Patrzysz na wiadomości wyszukane dla słów: wzorów fizyka matura
Wiadomość
  nowa mature z fizyki
[...]

na tej karcie wzorow to sa wzory fizyczne, Mendelejewa nie ma, moze sie
poprawia do matury...
Lacek


na tej* karcie do fizyki sa wzory fizyczne,
na tej* karcie do _chemii_ jest mendelejew.

* http://tiny.pl/hm28

ir.

 
  Zadania konkursowe

| Witam!
| Jestem uczniem 5 klasy szkoły podstawowej.
| Dostałem do rozwiązania zadania konkursowe:
| http://voila.pl/r5i7h/?1
| Wydaje mi się, ze 4 ( z 5 ) zadań rozwiązałem, ale z 1 mam problem - może

mi

| ktoś pomóc?

Zadanie 1 brzmi w przybliżeniu tak:
2 biegaczy okrąża stadion. Szybszy (pierwszy) osiąga metę
o 10 sekund przed drugim, a wiadomo, że jego prędkość
wynosi 1,08 prędkości drugiego (w oryginale: o 8% większa).
Należy obliczyć czasy obu biegaczy.

Nie wiem, czy w 5. klasie można stosować wzór:

droga = prędkość * czas, czyli: czas = droga / prędkość ?

Jeżeli tak, to odpowiednie czasy wynoszą:
Drugi biegacz: czas2 = droga / prędkość
Pierwszy biegacz: czas1 = droga / (prędkość * 1,08)
Różnica: czas2 - czas1 = 10 sekund

Stąd: (przed nawias wyciągam 'droga / prędkość')
droga / prędkość * ( 1 - 1 / 1,08 ) = 10
zatem droga / prędkość = czas2 = 10 / ( 1 - 1 / 1,08 )
czas2 = 135 sekund.
czas1 = czas2 / 1,08 = 125 sekund.


Dlaczego z armata na muchy?
Tu naprawde nie ma zadnej fizyki - to tylko V klasa SP.

Szybszy biegnie o 10 s szybciej co stanowi 0,08 czasu wolniejszego.
Mnozac przez 12,5 otrzymujemy, ze czas wolniejszego wynosi 125 sekund a
szbyszego 115 sekund (10 sekund szybciej).

Pozdrawiam ,
Filip Znaczynski
-----------
http://www.cauchy.pl/matura - Zadania maturalne z ostatnich lat

  Materialy z Analizy i Algebry - POMOCY


| [...] Natomiast ten drugi, gdy dostanie
| pytanie o jakies twierdzenie moze nie wiedziec o co chodzi, ale gdy
| spotka sie z zadaniem w ktorym musi skorzystac z jakiejs wlasnosci to z
| niej korzysta, niewiedzac nawet jak ta regulka sie nazywa.
Wiecie co? Był kiedyś taki wątek "Matura 2000". Otóż po parokrotnym
przeczytaniu powyższego uroczyście wycofuję wszystkie stawiane tam
przeze mnie tezy, posypuję głowę popiołem i wycofuję się rakiem.


Nieładnie jest odpowiadać sobie samemu, ale oto przeżyłem
załamanie. Właśnie na ćwiczeniach studenci trzeciego (!) roku
fizyki medycznej wykazali się nieznajomością wzoru Taylora,
postawiony zaś przeze mnie problem rzowinięcia w szereg Taylora
funkcji ln(1+x) z dokładnością do wyrazów kwadratowych w x
uznali za wtrafinowaną szykanę. Czas umierać...

  Prad zmienny - problem ze zrozumieniem.
Witam serdecznie,
jestem w trakcie powtarzania do matury i mam problemy z pradem zmiennym.
  Nie wiem jak sie zabrac za zadania, w prawdzie jestem po lekturze
"podstaw fizyki", ale tego dzialu nie rozumiem. Chociazby biorac
pierwsze lepsze zadanie: jest zarowka podlaczona do sieci (220Vsk 50Hz)
o mocy P. Jakie I przeplywa przez nia.
Nie wiem czy moge zastosowac wzor na P=UI czy Psk=UskIsk czy P=UskIskcos
fi jesli te ostatnie to skad wziasc fi? Poza tym co by sie stalo gdyby
podlaczyc w uklad szeregowo jakies C?
  Jezeli ktos moglby mi pomoc na przykladach lub nakierowac na
rozwiazanie lub na jakies zrodla w internecie bylbym bardzo wdzieczny.
Przepraszam za banalne pytania ale niestety nie jestem w stanie sam
pojac tego materialu i przydalo by sie jakies konkretne wyjasnienie.
Z gory dziekuje i Pozdrawiam
 
  Energia kinetyczna (STW) - matura

Witam.


 Tymczasem odpowiedź wg autora to: E_k=(3/4)m_0*c^2

Gdzie jest błąd?


Błąd polaga na zastosowaniu modelu:
zadanie -wzór -dane -wyniki, np:
"Ciało ma prędkość v=1m/s po czasie t=1s. Oblicz przyspieszenie"
Dane: v=1, t=1
Obliczyć a=?

Jak już zdajesz maturę z fizyki to oderwij się od tego schematu,
bo stosowanie wzorów na zasadzie 'aby literki się zgadzały' jest bez sensu.
Nie wiem, kto (autor zadania, czy Ty) zrobił błąd,
ale na boga, nie pisz suchych wzorów, trochę komentarza!
Analizuj krytycznie wyniki! Wyszło Ci: Ek = m0 * c^2.
A to energia spoczynkowa 1 elektronu.
Zniknął parametr 'v' (z warunków zadania pewnie?).
Być może przypadkiem tyle wyjdzie, ale warto przekształcać najpierw wzory;
oblicz Ek dla dowolnej prędkości v, przeanalizuj wynik.
Obliczyłeś spoczynkową energię "dwu minus jeden" elektronów,
przynajmniej Twoje rozwiązanie [poprzedni post] na to wskazuje.
Czy o to chodziło ?

Antek

  matura z fizyki

Witam, widzial juz ktos klucz odpowiedzi do probnej matury rozszerzone z
fizyki?
wojtaz.


Tak:
http://www.oke.waw.pl/html/matura/tydzien_drugi.html

w części podstawowej podoba mi się zadanie 2 i (odpowiedź) zad. 3.
zauważyliście?
Ponadto w podstawie programowej nie ma prawa Hooka (zad 9). Jeśli do wzoru
należało dojść samemu, to powinni podać jednostkę PRAWIDŁOWO.
Mam jeszcze kilka uwag, ale daruję sobie.

  pyt do maturzystow

a ogolnie jak Ci poszlo? pytam glownie o rozszerzony.

masz w pierwszy przyspieszenie wiadra 4m/s^2?

i ile ci wyszlo przyspieszenie grawitacyjne na tej gwiezdzie? jesli
pamietasz...


Podstawowy mi poszedł źle , jak dla mnie za dużo było teorii i pytań
niefizycznych. Mnie bawią przede wszytkim doświadczenia (i to co jest w
fizyce namacalne & układy eletryczno/elektroniczne [choć jakoś wybitnie
dobry w tym nie jestem])

Z tym wiadrem kompletnie zawaliłem, na lekcjach zawsze miałem gotowy wzór na
a wiadra - nie nauczyłm si go na mature i musiałem coś wyprowadzić, wyszło
mi, że g=g :D.

g na Syriuszu było jakieś wilekie (większe niż Ziemi - aż zaczalem się
zastanawiać czy wzór mam dobry - sprawdziłem: dla Ziemi mi sie zgodził :D),
cos z 3 na początku i ok. 5-8 cyframi dalej...

Chemia (rozpady) były w miarę znośne, na probnej (W-wa) było dużo trudniej

Pozdrawiam
Jacek Owczarczak

  pyt do maturzystow
trudniejszy byl probny?
przerabialem ten oke.waw.pl i wydaje mi sie latwiejszy....
moze dlatego ze go w domu robilem ;]

to g na syriuszu wychodzilo chyba na prawde tak kosmicznie duze - mi tez
wyszlo cos z 3 i kilkoma cyframi z tylu

chemia - zgadzam sie - za duzo tego - moze jutro bedzie geografia na chem.
;)?

ciekawe jak bardzo bedziemy zaskoczeni kluczem :)

pozdrawiam
Ch.


| masz w pierwszy przyspieszenie wiadra 4m/s^2?

| i ile ci wyszlo przyspieszenie grawitacyjne na tej gwiezdzie? jesli
| pamietasz...

Podstawowy mi poszedł źle , jak dla mnie za dużo było teorii i pytań
niefizycznych. Mnie bawią przede wszytkim doświadczenia (i to co jest w
fizyce namacalne & układy eletryczno/elektroniczne [choć jakoś wybitnie
dobry w tym nie jestem])

Z tym wiadrem kompletnie zawaliłem, na lekcjach zawsze miałem gotowy wzór
na
a wiadra - nie nauczyłm si go na mature i musiałem coś wyprowadzić, wyszło
mi, że g=g :D.

g na Syriuszu było jakieś wilekie (większe niż Ziemi - aż zaczalem się
zastanawiać czy wzór mam dobry - sprawdziłem: dla Ziemi mi sie zgodził
:D),
cos z 3 na początku i ok. 5-8 cyframi dalej...

Chemia (rozpady) były w miarę znośne, na probnej (W-wa) było dużo trudniej

Pozdrawiam
Jacek Owczarczak


  pyt do maturzystow

pierwsze zadanko tak policzylem:


[z poziomu rozszerzonego - matury z fizyki 2005 :o]

Poprawnie być powinno tak (wzór mam wyprowadzony w zeszycie do fizyki :))

*indeksik "1" oznacza, ze masa lub a dotyczy wiadra

a1=g*m1/(m1+0,5*m)

(dla I=0,5mr^2)

Z tego wynika, że wynik, to 5 m/s^2

Myśąlem, ze tylko ja poległem na tym pytaniu, a jak widac nie jest ze mną aż
tak źle :))

Ahaś, a klucz do odpowiedzi na pewno będzie rozbrajajcy :D, strach się
bać!!!!

Pozdrawiam
Jacek Owczraczak

Jacek - test podpisu

  Matura

Przygotwuje sie wlasnie do ustnej z fizyki... Glupio mi tlumaczyc ze
"droga rowna jest liczbowo polu figury pod wykresem zaleznosci predkosci
od czasu", wiec proboje wyprowadzic ten wzor stosujac calki. Np. w ruchu
jednostanie zmiennym:

s = calka( v(t) )dt
s = calka( Vp + at )dt
s = Vp*t + at^2 / 2 + C

No wlasnie. Wzor jest poprawny, ale co zrobic ze stala calkowania ?

MarB

  Matura

Dziękuję wszystkim którzy odpowiedzieli. Właśnie zdałem.

MarB
-----Original Message-----
From:      Marcin Bulandra
Posted At: Monday, May 11, 1998 8:34 PM
Posted To: fizyka
Conversation:      Matura
Subject:   Matura

Przygotwuje sie wlasnie do ustnej z fizyki... Glupio mi tlumaczyc ze
"droga rowna jest liczbowo polu figury pod wykresem zaleznosci
predkosci od czasu", wiec proboje wyprowadzic ten wzor stosujac calki.
Np. w ruchu jednostanie zmiennym:

s = calka( v(t) )dt
s = calka( Vp + at )dt
s = Vp*t + at^2 / 2 + C

No wlasnie. Wzor jest poprawny, ale co zrobic ze stala calkowania ?

MarB


  elektron cd..

ksiaze
nikt mu jej pewnie nie wyda...
Bo u nas to sie businesy robi na tarocie a nie na mysleniu...

jak w calym trzecim swiecie..

taka geopolityka?


u nas w ogole tak z calym podejsciem do nauki :( gleboko zakorzenione w

szkole, ktory w materiale jaki jest wymagany nieprzydaje sie w zyciu i jest
bezcelowy, fizyka jako przedmiotem trudnym na uslugach matematyki rowniez o
watpliwej przydatnosci.... na ludzi (w szkole, w mlodym wieku)
interesujacych sie przedmiotemi scislymi patrzy sie jak na dziwolagi...
powszechne uwaza sie za konieczne doskonala znajomosc jezyka polskiego,
literatury, wysmienite pisanie esejow na zadany temat, kulturoznastwo,
historie... :|... zreszta jak reformowali mature itp to slyszalo sie jakie
to podejscie jest do tematu. paranoja... a wydawcy? "jeden wzor zmniejsza
liczbe potencjalnych czytelnikow o polowe" - a i w naszym spoleczenstwie to
niestety przewaznie prawda :(... blah... jestem mlody czlowiek, zaslyszalem
w tv raz ze "do '89 naklady na nauke rosly"... tzn. ze po '89 juz nie rosly,
a wiec staly, albo spadaly? Polacy sie dorwali ... no ale wszyscy wiedza ze
na gorze nikt nie mysli :(...

  Książka/kursy przygotowujące do matury z fizyki

"Czy znacie

może jakieś  dobre książki, ewentualnie kursy dostępne w Internecie, które
pomagają w przygotowaniu się do matury?


Jest taka mała książka Jan Zambrzycki "Fizyka - podstawy teorii z zadaniami
dla kandydatów na wyższe uczelnie". Polecam ją dlatego, że jest tam w
zasadzie komplet typowych zadań, które może nie są specjalnie ciekawe, ale
powtarzają się co roku na maturze. Poza tym zawiera podstawowe wzory i
niektóre zadania są przykładowo rozwiązane, co ułatwia samodzielną naukę.

Teatime

  Zadanie

A jest ono takie:
Udowodnij, że w zderzeniu niesprężystym nie ma zasady zachowania energii.
Jestem uczniem klasy drógiej i z fizyki nie jestem mocny więc proszę o
wyjaśnienia.


Z ortografii również. A matura coraz bliżej. :)
Zasada zachowania energii obowiązuje, nie jest tylko zachowana energia
mechaniczna. Można to wykazać tak.
Zachowany jest pęd. Jeżeli napiszesz wzorem zasadę zachowania pędu,
zobaczysz, że masz tyle samo równań (niezależnych!) co niewiadomych.
Po dołożeniu równań przedstawiających zasadę zachowania energii
mechanicznej okaże się, że taki układ jest sprzeczny. Napisz to sobie,
i wszystko sam zobaczysz.

  Zadanie



| A jest ono takie:
| Udowodnij, że w zderzeniu niesprężystym nie ma zasady zachowania energii.
| Jestem uczniem klasy drógiej i z fizyki nie jestem mocny więc proszę o
| wyjaśnienia.

Z ortografii również. A matura coraz bliżej. :)
Zasada zachowania energii obowiązuje, nie jest tylko zachowana energia
mechaniczna. Można to wykazać tak.
Zachowany jest pęd. Jeżeli napiszesz wzorem zasadę zachowania pędu,
zobaczysz, że masz tyle samo równań (niezależnych!) co niewiadomych.
Po dołożeniu równań przedstawiających zasadę zachowania energii
mechanicznej okaże się, że taki układ jest sprzeczny. Napisz to sobie,
i wszystko sam zobaczysz.

--
Michał Wasiak


No dobra.
p1=-p2
czyli
p1+p2=0
czyli
(m1*v1)+(m2*v2)=0
a energia to tak
Ek+Ep=const
tak więc
Ek=1/2m*v^2
a
Epsprężystości=1/2k*x^2
No a co teraz ?

  Wiadomosci na filmoznawstwo
hi

eee momencik. Przedmioty scisle to przeciez matma, fiza itd. itp.
Po kiego grzyba humaniscie wzor na przyspieszenie ziemskie?
W niczym po za moze pisaniem ksiazki na temat praw fizyki mu sie to nie
przyda :)


po to chociazby aby moc wystrzelic na orbite satelite telewizyjnego i
bys mogl odbierac nie trzy a trzysta programow w swoim pudelku.

matematyka przydaje sie chociazby w zyciu codziennym kiedy panowie i
panie z telewizorka mowia, ze obniza podatki a rownoczesnie
podwyzszaja podatki tzw. posrednie i wmawiaja ludziom, ze bedzie to
dla "ich dobra". wcale sie nie dziwie lybackiej, ze wycofala
matematyke rok temu z matury - latwiej mozna wmowic nieuczonemu
motlochowi to co sie chce.

"Mein Fuhrer! I can walk!"
http://www.majkel.mds.pl

  Wiadomosci na filmoznawstwo

| eee momencik. Przedmioty scisle to przeciez matma, fiza itd. itp.
| Po kiego grzyba humaniscie wzor na przyspieszenie ziemskie?
| W niczym po za moze pisaniem ksiazki na temat praw fizyki mu sie to nie
| przyda :)

po to chociazby aby moc wystrzelic na orbite satelite telewizyjnego i
bys mogl odbierac nie trzy a trzysta programow w swoim pudelku.


Ale to wystrzeliwuja inzynierowie, projektanci, ludzie z NASA....a nie
Milosz i Szymborska :)

matematyka przydaje sie chociazby w zyciu codziennym kiedy panowie i
panie z telewizorka mowia, ze obniza podatki a rownoczesnie
podwyzszaja podatki tzw. posrednie i wmawiaja ludziom, ze bedzie to
dla "ich dobra". wcale sie nie dziwie lybackiej, ze wycofala
matematyke rok temu z matury - latwiej mozna wmowic nieuczonemu
motlochowi to co sie chce.


O Boze!
Nie wiedzialem ze to taki drazliwy temat

Ja nie mowie ze nie warto znac matematyki, tylko ze ja jej nie znosze i po
prostu wiem, ze nic z nia w przyslzosci nei bede robil (zawodowo)...chyba ze
bede pracowal w supermarkecie i odejmowal 1,30zl od 10zl.
Po prostu sa ludzie ktorzy maja zdolnosci do przedmiotow scislych, a sa tacy
ktorzy do czegos calkiem innego

temat, za moj brat widzac cos takiego zaczyna sie smiac przy jednoczesnej
zdolnosci do rozwiazywania najbardziej skomplikowanych zadan.

Po co na sile uczyc sie czegos w czym i tak nigdy nie bedzie sie super
dobrym? Lepiej rozwijac wrodzone zdolnosci ktore ma sie szanse doprowadzic
do poziomu conajmniej profesjonalnego

pozdr
Wizard

  Wiadomosci na filmoznawstwo

| Po prostu zycie kogos takiego jak ja, urodzonego humanisty, ktory nie
znosi
| przedmiotow scislych

| ehh, ale humanista to powinien lubic przedmioty scisle.
| pozdrawiam,
| antoni ruszkowski

eee momencik. Przedmioty scisle to przeciez matma, fiza itd. itp.
Po kiego grzyba humaniscie wzor na przyspieszenie ziemskie?
W niczym po za moze pisaniem ksiazki na temat praw fizyki mu sie to nie
przyda :)

pozdr
Wizard


po to humaniscie przedmioty scisle bo prawdziwemu humaniscie "nic co ludzkie
nie jest mu obce". nie chodzi mi tu o posiadanie wiedzy na takim samym
poziomie jak innych dziedzin ktore sie lubi (jesli sie lubi cos innego niz
przedmioty scisle of korz), ale jak to juz kilka osob wspomnialo, o
elementarna wiedze.
pamietam jak moj brat, w czasie kiedy studiowal astronomie na UW dostawal
bialej goraczki po rozmowach z "humanistami" z polonistyki. on byl be, bo nie
znal jakis tam dziel, a oni twierdzili ze sa w porzadku mimo, iz nie znaja
podstaw nauk scislych - bo sa przeciez humanistami i nie musza (widac takie
odwzorowanie w tym jak wyglada dzis matura).
z pewnoscia, jak sadze, jest wiecej otwartych glow u pracownikow naukowych
zwiazanych z naukami przyrodniczymi niz humanistycznymi (statystycznie rzecz
ujmujac).
pozdrawiam,
antoni ruszkowski

  Jakie przedmioty?
hehe :D spokojnie ja kończyłem profil j.pol, historia, j.franc. i nie zdawałem matury z matmy i fizy. Cóż... 1 sem w porównaniu do 2 nie jest zły :) ale 2... brrr
Dla mnie najtrudniejsze przedmioty to Matma i Mechanika. w porównaniu do Oceano... właściwie mamy bardzo podobne przedmioty bynajmniej na 1 i 2 roku. Matmę mięliśmy nieco inną na Transporcie co nie znaczy że łatwiejszą. Mechanikę... cóż... też nieco inaczej to wyglądało niż na Oceano. I podobnie było z Fizyką na której było ze 20 wzorów całkowych.. brrr.
Najważniejszą zasadą jest chodzenie na zajęcia i nauka (zwłaszcza jak ktoś jestem takim humanista masochistą jak ja) :)
  Czy ma to dla was jakieś znaczenie ??
Sam swego czasu chodzilem do LO. Poczatkowo planowalem isc po nim na ekonomie, jednak w klasie maturalnej zdecydowanym faworytem okazala sie politologia, choc mature pisalem z matematyki, ktora lubie do dzis (nie mam wyboru ). Na politologie zabraklo mi punktu (moglem sie teoretycznie odwolac), na szczescie mialem backup w postaci Politechniki Gdanskiej. Mimo, iz zostal mi jeszcze jeden egzamin na socjologie, postanowilem zostaje na PG... Do dzis dziekuje opatrznosci za moja niekonsekwencje, choc poczatki byly trudne, ba jezeli chodzi o fizyke to powiedzialbym bardziej niz trudne to udalo sie jednak po roku otrzymac stype naukowa. Studia coraz bardziej mi sie podobaja, rozwijaja w kazdym calu (projektowanie, wyobraznia, trudna do zdefiniowania "poradnosc"), no i mam czas takze na czytanie ksiazek bez ani jednego wzoru Nie rozumiem, tylko dlaczego Moon tak wyskakujesz, ze technika sa gorsze, bo mniej ludzi dostaje sie na uniwerek. Problem z uniwerkami jest taki, ze stosunkowo trudno sie na niego dostac (pewnie, jakbym posiedzial dluzej niz tydzien nad historia i wosem to bym zdal z palcem w ...) a potem z goreczki. Na politechnikach odwrotnie. Zeby nie bylo, nie mowie o wszystkich kierunkach, ale o przewazajacej czesci. Imo i tak czy LO czy technikum, to wiedza jaka wyniesiesz jest "skromna". A jak juz sie czepiamy przyszlosci to po psychologii pracy za wiele nie ma... niestety (dane z PUP-y ).
  Technikum pogimnazjalne informatyczne
Troszkę mnie nie było bo przygotowuje się do maturki właśnie

Jestem w 4 klasie technikum elektronicznym w Łodzi a co mogę o nim napisać:
- poziom fizyki (sama fizyka to podstawowe wiadomości ale jeżeli mowa o przedmiotach zawodowych zaczynając od praw oma a do bardzo rozszerzonych wzorów) - spokojnie rozszerzona na maturze
- poziom matematyki (jak wiadomo matematyka jest związana z fizyką ale poziom jest bardzo słaby ale zależy od chęci i zaangażowania sądzę że przy solidnej pracy to 90% podstawa) o rozszerzonej nie ma mowy - dodatkowe zajęcia 12 h tygodniowo na polibudzie kurs - rozszerzona
- poziom zawodowych przedmiotów (akurat tutaj wypowiem sie po egzaminie zawodowych jak na razie nie miałem problemu z żadnymi ale i tak technik mi nie potrzebny bo na polibudę się wybieram)
- polski - tutaj sądzę, że do 50% podstawowa może 60% max
- angielski - zależy od grupy ale i tak większość zdaje podstawową - mały przelicznik na rozszerzonej.

Tak naprawdę zależy od zainteresowań. W tym roku powstało u nas technikum o profilu informatyk ale to co się dowiedziałem to jest to lipa konkretna bynajmniej u nas. Jeżeli chodzi o mój profil elektronik (systemy i sieci komputerowe) to więcej elektroniki niż tego drugiego.
Jeżeli idziemy do technikum musimy się pogodzić, że czegoś więcej się nauczymy a czegoś mniej. Najbardziej mnie przeraza to że u nas zdaje tylko około 20% uczniów matematykę a z 14% fizykę bo większa cześć zdaje historie lub wos bo chcą pózniej iść do roboty a maturę tylko zdać
  [F. jądrowa] Energia cząstek alfa
Przepraszam, że jeszcze raz zawracam wam głowę jednym i tym samym zadaniem, ale chyba mnie dopadło jakieś totalne zaćmienie.

Skorzystałam z wypowiedzi GERSO i doszłam jedna do tego, że tam miała być liczba atomowa a nie masowa, i w dodatku miał być azot, tylko to zupełnie pokręciłam, więc obliczałam zgodnie ze wzorem, na podstawie obliczeń KRIS, więc mam nadzieję, że tutaj nic nie zakręciłam:



No i potem przeliczenie na eV


Wyszło

miał wyjść 5eV
zupełnie nie wiem jak to miało byc aż mi wstyd

Błagam, włóżcie mi to do głowy łopatą
Do teraz miałam szczęście, fizyka mi przepadała, bo matury, bo jakaś wycieczka, ale teraz nie będzie zmiłuj się, w środę fizyka będziena pewno i muszę umieć.
  Matura fizyka
Zadanie z próbnej Operonu :
1.Startujący samochód wyścigowy w szóstej sekundzie ruchu jednostajnie przyspieszonego przebył drogę 11m.
a) Oblicz przyśpieszenie samochodu
I tu problem.Dlaczego nie mogę wyliczyć a ze wzosru
delta s = x0 + v0*t + at^2/2
Gdzie x0 i V0 = 0 (bo startuje) więc
s=at^2/2
Gdzie za t podstawiam 6 ,a za s 11 ?
Autorzy "proponują" aby aby wykorzystać s6 i s5 ,aby obliczyć zmianę położenia
wtedy wzór przyjmuje postać delta s= a(t6^2 - t5^2)/2
Gdzie t6 i t5 to odpowiednio 6s i 5s ??
2.Ciało o masie 0,3kg znajduje się na równi pochyłej o kącie nachylenia 30 stopni.
a) wymień siły działające na ciało.WYkonaj rysunek.
Wydawało mi się ,że nalezy zaznaczyć : Fg , Fs (siła ściągająca , "rownoległa" do równi) N (nacisk ) , R - reakcja podłoża , i Ts - tarcie statyczne.
A autorzy na rysunku dali jedynie Fg i R.
Ok , Fs i N to jest "rozłożenie" Fg na składowe , czyli tarcia statycznego nie należy uwzględniać ? Czy mój rysunek byłby błędny ??
Z góry DZieki za pomoc.
  Odbiornica pradu
Ja rozumiem, że nie masz fizyki na maturze, ale wstawic do wzoru chyba potrafisz.

Ad. 1.



I - natężenie
p - moc
U - napięcie

Ad. 2.

Z pierwszego zadani masz wzór:

Prawo Ohma:

Z drugiego wyliczysz U i wstawisz do pierwszego. Obliczysz opór. Nastepnie skorzystasz ze wzoru z oporem właściwym:
.

R - oprór
ρ - opór właściwy
l - długośc
S - przekrój.

Ad. 3.

Załóżmy, że przewód jest walcem o przekroju S i długości l. Znasz S pole przekroju z zadania nr 2 i długość l z treści zadania. Obliczysz objętość. Znając gęstość miedzi możesz obliczyćjej masę.

Teraz jużpowinno być wszystko jasne. Wystarczy powstawiać do wzorków i obliczyć. Pamiętaj o pilnowaniu odpowiednich jednostek.

wymiennik
  Energia bryły sztywnej
Witam przygotowuję się do matury z fizyki i mam kłopot z jednym zadaniem:

"Na równię pochyłą o kącie 30 stopni wtacza się bez poślizgu kula o v = 10 m/s . Na jaką wysokość wjedzie kula?"

Rozwiązując to zadanie o zasadę zachowanie energii wyszedł mi inny wynik niż w oparciu o ruch.

1. Energia:

mgh = (mv ² )/2 + Iw ² /2

i z tego policzyłem a. a drogę jako ruch jednostajnie opóźniony wyraziłem jako v ² /2a. z tego wyszło mi 7/10 * v ² /gsin α .

2. Ruch.

z układu równań ma = mgsin α + T oraz ε = M/I Policzyłem a (które jest inne od tamtego bo wynosi gsin α /(3/5a) . Ogólny wynik, przy takim samym wzorze na drogę wychodzi 3/10 * v ² /gsin α. Gdzie jest mój bląd w myśleniu???

Z góry dzieki za pomoc
  Próbna Matura 2009 - styczeń (komunikat CKE)
Dyrektor CKE informuje, że próbny egzamin maturalny odbędzie się w styczniu 2009 roku w następujących terminach:

9 stycznia 2009 roku – język polski poziom podstawowy,

12 stycznia 2009 roku – język obcy nowożytny,

13 stycznia 2009 roku – przedmiot wybrany,

14 stycznia 2009 roku – język polski poziom rozszerzony dla chętnych.


Szkoły otrzymają następujące materiały egzaminacyjne:

wydrukowane arkusze z języka polskiego (poziom podstawowy) dla wszystkich uczniów;

płytę CD zawierającą:

o arkusze i modele odpowiedzi ze wszystkich przedmiotów egzaminacyjnych,
o tablice ze wzorami z matematyki, z fizyki i z chemii,
o arkusze dostosowane dla osób z dysfunkcjami wzroku i słuchu;

płyty CD z nagraniami do egzaminu na poziomie podstawowym i rozszerzonym z następujących języków obcych: angielski, niemiecki, rosyjski, francuski, hiszpański, włoski;

płytę CD zawierającą materiały do egzaminu z języka obcego nowożytnego nauczanego w systemie dwujęzycznym (szkoły według bazy danych z 2008 roku);

kolorowe mapy z geografii, zgodnie z zamówieniem złożonym w okręgowej komisji egzaminacyjnej.

Szkoła drukuje arkusze we własnym zakresie (z wyjątkiem arkuszy z języka polskiego dla poziomu podstawowego) oraz kopiuje płyty w zależności od potrzeb.
  kto pisze jutro ten test po gimnazjum
te wszystkie egzaminy typu gimnazjalny ,matura to jeden wielki lajt. na stuiach to sie dopiero dzieje. Nie masz sie zupelnie czym przejmowac. Na studiach jeden egzamin to 10 razy wiecej niz sie uczylem do matury :] wiec przypomnij podstawowe wzory, sprawdz jak napisac dobra rozprawke , przypomnij podstawoe daty z hstorii fizyki troche i tyle:) no i oczywiscie matma... Najlepiej to sobie sciagi ze wzrow jakies dobre opracuj
  O nowej maturze
no dobra dobra ale to chyba logiczne, ze jak zdajesz rozszerzona to dolicza Ci za nia punkty!!!!!!!!

a tak ogolnie do temetu bezsensu matury...
matematycy i fizycy cieszcie sie, ze mogliscie miec wzory! ja zdaje chemie i kazdy wzorek musze znac na pamiec!!!! bezsens, bo skoro np na biologii praktycznie nie trzeba bylo zadnych konkretow pamietac, to dlaczego na chemii.... niech sie cholera zdecyduja w tym ministerstwie! albo matura ma sprawdzac umiejestnosci ucznia albo jego wiedze!!!! to niesprawiedliwe, ze na niektorych przedmiotach wystarczy myslec a na innych... sami wiecie o co mi chodzi
poza tym jak ktos widzial moze przykladowe zadania z chemii to wie o czym mowie... moja pani psor z wiekszoscia miala problem [np nad jednym zadaniem siedziala 30min!!!!] a co do niektorych wyglaszala poglad: "nie no tego na pewno nie bedzie! ja takie rzeczy to na studiach mialam, teraz to nie pamietam..."
pakiet zadan z chemii na starej maturze byl o wiele prostrzy! robilismy go na lekcji w 2giej klasie na ocene i wiekszosc miala powyzej 60%...
  SPAM...
Ja miałem 38 a najlepszy w klasie to był 39
Poczekamy jeszcze go gim. testu i zobaczymy


Test po podstawówce ? Panowie Wy do matury poczekajcie, wtedy sie pochwalicie ile mieliście Jak widze czasami pytania z matur to mnie rozkłada, szczęście ze nasz rocznik nie musi pisac obowiązkowej z matmy, bo to byłaby klęska. A test gimnazjalny to był taki że jedyne co mi sie przydało to wzory z matmy i fizyki, na humanie były tak ułożone pytania, ze wymagały minimum wiedzy, a maksimum umiejętności czytania ze zrozumieniem
  Matura z informatyki (2008)
Ja myślę, że na webmasterce, systemach operacyjnych czy sieciach itp. mogą znać się dzisiaj nawet dzieci 9 letnie załóżmy a matura to jednak sprawdzenie użycia tej wiedzy w praktyce, czyli do rozwiązania problemu - zastosowania tej wiedzy komputerowej.
Ja obejrzałem jeden z tych testów co tam było o głosowaniu (drugi był error i się nie otwierał) i powiem tylko tyle - dla kogoś nieprzygotowanego do intensywnego myślenia i kombinowania (jak czytelnika czyli mnie) i to na 2.5ha tylko - test nie do rozwiązania.
Ale już jak ktoś jest w tzw. gazie myślenia, czyli właśnie w wieku 18-19 lat, ma obstukaną matmę i logiczne myślenie - pewnie na minimum 3 test do zaliczenia.

Nie spierałbym się, że to sama matematyka. Nawet robiąc te nasze gry musimy umieć zastosować wiedzę matematyczną, fizykę i logikę - inaczej zrobimy, ale z gotowymi ruchami silniki nie oparte na skomplikowanych wzorach (jak RX ). Samo odpytanie z wiedzy ogólnej byłoby zbyt proste na maturze. Z matmy też nie ma pytań o wzory tylko trzeba rozwiązać problem (zadanie) z użyciem tych zasad i wzorów.
  Manifest maturzysty (nie)informatyka ?
A matura z polskiego to obecnie naprawdę jest baaardzo prosta.
Przeczytać tekst i odpowiedzieć na parę pytań i coś tam skrobnąć.
Przecież wszystko jest podane na tacy.


Z matmy jest łatwiej - dostajesz tablice ze wzorami, więc nawet nie musisz ich znać, wystarczy umieć je zastosować

- - -

Owszem matma nie powinna być obowiązkowa - po co utrudniać życie tym którzy nie będą z niej korzystać, ale na tej samej zasadzie po co utrudniać życie ludziom którzy chcą iść na politechnike i kazać im uczyć się polskiego. Człowiek który chce porządnie zdać mature z fizyki i matmy raczej nie chcą tracić czasu na czytanie lektur (tym bardziej że prości matematycy nie zawsze rozumieją co autor miał na myśli - a przynajmniej ja nie zawsze rozumiem). A argument, że polski to nasz ojczysty język raczej nie oddaje sensu zdawania go - nie trzeba zdawać matury z geografii polski, lub historii polski bo sie w niej mieszka a przecież jakąś wiedze każdy polak na ten temat mieć powinnien.
  Manifest maturzysty (nie)informatyka ?
KLAPEK, wybacz, ale to, ze nie potrafisz policzyc prostej calki nie czyni z Ciebie humanisty. Co najwyzej czlowieka, ktory nie potrafi policzyc prostej calki. Nieznajomosc matematyki na poziomie matury (podstawowym, rownania kwadratowe, etc...) to nic wiecej jak kalectwo umyslowe, bo nie zdolales sobie przyswoic tego co powinienes uzyskujac wyksztalcenie srednie. W dzisiejszych czasach, niestety, ludzie szczyca sie oprocz znajomosci Szekspira (co niewatpliwie jest mile widziane u humanisty) rowniez tym, ze nie potrafia wprawnie dodawac liczb wiekszych niz 10 (co dyskwalifikuje jako humaniste). Znam (osobiscie lub potrafie wskazac) cala mase humanistow fizykow, matematykow czy informatykow, ludzi, ktorzy potrafia swietnie pisac, sa oczytani, znaja lacine, interesuja sie szerokim spektrum zagadnien (cos jak stawianie sobie za wzor Leonarda DaVinci - bo jego za wzor powinien miec kazdy humanista). Znam (w sensie jak poprzednio) cala mase ludzi, polonistow, filologow..., ktorzy humanistami nie sa. Maja klapki na oczach i nie dostrzegaja nic poza swoim "humanizmem". A okreslaja sie tak tylko dlatego, ze mysla iz fakt nieumiejetnosci dodawania daje im po temu prawo.
  Manifest maturzysty (nie)informatyka ?
Ciekawe jak bez znajomości całek obliczyłbyś na komputerze jak najoszczędniej powycinać określony wzór z kawałka materiału,


bez obrazy ale po groma mi to.
To jest jeszce jedna rzecz która mnie wpienia, nieżyciowość zadań z matmy to jeszcze zniose że losujemy kule z urny i tego typu rzeczy, ale jak z fizyki na próbnej maturze czas hamowania samochodu jadącego z prędkością 40km/h wynosił 70 sekund to spadłem z krzesła ale mowie sobie ze to probna to mniejsza o to . A okazało się żę jest to prawidłowa odpowiedź
TO chyba ten samochód jechał na łysych oponach letnich po czystym lodzie

Zreszta co tu dużo pisać jka ktoś zainteresowany to
http://www.wsip.com.pl/se...trony/forum.htm

A jesli chodzi o informatykę i inne dziedziny wiedzy, to musiałbyś najpierw skończyć np ekonomie a potem informatykę ze specjalnością programowanie sieciowe, żeby napisać powiedzmy system bankowości elektronicznej, ale to dal mnie mija się z celem bo jak ktoś jest od wszystkiego do jest do niczego a przy takich projektach pracuje cala masa ludzi
od informatykow programistow, specjalistow od bezpieczenstwa i sieci analitykow, prawnikow i ekonomistow, jedna osoba nie dalaby rady wszystkiego wykonac.
  Pytania kandydata o zakres studiów
Byl kiedys z nami pewien kolega -- moze niewiele osob pamieta Marcina (Mistrzu), mieszkal z nami w Parawanie. On przyszedl na studia informatyczne tylko po to zeby udoskonalic sie w PHP, MySQL, etc. ogolnie WWW - no, znal sie na tym i chcial sie jeszcze bardziej znac.

Nie dal rady na Analizie Matematycznej i Logice, poszedl na licencjat, ktory jednak okazal sie 'za malo praktyczny' i olal to. Poszedl do studium informatycznego, na ktorym na pierwszych zajeciach facet mu wpisal 5.0 do indeksu bo znal jakas rzadka komende w DOSie, gdzie wiekszosc jego wspol-studentow ledwo umiala DOS'a wlaczyc.

Na politechnice tez Cie nie ominie to co straszy po zgooglowaniu, jednak bedzie tego mniej i w prostszej formie, w zamian bedziesz mial smakowitosci w postaci "drutów" i Fizyki 1,2,3,...,n.

Wiec juz wiesz jakie masz drogi kariery - ciezki matematyczny, teoretyczny Uniwersytet, ciezka 'fizyczna' Politechnika, lub jakas szkola prywatna, kilkuletnie studium wzorem Marcina, albo olej to wszystko, przez rok ucz sie narzedzi we wlasnym zakresie i po maturze idz do roboty jako technik informatyk.
  Matura 2007
to, co lubię więc jak nawet trzeba się wiecej pouczyć, to robię to z przyjemnością.

a mnie nie kręci fizyka, poszłam na infę bo ją uwielbiam, a tu zonk cały rok zajefajnej fizyczki trzeba przeżyć ;P więc soryy winetu, ale ja np. z przyjemnością nie do wszystkiego co mi zaserwują na studiach, a co muszę przetrawić studiując to co lubię, podchodzę przy nauce ;P
poza tym na egzamin na studiach masz do nauczenia się jeden semestr, a do matury miałam do opanowania 4 lat czegoś, czego nienawidziłam ;P dlatego zdecydowanie wolę studia i egzaminy ;D

o widzisz, ale nie do końca masz racjon, bo przytaczając znowu przykład zajefajnej fizyki, my przerabiamy w ciągu roku cały zakres liceum czyli de facto 3 lata + program jest bardziej dogłębny i rozszerzony, bo nie wystarczy znać wzorów, trzeba wiedzieć skąd one są i każdy wzór i prawo udowodnić i wyprowadzić ;] więc myśle, że zakres na studiach jest porównywalny, a nawet wiekszy do matury na takiej sesji ;p

ale Val rozumiem Cię szłaś innym systemem i nasza matura w porówaniu do Twojej matury to jest jakiś dowcip , nie dość, że 30% i zdana matura to 5 razy można podchodzić i jeszcze im (nam) źle , ale to jest polska mentalnośc
  matura 2009.
zdawajcie matme, to jedyny przedmiot na który nie ma kucia. parę wzorów na krzyż i cała filozofia!

znając 100 wzorów zdasz maturę z matmy na 5 (czy an te 100%)

debil?
dać ci zadanie z matmy, gdzie potrzebna jest tylko znajomość f.tryg, i właściwości trójkąta? zrobisz je ze wzorami w ręku?

zrezygnowalem z fizyki, bo nie ogarne tylu przedmiotów, a nie potrzebna w sumie mi jest.
  Czym jest dla Was ściąganie?
Kevin Aiston powiedział że jeśli ktoś ściąga na egzaminie nie ma szacunku do samego siebie.Zgadzacie się z tym?

Po części tak. Bo jak mam zdawać na maturze rozszerzony polski, to zdaję go po pierwsze, by dostać się na filologię polske, a po drugie by wiedzieć, że rzeczywiście powinnam tam pójść. A jeśli uda mi się ściągnąć, to nie będę tego pewna.
Chociaż tak jak vampirii666 zdarzyło mi się ściągać na czymś kompletnie mi niepotrzebnym w przyszłości. Rozumiem, że matma kiedyś tam na pewno się przyda, ale zawsze można znaleźć gdzieś porzebne wzory, choćby w sieci. Nie trzeba koniecznie się wykuwać. Tak samo z fizyką czy chemią i jeszczeinnymi ścisłymi przedmiotami.
Problem polegał zawsze na tym, że ja po prostu nie umiałam ściągać, tak samo zresztą jak nauczyć się tych przedmiotów.
Z kolei ścisłowcy mają na odwrót - nie czują potrzeby uczenia się historii czy polskieo i ich absolutnie rozumiem.
Głupotą jest jedynie ściąganie na językach, bo tego wszyscy będą potrzebować, oraz na po, z tematów udzielania pierwszej pomocy. To drugie każdy powinien mieć w małym palcu.
  Korepetycje z Fizyki
Marian Gońda - imo wzór nauczyciela matematyki w liceum. Pomoże także przy fizyce. Wspaniały człowiek i pedagog. Radzę już z nim rozmawiać, bo po wakacjach może już nie mieć miejsc - jest oblegany przez maturzystów.

Aha, wypowiedz się o lekcjach fizyki, może ludzie nie popełnią tego błędu co my...
  Bełza za drzwi
No ładnie, Emi, w poście macsoca masz klasyczny przykład twórczości osoby nie obciążonej nadmierną wiedzą, za to posiadającą niewątpliwie umiejętność wyszukiwania danych

Co do domniemanego przeładowania programów, trąbi się o tym przynajmniej od wczesnych lat 80-tych. Było podówczas faktycznie tego trochu (rachunek prawdopodobieństwa w 5 klasie podstawówki bodajże), lecz jakieś 90% uczniów nie miało problemu z opanowaniem materiału w stopniu przynajmniej dostatecznym. Jednak już wtedy zaczęło się systematyczne "odchudzanie" programów, "wyrównywanie szans edukacyjnych" poprzez równanie w dół itp. Efekty są zaś takie, że obecnie np. na maturze z historii (poziom rozszerzony) jedno z pytań sprowadza się do podania stopnia pokrewieństwa dwóch osób w oparciu o (przedłożone) drzewo genealogiczne, zaś na maturze z fizyki wymaga się od abiturienta obliczenia prędkości radialnej galaktyki w oparciu o prawo Hubble'a drogą podstawienia gotowych danych do gotowego wzoru. A i tak zainteresowanie amnestią maturalną było swego czasu spore...

Mała dygresja offtopiczna. Swego czasu na II etapie olimpiady astronomicznej (rok '95 bodajże) mieliśmy m.in. za zadanie wyznaczyć prędkość radialną galaktyki w oparciu o podane widmo (w formie wykresu natężenia promieniowania w funkcji długości fali). Zadanie było banalne o tyle, że już na pierwszy rzut oka dało się zidentyfikować linię Lyman α - co prawda tak przesuniętą ku czerwieni, że wylądowała dobrze w zakresie światła widzialnego. Aż się dziwowałem, jak mogli dać nam coś takiego.
  oceny, maturka a studia
chcialbym isc na PPT i to strasznie (z tego co sobie poczytalem).
jest jeden problem moja fizyka. po raz nie zdaje matury z fizyki, po dwa moglbym zdac fizyke na PWr skoro nie mam jej na maturze ale to i tak odpada bo jestem za cienki z fizyki...

system przyujmowania u was dla mojego roczniku i nowej matury:

W = M + F* + 0,1JP + 0,1JO

M = matura pisemna z matematyki (podst+rozsze)
JP = matura pisemna z polskiego (podst+rozsze)
JO = tak samo jak wyzej tylko anglik

!!! F !!!!!! = matura pisemna z fizyki*2, ewentualnie egzamin wewnetrzny z PWr z fizyki*2 lub w najgorszym przypadku 25% z oceny z fizyki jaka mialem na swiadectwie. mialem 4 = 70 punktow z czego 25% to lekko ponad 15. jezeli podstawimy z F do wzoru 15 (gdzie reszta pewnie bedzie miala 60-140) to od razu odpadam... ;[

wyjscie: zdawac fizyka u was na PWr ;[ gdzie przez cale LO walilem teorie, nie rozwiazywalismy ani jednego zadanka ;[
  Szkoła / plany na przyszłość
Ej, jak to jest w Polsce? Macie testy z każdego przedmiotu, czy tylko tak ogólnie?


W gimnazjum jest jeden test z przedmiotów humanistycznych <polski, historia, WOS, trochę sztuki>, jeden z języka obcego i jeden matematyczno przyrodniczy <czyli matma, biologia, chemia, fizyka, geografia etc>.
W LO natomiast obowiązkowa jest matura z polskiego, z języka obcego i przynajmniej jeden przedmiot, wybrany dowolnie, max. chyba 6 jest <myśli>

A co do przyszłorocznej obowiązkowej matury z matmy - naprawdę, nie należy jej się bać! Widziałam kilka przykładowych arkuszy i zadania są na zasadzie "Podstaw dane do wzoru, który masz w karcie leżącej obok Ciebie na ławce i policz wynik na kalkulatorze" <bo karty wzorów plus proste kalkulatory chyba wciąż będą obowiązywały>. Swoją droga, uważam, że to bardzo dobrze, że matematyka wraca jako przedmiot obowiązkowy na maturę. Chociaż w minimalnym stopniu zmobilizuje do nauki tego przedmiotu, bo to jest trochę jednak wstyd, że po LO niektórzy nie potrafią rozwiązać naprawdę prostych zadań.
  Hej, za rok matura...
licz testy - jak przeliczysz każdego po przynajmniej 10 podstawowych i rozszerzonych to nie masz co się bać. Poza tym matmę i fizę można zdać tylko podstawiając do wzorów, które się ma podane. Myślenie nie jest potrzebne.

Ta, matematyka jest jak kobieta, trzeba umieć wykorzystać. Fizyka podobnie, tylko, że więcej teorii tam jest.

Powiem jak u mnie wyglądała ustna:
Część osób się ostro przygotowywała, ja sobie przeczytałem kilka książek (co niektórzy oparli całą prezentację na jednej pozycji) i na spokojnie na 2 tygodnie przed matura przygotowałem sobie treść prezentacji, na parę dni przed się jej nauczyłem, opowiedziałem i dostałem (ja! antyhumanista i typowy ścisłowiec z mat-fizu!) 20/20.

A to akurat nie prawda, nie ma typowych matematyków i humanistów. Po prostu jak sobie wmawiasz, że jesteś humanistą (jak ja przez wiele lat) to żyjesz w tym utwierdzeniu. To znaczy... dla chcącego nic trudnego. Ale zgodzę się, ze ktoś ma lepsze predyspozycje do j.polskiego lub matematyki, nie zgodzę sie natomiast, ze nie da sie czegoś nauczyć.
  OFFTOPIC
Boro - no nie wiem. Na początku padło założenie, że g(x)=-f(-x) a chyba niekoniecznie było. Cholera, nie pamiętam już. Ale to na początku to jakiś idiotyzm, na poziomie wiedzy licealisty to nie mogłoby być coś innego, niż fnkcja trzeciego stopnia.

granice z matur wypadły w tym roku, ale jeszcze mogą wrócić.

Do tego kolejny błąd był w fizyce R - podano zły wzór - w sumie nic to nie zmieniło, ale chodzi o sam fakt.

btw. najgorszym dla mnie błędem jest to, żę w fizyce teoretycznie mogą paść zadania, do których trzeba użyć całek albo macierzy, a ich już w programie matmy nie ma;D.

Edit: wy, którzy domagacie się aktualek: zadajcie sobie najpierw jedno cholernie ważne pytanie: a przeczytałeś chociaż połowę starszych tekstów na orbicie!?
  Energia potencjalna a kinetyczna oraz cała reszta
No ladnie teraz wszystko jasne

Gadzi a z fizyki na poziomie maturalnym i stusiow wyjasnien tez udzielasz? :> Co prawda matury z tegop nie zdaje *zaczynam zalowac xD* ale nie moge sie tak wprost przyznac profesorom na uczelni ze z tego przedmiotu to ja niewiele xD *ze wzoru (o ile wiem jakiego xD) to ja sobie ladnie wszystko policze ale zeby tak wiekszasc zadan rozwiazac to raczej odpadam xD* Lubie ejdynie laboratorium z fizyki *psorek to chyba zauwazyl i mam nadzieje ze mi za to oceny podrasuje xD albo dostawi cs z aktywnosci czy cus xD*

Ogolnie to doszlam do wnuiosku, ze problem Kawaii skojarzylam z odpowiednim dzialem, nazwami itd i jestem z siebie dumna no xD
  Umysły
no ja raaczej jestem umyslem scislym, głownie chemia mnie interesuje a także matma. Reszta to tak pi razy drzwi, fizyka narazie nie mam wiekszych problemów ale co to za fizyka bez równań różniczkowych ze :)) wogle ciężko cokolwiek powiedzieć, bo do połowy nauk ścisły mam za niski poziom matematyki takie życie ;P jeno chemii ucze sie z podrecznikow akademickich, jakoś leci [cała rodzina to studiuje/ała więc problemów nie ma]. Polski jest ciekawy pod wzgledem historycznym jednakże nowa matura jest żałosna [pisanie wedle klucza] wiec na lekcjach jego raczej śpie. do historii mnie zniechecila nauczycielka, uczyc sie tego nie mam czasu ;P biologia raczej nie ciekawa reszta to nie wiem po co jest

Agloval napisał/a:

Fizyka jest fajna, ale na poziomie kwantowym p
rozwiązanie równania Schrodingera ze :)) super fajne

Agloval napisał/a:

Co tu studiować na biologii
60 wzorów wynikających z prawa działania mas ze :))

wojsko wzywa; P
  Ściągać, albo nie ściągać?
sciaganie to oszustwo samego siebie i nauczyciela ..hm ja sie przekonalam ze moze nie mialam rewelacyjnych ocen z polskiego ale nigdy nie sciagalam (nie bylo jak) i udalo sie zdac mature .no gorzej mialo pare osob z mojej klasy a szczegolnie jedna co z tego ze miala z polaka dobre oceny jesli na maturze sie wylorzyla chociarz tez miala sciagi. nie powiem ze ja nie sciagalam nigdy bo to sie zdarzalo ale na przedmiotach ktore hm nie sa mi teraz do niczego potrzebne tj fizyka czy tez chemia ani glowy do regulek a tym bardziej do wzorow ale korzystalam z nich juz wtedy jak zapomnialam jak dokladniej szla dana regulka.
  Ściągać, albo nie ściągać?
bo ściągi kserowałam w szkole tuż przed sprawdzianem xD

kto Ci kserował to wiadomo xD
Ściąganie... jest to dość obszerny temat. Znam osoby,które na każdej kartkówce są obładowane ,papierkami, , czegoś takiego nie popieram,jeśli wybrało się liceum,profil,który choć w małym stopniu Cię interesuje powinno się dać coś z siebie.
Sama ściągam czasem przeważnie jest to fizyka (jestem na profilu humanistycznym). Ten przedmiot przebiega u nas na 45 minutowym pisaniu w zeszycie dziwnych wyrazów i dziwniejszych wzorów. Na każdej kartkówce nauczyciel siedzi przy biurku i udaje,że nic nie widzi,sam często powtarza,że jak kogoś interesuje fizyka to pomylił profile xD (fizykę mamy tylko przez rok,potem spokój ;P). Czasem zdarza się ściąganie przy obszerniejszych partiach materiału,często zapisuje sobie pierwsze trzy litery jakiegoś zagadnienia ,które pomogą mi podczas kartkówki przypomnieć jego treść,kiedyś robiłam rysunki... Ściąganie jest zjawiskiem powszechnym,należy jednak pamiętać,że nie zawsze to nam pomaga,czasem zostawia ,luki, ,które mogą odbić się choćby na maturze. Ja przykładam się do przedmiotów zdawanych na *maturze*(zastąp to innym odpowiednikiem,bo ja nie miałam pomysłu ).Ich uczę się skrupulatnie z większym bądź mniejszym zainteresowaniem,resztę na zasadzie nauczyć się /napisać/zapomnieć...to tego ściągi się przydają
  Postrzelenie przez własny pobojczyk
Witam
Sledze temat z czystej ciekawosci, to urzadzenie tez poogladalem sobie na YouTabe i mam teraz taaaakie oczy :galy:



czysta fizyka, w ramach tego ze za troszke ponad miesiac zdaje z niej mature postanowilem policzyc temperature panujacą w takim "rozpalaczu".

załozenia:
średnica tłoka- 1cm
długośc cylindra- 8cm
spezanie do 5mm od dna cylindra
temperatura otoczenia- 20stC

po wyliczeniu wychodzi mi..... 4415st celsjusza :galy: :galy: :galy: :galy: Albo coś zle policzylem albo taka temperatura naprawde sie tam wytwarza, jednak trwa bardzo krótko :039:

Uzyłem przekształconego wzoru na przemiane adiabatyczną
http://pl.wikipedia.org/w...na_adiabatyczna
pozdro
  Uzytkownicy nastolatka- pomocni w nauce.. :)
Witam bardzo serdecznie.

Usilnie szukam pomocy, bo od dwóch godzin chce mnie jasny trafić i krew nagła zalać.

Mam problem z zadaniem z fizyki. Mianowicie mam obliczyć siłę ciągu silnika. Podane mam dane Power (Moc) - 90 KM i prędkość samochodu (V) - 54 km/h. (15 m/s)

Wszytko ładnie pięknie, zadania mam zobrazowane, wiem jak rozwiązać, ale mam problem z przekształceniem wzoru.

Analogicznie postępuję tak:

P = W/t
P= F*s/t / :F
P/F = s/t
P/F = V /:P
F = V/P

Jednakże wiem, że wynik ma być inny, niż ten który mi wychodzi.

Przekształcając wzór po raz drugi, wychodzi mi:

P = W/t
P= F*s/t / :F
P/F = s/t
P/F = V / *F
P = V*F / :V
P/V = F

I tenże wzór pasuje i wynik wychodzi mi dobry.

Moja prośba wygląda następująco...
Uprzejmie mi proszę wskazać na przykładzie tych dwóch wzorów, dlaczego przekształcając tą końcówkę, otrzymałem dwa różne wzory... I jaka jest zasada takiego przekształcania

Problem jest dla mnie o tyle irytujący, że zamierzam zdawać maturę z Fizyki, a nauczycielkę szczerze powiedziawszy mam do bani:/

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
  wybór studiów i przedmiotów maturalnych
z tego co piszecie wynika, ze mieliscie po 100% ze wszystkiego.
wszystko podane na tacy, w 2 pytaniach tylko trzeba bylo wykorzystac wiedze. boze, z jakimi genialnymi ludzmi mam tu do czynienia.

a specjalista zarabia tyle, ze nie musi isc do milionerow. do milionerow chodza sredniaki po histori, uniwersyteckiej matematyce, socjologii czy innym dajacym swietne perspektywy zatrudnienia kierunku, zarabiaja po gora 2000zl i chca dorobic. to NIE sa specjalisci.

i jasne, kazdy, kto chce byc uznawany za inteligentnego powinien posiadac pewien poziom wiedzy i umiec z niego korzystac, przetwarzac itd. ale matura rozszerzona to juz nie sa tylko podstawy. jak sama nazwa wskazuje: to jest ROZSZERZENIE podstaw, cos ponad program, co juz nie kazdy musi wiedziec.

[ Dodano: Wto 09 Wrz, 2008 ]
znac wzory a umiec je wykorzystac to dwie rozne rzeczy. zapraszam do mnie na fizyke na studiach i pokaz mi co te Twoje wykute wzory Ci pomoga.
bo wykuc sie kto byl pierwszym premierem polski kazdy glupek moze, wzoru nauczyc sie tez, ale zrobic uzytek z tej wiedzy, to jest sztuka.
  Ba Ba Ba
No bo taka jest prawda, trzeba być wyjątkowym głąbem żeby matury nie zdać.
Ale taki WOS jest łatwiejszy od chemii czy fizyki bo zawsze masz możliwość przyściemniać i podejść do zagadnienia używając logiki a bez wzorów, symobli pierwiastków etc raczej matury z przedmiotów ścisłych nie napiszesz.
  Życie to nie matematyka, że 2 + 2 = 4
A ja jestem zdania, że MATEMATYKA powinna być obowiązkowa na maturze i na każdych studiach (bez różnicy na kierunek) i to do samego końca!!! To wkońcu jeden z najłatwiejszych przedmiotów!!! Lepiej uczyć sie wzorów, twierdzeń, definicji niż zakuwać setki stron teorii, którą i tak po tygodniu zapomnimy!!! A tak możemy pobawić się w obliczanie różnych pierdółek... dodając jeszcze do tego wzory fizyczne, no i ogólnie FIZYKĘ (z astronomią oczywiście) to praktycznie możemy obliczyć wszystko... i to bez niczyjej pomocy!!! Czyż to nie jest piękne!!!
Oczywiście język obcy to podstawa!!! W dzisiejszych czasach jego nieznajomość (chodzi mi głównie o angielski) jest niedopuszczalna!!!
Teraz to cała nasza polska edukacja cofa się w rozwoju!!! To jest chore!!!
Mam siostrzenicę co w tym roku pójdzie do gimnazjum i wyobraźcie sobie, że jakieś 4/5 jej klasy nie zna jeszcze tabliczki mnożenia (w tym ona), a po trzech latach angielskiego umie jedynie się przedstawić!!! Zastanawiam sie czy to tylko w mojej miejscowości tak jest, czy wszędzie?! No i wspomne jeszcze o wychowaniu fizycznym, które jest prawie pomijane - powinno się zwiększyć liczbe godzin tygodniowo do minimum 5-6... a potem wyjdzie takie ze szkoły potknie sie o krawężnik, rąk z kieszeni nie zdąży wyciągnąć i bez zębów, albo całe się połamie i kaleką zostanie!!!!!!
OTO NASZA PIEKNA POLSKA RZECZYWISTOŚĆ!!!

***************************************************************************
Przedmioty ścisłe to podstawa (matma, fizyka, elektrotechnnika, mechanika itp.) + SPORT
  Fizyka - dylemat 2klasisty..
zauważyłem że jak wcześniej zaczynałem jakiś dział to od razu brałem potrzebne wzorki i podstawiałem do zadania.. sprawdzałem wynik... ok...?.. następne.. (zły wynik?.. dobra na dzisiaj koniec fizyki...) w ogóle nie zastanawiałem się dlaczego tak czy inaczej to wygląda , dlaczego dany wzór występuje i póżniej na spr(np) nie miałem zielonego pojęcia jak uzasadnić jakieś prawo lub zależność, o doświadczeniu już nie wspomnę...

zamówiłem więc 5 tomów "Podstawy Fizyki" Davida Halliday'a, Roberta Resnicka, Jearla Walkera

Od czasu jak zacząłem czytać i próbować to zrozumieć(narazie Zamkor) wydaje mi się że lepiej mi wychodzi nauka fizyki(nie żebym miał same 5;P mam teraz większość 4) , jak czegoś nie rozumiem pisze na forum, i znajduję odpowiedź na moje problemy ze zrozumieniem działu(DZIĘKI ) mam jednak wahania czy zdążę samodzielnie wrócić do działów które "rozumiałem" i przygotować sie do matury...

mam nadzieje że dodatkowym motorem do nauki będzie to że te książki kupie za własne pieniądze
  "Rok przed maturą"
Witam,
czy ktoś orientuje się czy na ten konkurs można brać maturalne tablice fizyczne? Niestety zostałem na niego przymusowo zapisany (a z fizyki jest mniej niż przeciętny), dlatego zależy mi na tym czy można się ewentualnie posiłkować wzorami z tablic. Prosiłbym o wypowiedź osoby które coś na ten temat wiedzą. W regulaminie nie ma zakazu używania tychże tablic więc pewnie będzie można z nich korzystać. Jednak wolałbym mieć pewność.

Dzięki i pozdrawiam

edit:
link do regulaminu: http://www.lscdn.pl/download.php?s=1&id=1391
  Czy jest jakaś szansa...
Własnie wg. mnie miałem słaby poziom w gimnazjum, bo wiedza przeważnie sprawdzała sie do wykucia paru wzorów chyba ze ich nie bylo to troche na rozumienie. Mature raczej wole zdać z matematyki bo to pewniejsze jest bardziej. (To co jest w ksiazce to w miare rozumiem, aczkoliwek zadania są inne, nie wiadomo czego sie spodziewać ). Zastanawiałem sie nad korkami jak i również dokupieniem innego podrecznika(ja w szkole korzystam z ,,Wybieram Fizyke(p.rozszerzony)" z Zamkoru). Tak więc nie wiem jak to zrobić. Cieżko mi jest bo jak sie nawet ucze to nie wchodzi, a z tego co słyszałem to fizyki sie nie trzeba dzuo uczyc, tylko wystarczy na lekcji rozumiec. Teraz mam zamiar przygotowywyać sie do konkursu fizycznego, czyli od nowa powtarzać materiał(konkurs jest z tego . Nie wiem jak to bedzie. Co do studiów to chciałbym isc albo na infe (AGH) tylko zwykła, nie stosowaną ew. na Robotykę (PK)
  Ja i moje studia. Politechnika Poznańska.
Czego we wzorach nie rozumiesz?:
Sposób przeliczania punktów, w zależności od których będzie decyzja o przyjęciu na studia, np. na Automatykę i Robotykę przedstawia się tak:

I teraz:
Jp - liczba puktów odpowiadająca procentowemu wynikowi matury z polskiego
Jo - jak wyżej, tylko odnośnie języka obcego
M - to jest wynik z matematyki podstawowej i rozszerzonej
X - wynik, u ciebie, z fizyki podstawowej i rozszerzonej

O przeliczaniu punktów jest napisane tutaj: http://pl.wikipedia.org/w...ie_punkt.C3.B3w przy czym jest z roku 2007. Teraz jest tak samo, o ile nic się nie zmieniło (jeśli tak, to musisz sprawdzić na stronie MENu, co nowego wymyślili).

A jeśli chodzi o kierunek automatyka i robotyka, to faktycznie jest to to co myślisz. Mój brat studiował ten kierunek na Politechnice Warszawskiej na wydziale MEiL i właśnie to robił (między innymi), projektował, nieco budował, i programował maszyny (choć raczej jako modele, nie rzeczywiste). A summa sumarum teraz jest informatykiem
  O szkole
vys - moze i tak, ale za to ja bede sie uczyl tego co lubie, a Wy jakiejs zupelnie nieprzydatnej biologii, nudnej jak flaki z olejem historii, bezsensownych bzdur interpretacyjnych na polskim i takich tam =).


Koleś, ja się właśnie będę do matury uczył tego, co lubię, czyli angielskiego, historii, wosu i polskiego. Reszta w (mojej) maturalnej klasie ma marginalne znaczenie. A dodatkowo jestem szczęśliwy, że nigdy więcej nie będę miał już fizyki, chemii, fizyki, biologii, fizyki! i kilku innych w ogóle mnie nie obchodzących przedmiotów. Wielki żal tylko, że w trzeciej klasie jeszcze będą nas męczyć %&^$%^ matematyką. I będą mi tu przed maturą głowę zawaracać jakimiś chrzanionymi i kompletnie nieprzydatnymi wzorami/regułami i innym szajsem. Grrr....
  Matematyka obowiązkowa na maturze??
<rotfl> Popieram ilovebmw.

Bardzo dobrze się stało, że matematyka jest obowiązkowa na maturze[jesli jest]. Tak samo jak "umysły ścisłe" muszą zdawać j. polski, tak samo humaniści powinni zdawać matematykę. Poziom podstawowy nie jest trudny i każdy powinien go zdać.

Na własnym przykładzie wiem, że z matematyki i fizyki[w Krachu] nie wystarczy wykuć się wzorów aby zaliczyć sprawdzian. Możliwe, iż ja nie jestem tak zdolny czy inteligentny jak niektóre pierwszaki, więc wam napewno się uda przetrwać jakiś okres czasu w tej szkole z podejściem nauki samych wzorów.
  Pytania egzystencjalne
Czemu muszę zdawać mature z matematyki skoro do niczego nie jest mi ona potrzebna?
I czemu wszyscy z klas matematycznych twierdzą że to sprawiedliwe? T_T
bo liceum jest OGÓLNOkształcące. Bo matmę na podstawę można zakuć. Dosłownie jak mam to i to, to ten i ten wzór. Bez myślenia... Testowałam, co prawda na fizyce I, ale działałoby i tu i tu. A ścisłowcy uważają to za sprawiedliwe, bo jakby to powiedzieć, twórczego myślenia i pisania wypracowań się jednak na blachę nauczyć nie da x]
[tak - zdawałam maturę z matmy nie jakąś podstawę czy rozszerzenie, ale po prostu maturę z matematyki]

Czy to dzieci glupieja od internetu , czy to moze internet glupieje od dzieci ?
niestety to działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego x]

Jeśli jechalibyśmy autem z prędkością światła, to co stanie się kiedy włączymy światła?
Ogólnie rzecz biorąc, to nasza masa wynosiłaby wtedy nieskończoność, serducho by wysiadło i światło byłoby naszym najmniejszym problemem. No ale jeśli założymy, ze przeżyliśmy i włączymy to światełko w aucie to nic nadzwyczajnego, bo w naszym układzie odniesienia, jakim byłoby wnętrze pojazdu, wszystko będzie normalnie. Inaczej by było gdybyśmy rozpatrywali auto w zewnętrznym układzie odniesienia, czyli co zobaczyłby obserwator stojący na poboczu... (jakby przeżył falę uderzeniową wywołaną naszym ruchem z v=c).
  Fizyka po raz kolejny (z lekką nutką chemii ;))
Nic dziwnego, że nie lubicie fizyki. W liceum jest to bowiem kupa dziwnych definicji, regułek, nikomu do życia niepotrzebnych wzorów i masa innych bzdur. Prawdopodobnie problemem wielu szkół z naszą na czele jest brak odpowiedniej kadry pedagogicznej, kogoś kto potrafiłby pokazać całe piękno w świecie nas otaczającym; świecie, który w pewnym przybliżeniu da się opisać zbiorem matematycznych bredni, z których potrafią wynikać niesamowite rzeczy. Wystarczy tylko otworzyć szerzej oczy i sięgnąć dalej, głębiej niż kartki nudnego podręcznika. Ale żeby to zrobić to trzeba niestety przebrnąć przez to co mówi program nauczania, który daje solidną bazę do dalszego odkrywania pozostałości po paru zboczeńcach z przeszłości .

No chyba, że chcesz mieć tylko świstek potwierdzający dobrze zdaną maturę, to możesz uznać ten post za niebyły i poszukać dobrego korepetytora (nauczyciela/kolegę/książkę/internet), który będzie w stanie w miarę obrazowo to wszystko wyjaśnić. A są tacy, nawet Kropka wkręcili .

(przeczytałem to jeszcze raz i chyba pójdę spać, bo zdaje się, że ktoś tu mówił o normalności )
  [sprzedam] książki na handel
W chwili kontemplacji swego płockiego pokoju zaczęłam się zastanawiać na co mi jeszcze książki do liceum.

Znalazłam:

"Fizyka dla szkół ponadgimnazjalnych" Fijałkowscy i Sagnowska, Wyd. Zamkor - podstawa + 1 cz.rozszerzenia

"Maturalnie, że zdasz - fizyka" Wyd.WSiP

"Zdasz maturę z języka polskiego. Motywy literackie. Cz.1 i 2"- książeczki, z których poskładałam 3/4 moich wypracowań w liceum

"Vademecum maturzysty. Biologia" Wyd.Oświata

"Vademecum maturzysty. Historia" Wyd.Oświata

"Ekonomia stosowana" Marek Belka - podręcznik i ćwiczenia do przedsiębiorczości

A to oddam:
Fizyka - arkusze egzaminacyjne z matury 2005; Wyd.Omega
"Powtórka z literatury. Młoda Polska" Wyd.Greg
"powtórka z literatury. Pozytywizm" Wyd.Greg
"Analizy lektur. Romantyzm"
"Wzory wypracowań. Antyk, średniowiecze, renesans, barok"
  Powtórki do egzaminu gimnazjalnego
Po co ty cokolwiek powatarasz !!?? to nie jest matura .. to jest praktycznie wszytsko na logike dlatego nie nalezy sie uczyc .. przynajmnij ja sie nie uczyłam a poszło mi super

wiesz jakby tam byla sama logika to bym w ogole sie nie uczyla,ale potrzebne jest logika + podstawowe wiadomosci z kazdego przedmiotu.

Ja mam ta slabosc,ze jesli jakiegos wzoru nie urzywam to go zapominam-chodzi o fizyke- dlatego musze sobie powtorzyc wzory i ogolne informacje z kazdego przedmiotu.

do tego przez 1,5 roku chodzilam do bardzo slabego gima(w miejscowosci mam 2 gimnazja na krzyz;P)i nauczycielka od historii potrafila sie klucic,ze chrzest polski byl w 1966 a nie 966...wiec 1,5roku z hiostori to ja nic nieumiem..i to na tyle :D

pozytywne nastaienie,logiczne myslenie,troche wiedzy i bedzie dobrze

ja zeby dostac sie do wymarzonej szkoly musze miec minimum lacznie 110punktow... ( ale to juz wraz z podliczeniem z przedmiotow)

ja musze miec 160pare zeby na bank podcas I tury przejsc ;P
  Powtórki do egzaminu gimnazjalnego
Thezis ma racje ehh ta atmosferka na sali:P wszyscy zdenerwowani przypominają sobie wzóry, czekają aż nareszcie zobaczą te testy... a poźniej po wyjściu dopytywać się innych czy zaznaczyli dobre odp. ehhh zajebista sprawa teraz jak sobie to przypomne to aż miło się robi.
Ja się w ogóle nie uczyłam na testy...dzień przed przypomniałam sobie lektury i to by było na tyle Aaa poszło mi dobrze :)
Przypomnijcie sobie może wzory z fizyki bo ja ich miałam w cholere:| biologia jest banalna więc looz.

ehhh testy gimnazjalne sa lajtowe gorzej z moja maturą bedzie
  Matura 2008/09
Ta dyskusja przypomina troche licytacje - ja zdaje polski; ale jak polski obowiązkowy to ja chce matme obowiązkową; a ja nie chce etc.

Naprawde nie chodzi o krzywdzenie kogokolwiek ale o podniesienie rangi matury - który po reformie edukacji i tak drastycznie spadł

Oczywiście zgadzam sie z tymże gdyby nie matma mieszkali byśmy w bambusowych chatkach czy lepiankach, tylko pytanie czy wszyscy poradzili by sobie ze zbudowaniem chatki która przetrwała by więcej niż 2 podmuchy wiatru i deszcz...

_nastolatka_: generalnie jeśłi radzisz sobie z matmą, a masz problemy z fizyką to jest jeden powód - matme kujesz na blache, ucząc sie wyłącznie wzorów nie myśląc nad tym co robisz, bez żadnej analizy zadania (tak można mieć 5 z matmy). Oczywiście można być świetnym z matmy i myśleć i mieć problemy z fizą, ale to już wina braku ćwiczeń - nauka fizyki i matmy polega w dużej mierze na rozwiązywaniu zadań.

Pozostaje jeszcze pytanie jak osoby które nie zdobyły by 30% z podstawowej matmy zdawały przez całe liceum - więcej jak sie do tego liceum dostali?
  Egzamin Maturalny 2007 i 2008.
Uwierzcie mi że nie ma nic prostrzego niż egzamin maturalny... Jak ktoś nie zdaje matematyki to nie wiem czego tutaj się uczyć?

Polskiego?

przeciez nie trzeba sie bać że się nie zna lektur. Wystarczy streścic tekst który podadzą pod temat i starać się nie robić błędów ortograficznych

Na ustynym koledzy niektórzy ze stresu pozapominali 70% tekstu, mowili 3 minuty i zdali

jezyka obcego?

no bez jaj. Wystarczy tylko coś powiedzieć, wydukać, byle lekko pod temat. Na pewno ćwiczyliście to na lekcjach.

przednioty dodatkowe:
-matematyka:
owszem, trzeba to czuć i umieć, trochę trzeba bylo potranowac przed matura by dobrze napisać

-fizyka
nie wiem jak inni stoją z tym, ale dla mnie na poprzedniej maturze zadania byly banalne. Wystarczy znac kilka podstawowych praw i wzorow.

-geografia, biologia, chemia

no bez jaj. Dla rozrywki rozwiazywalem sobie zesloroczne testy z tych przedmiotow i wszystkie zdałem na 50-70% - bez przygotowania (a chodzilem do technikum i te przedmioty nie byly na wysokim poziomie). DO tych przedmiotow troche trzeba się interesować życiem i miec jakąś wiedzę ogólną

o czymś jeszcze zapomnialem? chyba nie:P

Ludzie! matura to egzamin formalności, to taki jeden z takich średnich sprawdzianów w szkole średniej (czasem więcej do sprawdzianow sie przygotowywalem niz do matury).

I niech mi tylko ktos sproboje nie zdać matury! Od razu bana dostanie łącznie z kasacją konta i blokadą na IP!
  repetytorium z fizyki
znacie jakieś dobre repetytorium z fizyki do matury i powtorki na studia? chodzi mi głownie o to żeby była w nim dobrze wytłumaczona teoria, wzory, definicje itp, oraz zadania z omówionymi rozwiązaniami
może to nie chemia ale nie chce mi się zakładać konta na jakimś forum fizycznym.
  Likwidacja gimnazjów.
Nareszcie. Nie działa na mnie argument, że nie powinno się wkładać do jednej szkoły 7-latków i 15-latków, bo niby ci ostatni maja maltretowac maluchów. Jak nauczyciele znają jakiegoś dzieciaka przez 8 lat, to nie ma problemu w jego utemperowaniu.

Jak to przeprowadzić? Normalnie. Zlikwidowac te dziwne przyrody w podstawówce, bo to marnowanie czasu. Klasy 1-3 zostawić tak jak są. W klasie 4 zrobić wprowadzenie do biologii, chemii, fizyki i geografii (czyli obecny przedmiot przyroda), a od 5 do 8 klasy realizować program gimnazjum. Jesli bedą na to 4 lata, to naprawdę da się to zrobić. Po 8 klasie egzamin na wzór obecnego egzaminu gimnazjalnego (ew. po 6 klasie można zrobić taki test, hjak się robi teraz, żeby dzieciakom pokazać jak wygląda poważny egzamin). A w liceum wrócić do systemu 4-letniego z obecnym programem nauczania (powiedzmy sobie szczerze: w liceum skrócono tylko czas, a nie program). No i oczywiście na koniec nowa matura z obowiązkową matematyką i bez udziwnień typu amnestia.

Kolejnym krokiem w reformowaniu polskiej edukacji powinno być obniżenie wieku szkolnego do 6, albo nawet do 5 lat.
  Zmiany w rekrutacji
czy ja wiem, ostatnio był spory próg u nas.... a co do statystk to nijak mają się do naszej matury...przykro mi ale za ch... nie wychodzi:P poza tym ten wzór chyba nie pasuje do wszystkich uczelni medycznych? no i jeszcze jedno na akademie medyczne idą ludzie z najwyższą liczbą punktów, zwłaszcza z fizyki, gdyż uwierz fanów tego przedmiotu nie ma zbyt wiele jeżeli za mojej rekrutacji były miejsca wolne na fizykę na uj!! i zastanawiałem się czy nie iść, ale nawet gdyby mi się udało połączyć teorie klasyczną z relatywistyczną przymierałbym głodem w Polsce ;) i żadna to dla mnie perspektywa:P ...a jeszcze jedno że będąc w najwyższych staninach (czy jakoś tak) nie udało mi się dostać do Poznania, więc te wyliczenia to bzdury, czy jak kto woli gówno:PP

a co do błota na forum, bardzo przyjemnie się zrobiło, takie miłe odświeżenie od wapniactwa jakie się tu szerzy:]
  FREEdom
Jednak zdałam sobie sprawę, że muszę nauczyć się tych głupich wzorów na matmę, chemię i fizykę - niby to to takie łatwe, ale wzór trzeba znać.

Na maturę nie będziesz musiała, się uczyć wzorów, przynajmniej z matematyki (nie wiem jak z innymi przedmiotami), bo jeśli nic nie pozmieniają, to Twój rocznik będzie mieć matematykę obowiązkową.
Wracam do kwestii wzorów. Uszyc się ich nie trzeba, gdyż wszystkie (te najważniejsze) zawarte są w tablicach. Zawsze to jakaś pomoc, ale i tak łatwo nie jest, bo podane wzory sprawiają, ze poziom trudności zadań rośnie
  Studniówka, matura i pożegnanie z LO
Wczoraj na fizyce zrobilismy kilka zadan z prądu(rozszerzenie) i muszę przyznać, ze poziom tych zadań byl bardzo niski. Wszystko bylo przejrzyście napisane, trzebalo tylko pamietac(zerknąć na kartę wzorów) wzór i podstawic i juz byl wynik. Zadania za 12 punktów, do zrobienia w max 15 minut.
Zastanawiam sie wlasnie od jakiegos czasu, nad zdawaniem fizy na maturze, wiec bylbym ciekaw jak wam poszlo z reszta zadan?Tez byly takie łatwe?
  Studniówka, matura i pożegnanie z LO
Jak wrażenia po fizyce? Relatywnie trudniejsza od zeszłorocznej, ale dało się ją zrobić

Pytanie - czy w trakcie roku szkolnego zdążyliście omówić wykresy H-G i półprzewodniki? Bo my mieliśmy to na ostatnim fakultecie przed maturą


A ja mimo praktycznie olania przygotowań do fizyki(pzdr. Cuth ) jestem zadowolony. Nie spodziewałem się aż tak prostej matury z tego przedmiotu . Większość zadań sprowadzała się podstawienia wartości do wzoru. Jedyny większy problem to półprzewodniki, których nie miałem i pewnie stracę tam odrobinę. Mimo tego liczę na około 80%
  Nowa matura
No i po ptakach (został ustny anglik, ale to nie matura, to pryszcz). Ogólny koncept nowych matur mi się podoba, i nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą, że jest trudniejsza - nie trzeba wkuwać tyle szajsu, zadania są bardziej na myślenie. W konsekwencji wyszło jednak na wierzch kilka zgrzytów, głównie dlatego że więcej zadań na myślenie jest w maturach rozszerzonych, i podstawowe okazały się trudniejsze, a zgaduję że nie tak miało być. Drugim mankamentem jest, oczywiście, ustna z polskiego, która nie sprawdza żadnych uniwersalnie potrzebnych umiejętności i tylko zabiera czas, który możnaby wykorzystać do nauki z czegoś ważniejszego. Zrobiłem całość w dobę, nastresowałem się solidnie, a dostałem 18/20 - dowód na to, że wklejanie Matrixa do wszystkiego co się da gwarantuje sukces. Wkurzyła mnie jeszcze matura z fizyki, która nijak się miała do próbnych, które pisałem. Wzory były podpisane, więc niepotrzebnie uczyłem się oznaczeń, zadanie czysto astronomiczne było jedno za jeden punkt, mimo że w nazwie figuruje "fizyka i astronomia", a zadania były w stylu "Oblicz moment pędu wskazówek elektronicznego zegarka na rękę przy współczynniku tarcia 4 i żeńskiej płci osoby noszącej. Zignoruj opór powietrza i przyjmij podczas obliczeń, że zegarek nie jest zegarkiem. Oblicz x.".

Teraz pozostaje czekać trzy miesiące. Woo.
  Matura i wszystko co z nią związane
chodzi mi o to by zdobyc jakies male punkty za podstawowa czesc na rozszerzonej czesci ktore sie bede liczyc razy dwa bo na wiekszosci informatyk wystarczy miec mate angol i koniec na slaskiej to chyba nawet tylko mata jest wymagana wiec ta fizyka jest tak se pisana ;] a czy na tej maturze jest tez karta wzorow tak jak na matematyce cos mi sie kiedys uslyszalo iz tak...
  2+2=5 :P

ja miałem już za sobą udowadnianie, że 0,(9)=1, ale dawniej w to nie wierzę

e, ja uwierzylem gdy gosc nam zadal proste pytanie- jesli te liczby sa rozne.. to o ILE sie różnią? (Oczywiscie o 0,0000(0)

Cytat: a dzisiaj znowu na fizyce było udowadnianie, że jeśli dwie rakiety oddalają się od punktu A w przeciwnych kierunkach z prędkością c, to od siebie oddalają się także z prędkością c NIE DO PRZYJĘCIA

to ze swiatlo ma stala w predkosc w KAZDYM układzie odniesienia bylo tak niezwykle ze nikt w to nie byl w stanie uwierzyc, nawet po eksperymencie ktory to jednoznacznie udowodnil (po tym jak go przeprowadzono wszyscy byli przekonani ze zrobiono cos źle) Więc nie masz co sie martwic ze jest do dla ciebie nie do przyjecia

Ogólnie fizyka relatywistyczna (dylatacja czasu, predkosc relatywistyczna..) byla dla mnie strasznie trudna do skapowania, ale na szczescie na mature wystarczylo zakuc pare wzorow i wiedziec kiedy ich uzywac
  Ciekaw(sz)e newsy
dopiero co się odbyły testy gimnazjalne. Lubię sobie czasem porozwiązywać, żeby mózg poćwiczyć, bo zasadniczo im dalej od matury tym człowiek głupszy się robi. Od 5 lat nie miałem styczności z matematyką, fizyką, chemią, biologią i spróbowałem matematyczno-przyrodniczy napisać.

31 pkt / 50 pkt możliwych
hehehe.

test mat.-przyr. 09

wzoru na walec nie pamiętałem
  (do)Wolny temat
O, widzę, że się kłócicie o naukę:).
Przyznam się Wam. W gimnazjum serdecznie olewałam matematykę, chemię i fizykę. Uczyłam się za to z geografii (liczyła się do LO), biologii (tak jakoś...lubiłam), czasem z historii i WOSu jak był sprawdzian. Polski i angielski jakoś sam wchodził mi do głowy. Francuski olewałam, ale tego akurat się wstydzę i żałuję.
Skończyłam ze średnią 4,1, czyli nic imponującego jak na gimnazjum, za to jako finalistka konkursów z polskiego i z angielskiego, a z przedmiotów, które były punktowane w liceach nie miałam niżej 4.
Teraz uczę się ze wszystkiego co prawda, ale z większości...no wiecie, tak na 2. Trochę bardziej przyłożyłam się do matmy (matura!), polskiego (human!), no i przestałam olewać francuski.
Dobrze wiem, że pójdę na studia językowe lub humanistyczne, więc po co, ach po co mi biologia, fizyka, chemia? Wiem, gdzie człowiek ma serce i ile ma płuc (moja koleżanka, średnia 5,0 i takie tam wyskoczyła kiedyś, że jedno...), jaki wzór chemiczny ma woda i z fizyki wiem...hmmm...no, kto to był Einstein:P.
I dobrze mi z tym. Nie jestem ani mniej inteligentna, ani mniej ambitna od tych co mają ze wszystkiego cztery i pięć.
Tyle.
  Szkółka-ulubine przedmioty itp.
u mnie większośc nauczycieli uważa że skoro nie zdajemy matury np z fizyki to nas nie trzeba z tego tępić...elegancko sobie bierzemu najważniejsze tematy(tak żeby mieć pojęcie jakieś) potem ładnie napiszemy dwie trzy prace tak żeby mieć oceny i fajnie jest ...no a bardziej nas tępią z takich przedmiotów jak polski, angielski, matma, geografia no i oczywiście z wszystkich przedmiotów zawodowych...i mi się to podoba bo jak to mówi moja nauczycielka fizykami raczej nie zostaniemy więc po co nas męczyć...jakbym miała się jeszcze tak dużo uczyć np na chemie albo na historie to chyba już bym w ogóle nie spała...
a tak w ogóle to u mnie w szkole jest taki system oceniania:
jest taki wzór:
suma ocen pomnożonych przez ich wartość i podzielone prze sumę wartości
a wartości są takie : przykładowa za spr 5 pkt, za krt 4pkt, za odp 3 pkt itd...i to jest dobre bo przynajmniej sprawiedliwie się ocenia a i czasem dobre bo mi np wychodzi z jednego przedmiotu średnia 3,52 i będe miała 4! al ehehe
  polskie lektury szkolne są antysemickie
No cóż, moim zdaniem chociaz ta ostatnia klasa powinna zawierać jedynie przedmioty, które sobie człowiek na mature wybierze + matma, bo to podstawy są, a nie że ja mam zapier**** 39h/tyg w klasie maturalnej. Na ch. mi fizyka za przeproszeniem, nie dosc ze tego nie kumam, wzory moge znac i zadanka nie zrobie.
Geografie tez mam w dupie, podstawy wiem gdzie co jest, a jak mi koles ostatnio na lekcji opowiadał o islamie 45 minut i wychwalał jakie to fajne i wcale nie takie złe to po prostu padłem na pysk.

EDIT: Nie Zgniłek, nie wybieram sobie przedmiotów na które chodze. Oczywiscie, jak mam fajnych nauczycieli to sie moge tak umowic pewnie, ale ja nie mam fajnych nauczycieli.
Wszyscy politycznie poprawni, a jak mi polonistka [ 33-34 lata ] zaczela o polityce gadac jaki to tusk fajny a kaczor niszczy kraj to ... hehe... i opowiesci z pudelek.pl

Inna sprawa, kiedy klasy maturalne maja 28 godzin /tyg, bo tak u nas jest (prócz ofc mojej), wtedy sie lazi na fakultety.
  Szkoła
Jak byłam w gimnazjum też myślałam, że fizyka jest trudna. Teraz myślę, że w gimnazjum nie było fizyki, tylko jakieś proste zadania, podstawanie do wzorów przekształcanie itp. Nasz nauczyciel jako człowiek jest świetny, ale zadania daje takie, że jak umiesz je rozwiązać to maturę masz praktycznie zdaną... Na zwykłych sprawdzianach najwięcej jest dwój i trój, czasami czwórki, ale na sprawdzianie z całego roku (gdzie były zadania maturalne) same piątki i czwórki...
  Zdobienie gazeta
wszystko zalezy... =]

Mowia ze "jak sie popiesci to sie wszystko zmiesci =] "
ja na swoich naturalnych (i niezbyt dlugich pazurkach) zdajac egzam na studia zmiescilam wzory z fizyki z 4 lat LO...,
ale wiadomo ze takim sposobem matury z polskiego sie juz nie pisze... chociaz =]..
kazdy ma swoje upodobania.. ale przeciez sciagi nie polegaja na przepisani ksiazki tylko zamieszczeniu kilku najwazniejszych informacji,
a potem juz jakos samo idzie =]

Ale co tam sciagi - najwazniejsze sa wzorki!! =]
  Realia polskich szkół
Z matematyki miałem pod górę,chemia mnie interesowała tylko,gdy robiliśmy alkohole,fizyka tylko,gdy gadaliśmy o sile uderzenia.Logikę pragmatyczną na studiach upchnąlem,formalną w cięzkich bólach.Nie uważam się za debila,mimo,że niewiele wzorów czy praw pamiętam.Jeżeli z czegoś miałem problemy(a miałem z przedmiotów ścisłych) musiałem temu poświęcić więcej czasu i tyle.Nikogo nie obchodziło,w jaki sposób- trzeba było sie nauczyć.
Mimo to uważam,że jeżeli matematyka ma być na maturze to w jakimś okrojonym stopniu.Po prostu, przynajmniej tak było u mnie w szkole,niektorzy nauczyciele najzwyczajniej w swiecie nie potrafili przygotować ucznia do matury.Wyspecjalizowali się za to w powodowaniu awersji do danego przedmiotu,zapominając,że jedni przyswaja daną wiedzę szybciej,inni wolniej.Każdy uczeń ma inną sytuacje materialna,warunki do nauki etc.Nie należy,jednak mylić tych pojęć ze zwyczajnym lenistwem(wiem,bo sam byłem leniwy).
  Matura z matematyką
(ktoś bardzo inteligentny wymyślił sobie, że na profilu biol-chem gegra będzie bardziej na miejscu jako przedmiot rozszerzony ^^ Bo nauki ścisłe są w szkole traktowane po macoszemu. To jest sedno problemu Uczniowie są straszenie matmą i fizyką. Nauczyciele nie potrafią przystępnie sprzedać tych przedmiotów. Na siłe robi się ludzi humanistów, Ja też swojego czasu miałem awersję do matmy, Fizyki nigdy nie lubiłem, ale nie raz interesuję mnie zagadnienia z nią związane. A dochodzenie prawdziwości twierdzeń? A tworzenie wzorów? A ustalanie, skąd się wziął np. wzór na pole kwadratu? Matematyka ucz, że myślenie zwalnia z uczenia się na pamięć. ja nie raz nie znałem jakiegoś wzoru, co nie przeszkadzało mi wyprowadzić go w kilka sekund. Jak się rozumie metodę działania jest mniejsza szansa pomyłki

Z doświadczenia mojego rocznika to jest o wiele trudniejsza, a próbna sprawiała problemy nawet nauczycielom Zgadzam się z fizyką przesadzili. jeden profesor fizyki, napisał maturę na 5 ale ledwo zmieścił się w czasie i jeszcze jakiś drobny błąd rachunkowy zrobił

Toudi, a masz siwe włosy? o.O No przecież mnie widziałaś. Ale kilka siwych by się znalazło. Z polskim miałem poważna obawę że mnie babka uleje dla zasady.
  rysunki!
Bredzisz Kuba!
Szanse można obliczyć sobie z tego wzoru:
[(i*s)+MR+FR]/IP
gdzie:
i - il. lekcji na których byłeś
s - odległość miejsca w którym masz zajęcia od Twojego miejsca zamieszkania
MR/FR - wynik z matury rozszerzonej z fizyki i z matematyki
IP - ilość postów na forum
  Kilka pytań odnośnie rekrutacji
we wzorze na PWr:

W = M + F* + 0,1 JP + 0,1 JO + RA

F*- jest równa większej z liczb: P albo 2,5 R, gdzie P – liczba punktów odpowiadających wynikom egzaminu maturalnego z fizyki na poziomie podstawowym, R – liczba punktów odpowiadających wynikom egzaminu maturalnego z fizyki na poziomie rozszerzonym,

i teraz pytanie:
dostając z dodatkowej (rozszerzonej) fizy na maturze 31% przeliczamy to *2,5 i mamy punkty, natomiast czy otrzymując 29% (nie przekraczając minimalnego progu) te punkty też się liczą? czyli 29*2,5 czy w ogole nie są brane te punkty pod uwagę?
pozdrawiam
  Napiszcie coś o sobie!
Fizyka to jeszcze pół biedy, bo podają ci wszystkie wzory itd. Więc nie trzeba ich pamiętać.
Chemia to już gorsza sprawa... a historia (którą ja chce zdawać) to rzeźnia totalna. Trzeba pamiętać Daty z całej historii powszechnej, znać wydarzenia itd. To już nie tak dobrze że wybierasz sobie okres, o nie, teraz piszesz historie jako całość... szczerze mówiąc to sie boje tej matury, ale potrzebna mi więc pisał będe... :/
  Klasa 3 H
Dowiemy się dopiero w trzeciej klasie czy piszemy maturę z matmy obowiązkowo, czy może zostawiamy ten zaszczyt rocznikowi 91. Ja słyszałem że jeżeli to nie zostanie ogłoszone do końca sierpnia, bieżącego roku to nasz rocznik nie będzie pisał matury z matmy obowiązkowo.
A może do tego czasu zmienia ministra ?? Może PiS i LPR będą w stanie wojny i koalicja pomiędzy nimi będzie niemożliwa (chociaż jak wiemy, PiS aby utworzyć koalicję nie cofnie się przed niczym).

Po za tym, jak mówiła nam dzisiaj sorka od fizyki, matura z matmy nie powinna być bardzo trudna, gdy mamy przed sobą pliczek wzorów których wcale nie trzeba wykuwać na pamięć. Najgorzej będzie z Angielskim (Słownik w głowie ). Ehhhh... wesołe jest życie licealisty .
  Luźny offtop
Wracając do dwóch stron wcześniej to może mi kolega macant jak to jest, że geografia nijak się ma z fizyką?


A poziomie liceum? Nie zauważyłem większego powiązania. Poza oczywiście kosmologią i siłą Coriolisa, czy jakoś tak.

Oczywiście że geografia ma powiązania z fizyką ja wprawdzie nie zagłębiałam się z własnej woli, po prostu miałam rozszerzoną geografię z musu i dziewczęta które się przygotowywały do matury zakuwały jakieś fizyczne wzory itd. A co, poziom liceum to jest niby poziom .. nie wiem, niegodzien jakichś zagadnień? Ja miałam w liceum zadania z matematyki na poziomie 1 roku studiów i nie było przebacz ;] A matmę miałam podstawową...

Swoją drogą ciekawe miałam połączenie przedmiotów teoretycznie rozszerzonych... WOS-historia-geografia... no i do tego angielski i rosyjski ;]
Mnie ten zestaw bardzo urządzał, ale do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego historia i WOS plus geografia

Aha a skoro już jesteśmy przy "pozytywnym" nastawieniu ;] Pozytywnie nastawiam się na poprawkę kolokwium z Teorii Filmu 30.06. Niestety Faye Valentine nie zaliczyła
  Kilka pytań do studentów kier. lekarskiego.
nikt nie bedzie w komisji rekrutacyjnej przygladal sie gdzie tu komus dolozyc punkt.....
A matura z fizyki na studiach ci sie raczej nie przyda. Na 2 roku jest biofizyka, ale tam masz gotowe wzory, opracowania. Wiedza z zajec w LO ci wystarczy.
Pisz to z czego masz wieksze szanse na lepszy wynik.
Poza tym chyba jest tak ze zanim dostaniecie wyniki matury trzeba sie zdeklarowac ktore przedmioty bedzie sie podawac do rekturacji...Radze dobrze poczytac na stronie UM...
Nas to nie obchodzi,mature i dostawanie sie na studiach mamy za soba. Mozemy ci powiedziec jakie zasady byly u nas. Ja np musialalam zdawac 3 rozszerzone przedmioty, pewnie obecny 4 rok mial jeszcze inaczej....

jest dla was specjalny dzial co do procedur rekrutacji na stronie UM...tam na pewno sa wiarygodne i pewne informacje...Tu na forum mozemy odpowiadac na pytania co do studiow...
  ,,Mnie najbardziej interesują podróże w czasie...,,
Zbyszku, nie rozumiem, dlaczego to, co napisałeś, jest dowodem na to że teoria relatywistyczna wstrzymuje poznanie świata. Może nie jest to teoria ostateczna, ale na pewno duży krok w nauce (chyba teoria relatywistyczna tłumaczy ruch Merkurego? ). I nie możesz oczekiwać, byśmy tu byli mądrzejsi od Einsteina i poza nabytą wiedzę (w moim przypadku dość ułomną) cokolwiek nowego wymyślili. Ja tu niczego nie rozumiem.
Najbardziej podoba mi się Twoje ostatnie zdanie, z którym zgadzam się w 100%.
Misiekc! Jak widzę wzory matematyczne, to przestaję myśleć. Czy możesz tłumaczyć od razu to, co piszesz? Maturę zdałam już dawno i to wcale nie z fizyki. To taka moja prośba.
Nie pisałam o mezonach pi_0, tylko B_s.
A Janusza proszę, zeby to zjawisko opisał. Dla ciekawości. Coś słyszałam, ale jak opowiesz, to mi się rozjaśni.
  Matury, egzaminy na studia
Popieram w 100% Recita, Polacy to w ogóle popieprzony naród
spytaj jakiegokolwiek młodego co sądzi o Polsce to powie, że zaścianek i ciemnogród
ale jeżeli ktoś chce wprowadzić WZOREM ZAGRANICZNYCH KRAJÓW takie przepisy jak zakaz palenia w msc publicznych czy wprowadzenie matmy na maturze to nagle wielkie oburzenie

->Vamp sorry ale akurat chodziłeś do liceum artystycznego (plastyk, muzyk itp) do którego chodzi może parę procent całej młodzieży, demokracja jest to wola większości (dlatego teraz mamy taką wspaniałą władzę właśnie) i nikt nie patrzy czy uczysz się historii muzyki, sztuki itp. szkoła to szkoła powinna tak jak w innych krajach uczyć rzeczy potrzebnych w życiu,

tak czy owak sam będąc po profilu humanistycznym uważam, że każdy powinien znać podstawy matmy, fizyki czy geografii bo w innym wypadku robi się następny naród amerykański wierzący w dokumenty Moora i myślący, że Niemcy leżą w Afryce
  Matury, egzaminy na studia
poza tym Marmi polecam za rok w takim razie matme i fizyke rozszerzoną. Ciekawe czy też tak byś kozaczył. Uwaga: matma też jest na inteligencje! tylko mało komu jej starcza (inteligencji) żeby wpaść na rozwiązania 10-11 zadań w 3 godziny. a fiza na poziomie liceum jest na wiedzę, kojarzenie faktów i minimum matematyki (tylko przekształcanie wzorów, notacja wykładnicza i uzywanie kalkulatora).

To co Marmi, skusisz się?

wracając do matury: ang rozszerzony część II (słuchanie , czytanie) prawdopodobnie 27/27 o ile dobrze zaznaczylem na karcie. część I w najgorszym razie -2 punkty za gramatyke (pieprzona poprawność ortograficzna) i odjąc jeszcze pewnie za rozprawke troche. licze, że w 90% się zmieszczę
  Entropiowa czy entropiczna?

Faktycznie bezsensowna jest rozmowa z kimś, kto ma wiedzę czerpaną z googli. :)
Wiedzę świeżą niczym ciepłe bułeczki i głęboką niczym ocean na mapie. ;)


Oj, znów Pan przypisuje innym swoje cechy...

Wskazuję źródło najłatwiej dostępne i moim zdaniem wystarczające, żeby
się przekonać,
że termin nie jest tylko fizyce znany. Nie uważam, by była to wiedza
tajemna ani
przesadnie wyrafinowana, a nawet wymagająca zaglądnięcia gdziekolwiek
--- wydaje mi się bowiem dość oczywista u osoby z maturą. Panu taka się
jednak nie wydaje, więc  pozwolę
sobie przytoczyć SWO:

a) w termodynamice statystycznej i teorii informacji: miara
nieokreśloności i stopnia nieuporządkowania elementów i stanów
znajdujących się w pewnym zbiorze
b) w termodynamice: jedna z funkcji stanu, określająca kierunek
przebiegu zjawisk związanych z przemianami i przepływem energii
<od gr. entrope zwrócenie się, obrót,

któremu wtóruje mu SJP:

cyber. mat. miara nieokreśloności, chaotyczności, stopnia
nieuporządkowania; w teorii informacji: odpowiednik każdego rozkładu
prawdopodobieństwa równy średniej wartości (z przeciwnym znakiem)
logarytmu funkcji rozkładu
2. fiz. w termodynamice: wielkość równa sumie ilorazów porcji ciepła
pobranych przez układ w procesie odwracalnym
z gr.

W tym samy słowniku znajdzie Pan też hasło przymiotnikowe:

entropowy związany z entropią, dotyczący entropii
Wykresy entropowe.

Zbliżający się do wieku wcześniejszej emerytury SJPDor też zna te dwa
znaczenia.

Może Pan też zajrzeć na tajną stronę
https://opac.buw.uw.edu.pl/cgi-bin/gw_46_6/chameleon

Cóż, bibliotekarze też wiedzą i niewykluczone, że i po młodzieży się
tego spodziewają.

A teraz do przymiotnika: mnie znany jest "entropijny" --- na wzór
"utopijny", choć w tym samym kontekście (kodowanie) obiło mi się o uszy
i "entropiczny" --- na wzór "stenotypiczny". Słownik podaje "entropowy",
co jest o tyle ciekawe, że z twardym tematem (a więc inaczej niż w
"sepiowy" czy "kopiowy") --- i moim zdaniem słusznie podaje z twardym,
"entropiowy" jest do niczego.

vdb

 --
LANGUAGE, n. The music with which we charm the serpents guarding another's
treasure. (Bierce)

  dioda , rezystor i obroty wiatraka

jakies sa rozmiary takiej diody ?

jak inaczej nazywana jest taka dioda ? ,  pod haslem dioda krzemowa nic nie
znalazlem np: na allegro

mike


Mlody, diody ktore mialem na mysli to sa najzwyklejsze diody prostownicze.
Krzemowe dlatego, ze np. diody germanowe nie dadza Ci tego spadku napiecia w
kierunku przewodzenia rzedu 0.5 - 0.6 V. Takie diody znajdziesz np. w
zasilaczu, w kazdym radiu czy starym telewizorze. Maja one ksztalt czarnego
walka o srednicy okolo 2 mm i dlugosci tez rzedu kilku mm. Z dwu stron tego
waleczka wystaja druty. Kazda dioda ma te wlasciwosc, ze przewodzi prad
elektryczny w jedna strone. Kieunek tego przewodzenia oznaczony jest roznie,
czasem ksiazkowo, trojkacik (strzalka) z kreska a czasem tylko paskiem a nawet
kropka. Chyba wiesz co to znaczy polaczyc je szeregowo w kierunku
przewodzenia: jesli nie to popros kogos po maturze to Ci wyjasni. Tymczasowo
wyobraz sobie, ze dioda ma dupke, do ktorej podlaczasz plus i z drugiej strony
dziubek (to ta strona z paskiem), z ktorego prad wychodzi... Masz zasilacz,
dokup sobie jakis miernik wychylowy i zanim zaczniesz dewastowac laptopa,
pobaw sie diodami. Np. zasilacz daje Ci napiecie 6 V wiec podlacz do plusa
tego zasilacza diode (dupka) i na dziubku tej diody dostaniesz napiecie okolo
5.5 V. Wlacz dwie, jedna za druga w tym samym kierunku to dostaniesz napiecie
okolo 5 V. Proste. Teraz sprawa mocy wentylatora. To nie jest tak, jak sobie
to zapewne wyobrazasz, ze jak zmniejszysz napiecie do polowy to moc tez
zmaleje o polowe. Obowiazuje tu wzor P = U^2/R. Uczyli mnie tego w szkole
podstawowej, tyle, ze jeszcze tej z przed reformy szkolnictwa wprowadzonej
ostatnio na sile na wzor amerykanski tym razem. Napewno go zapomniales, wiec
pozwolilem sobie Ci go przypomniec. Ale tak na chlopski rozum, czyli
nowoczesnie *comon sense*, wyglada to nastepujaco. Twoj fan ma jakas tam
rezystancje, powiedzmy 10 omow i zasilany jest napieciem 5 V. Wiec obecnie
pobiera moc 5*5/10 = 2.5 Wata. Gdy obnizysz nu napiecie zasilania tylko o 0.5
V no to bedzie sie krecil z moca 4.5^2/10 = 2 W a gdy obnizysz mu napiecie do
4 V (dwie diody szeregowo) to bedzie pracowal juz z moca tylko 1.6 W. Zapewne
bedzie chodzil o wiele ciszej ale obawiam sie, ze moze nie wydolic; przy
wysokiej temperaturze otoczenia nie zdazy wypompowac goracego powietrza i na
ekranie kompa zobaczysz *cooling system dead* albo cos w tym guscie, i nakaz
natychmiastowego wylaczenia komputera... Gdybys obnizyl napiecie do polowy no
to wentylator dostanie tylko 2.5^2/10 = 0.6 W i nie wiem czy w ogole ruszy.
 Reasumujac doksztalc sie co nieco z fizyki bo bedziesz mial glupia zone.
Powodzenia.

  matura 2003 - tablice

no u mnie w szkole wlasnie tablice pani Alicji Cewe zostana zakazane,
przynajmniej tak powiedziala pani z matmy. Z tych tablic napewno nie
bedzie
mozna korzystac (ja tylko cytuje), moze z jakis innych, jednych
okreslonych
przez men, nie wiadomo. pozdrawiam


O tym nie decyduje szkola, tylko ministerstwo. Swoja droga, to nauczyciele
ewidentnie naginali przepis. Bo przeciez dla uzytkownikow tej grupy, ktorzy
mature zadawali nawet w latach 80. czy wczesniejszych, tablice matematyczne
to po prostu zbior wartosci sinusow, tangensow, cech i mantys logarytmow, a
nie skondensowany podrecznik - jakim niewatpliwie jest ksiazka pt. "Tablice
matematyczne" pani A. Cewe. Wg mnie jest to swietna ksiazka - sam z niej
korzystam, ale czemu maturzysci z matematyki maja byc lepsi od tych ktorzy
zdaja historie, biologie czy geografie i moga miec dostep do calej
matematyki w pigulce - i to dodatkowo objasnionej! To chyba jest powod dla
ktorego najpopularniejsza na maturze jest matematyka: latwo odpisac, mamy
dostep do "Tablic" - poradnika.
Argument ktory czesto sie pojawia jest taki: "Nauczyciel nam mowil, zebysmy
nie uczyli sie wzorow, bo sa one w tablicach!". Tu jest wina nauczyciela.
Choc, wg mnie, akurat te wzory ktore na maturze sa potrzebne, to powinno sie
znac, a znowu nie potrzebne sa wtedy wzory na funkcje trygonometryczne sumy
czy roznicy katow itd.

I na koniec (choc nie watpie, ze moze ta dyskusja sie rozwinac):
1. Sam z "Tablic" na maturze (probnej przynajmniej) nie korzystalem - w tym
roku zdaje mature, choc uzywam ich czesto wlasnie jako zrodlo dobrej,
rzetelnej, skondensowanej wiedzy.
2. Caly problem sprowadza sie do tego, ze juz na wszystkie przedmioty trzeba
przygotowywac sciagi - jak dotad, wlasnie na matematyce byly one nie
potrzebne.
3. Wiem, ze to jest wysoko utopijne stwierdzenie, ale uwazam, ze 2/3 osob,
ktore zdaja mature z matematyki w ogole tego robic nie powinny, bo sie do
tego nie nadaja. Ale to juz jest temat dyskusji - "Szkolnictwo w Polsce"
4. Na maturze z matematyki uczen powinien dostawac "Karte wzorow" - tak jak
na maturze z fizyki. Po prostu nie opisane wzory - mozna je tutaj obejrzec
(trzeba skleic link):
http://www.oke.krakow.pl/index.php/files/egzaminy/dojrzalosci/proba/f...
arta.pdf

Prosze, zeby nie wypowiadaly sie osoby, ktore na oczy tych tablic nie
widzialy ;-)

  Pomocy!!!

troche odejde od tematu.. ucze sie teraz do matury z matematyki, czy nie
uwazasz, ze przynajmniej z tego przedmiotu jest mnostwo zadan na ktore
po prostu trzeba WPASC? chodzi o to, zeby ktos po prostu mniej wiecej
podsunal pomysl.. czy to tez jest oszustwo? czy pomoc?


To ja odejde jeszcze dalej...
W matematyce IMHO sa dwa rodzaje zadan:
A. 'wystarczy podstawic do wzoru'
B. 'trzeba pomyslec' = WPASC

Jak zadowoli cie 4 z matury to przegladnij zestawy maturalne z
poprzednich lat, znajdz kilka typow zadan ktore sie powtarzaja -
wypisz sobie wzory w nich wystepujace - wykuj - zrob pare przykladow -
i z pomoca grona pedagogicznego jakos to przepchniesz... Ale: nie mysl
powaznie o karierze w dziedzinach 'scislych' = technicznych.

Jak chcesz 6 z maty, a potem studia techniczne (na powaznie) to
zabierz sie za zadania B i WPADAJ na nie sam. Probuj, i nie przejmuj
sie, ze ci nie wychodza, probuj jeszcze raz, innym sposobem. Po pewnym
czasie dojdziesz do tego, ze w polowie zadania (albo po narysowaniu

slupki'. Najlepiej bedzie jak znajdziesz jeszcze kilku takich wariatow
i bedziecie porownywac te zadania i problemy, ktorych NIE
rozwiazaliscie. Tak bedziecie sie uczyc MYSLEC. Zobaczysz, ze potem
wszystko bedzie o wiele prostsze.

A na maturze... Ciachniesz zadania (to na 6 tez) w dwie godziny, zjesz
kanapki i pojdziesz na piwo...

(mature z maty zdawalem rok temu)

natomiast ktos (ty?) mowil, ze udzielanie pomocy=bezplatne korepetycje..


Tutaj sa dwa przypadki. Klient przychodzi z zadaniami typu A i mowi,
ze tego nie rozumie. Po trzech minutach rozmowy okazuje sie, ze
ksiazke widzial tylko z wierzchu, a na lekcjach/zajeciach czytal
Playboya. Za _pracowanie_za_niego_ bierze sie kase (i to duuuza). I to
nawet nie sa korepetycje.

Przypadek dwa:
Przychodzi klient i zanim zorientujesz sie co umie, a czego nie mowi
'ze ja tylko z tym zadaniem, bo siedze juz nad nim trzy dni i nie moge
znalezc rozwiazania' i siedzi sie z takim gosciem nad tym zadaniem
przez godzine - i byc moze wypracowuje sie jakis szkic jakiegos
rozwiazania. Wtedy on mowi, ze dalej sobie sam poradzi...
I to jest pomoc, i to daje przyjemnosc, i to nie jest praca tylko
rozrywka. I tego chyba chcemy na pl.sci.fizyka

A zadania A to pl.sci.fizyka.zadania.domowe

jezeli tak do tego podchodzisz to musisz to samo powiedziec wszystkim
ludziom w internecie ktorzy udostepniaja swoja prace za darmo w
internecie...


o udostepnianiu pracy w interku to patrz wyzej

(nie dosc ze tak duzo to jeszcze off-topic - zdolny jestem)

  proszę o rozwiązanie

| Statek płynie z Warszawy do Gdańska 2 dni, a z Gdańska do Warszawy 3 dni.
| Ile dni płynie tratwa z Warszawy do Gdańska?

| proszę o rozwiązanie

3 dni.
Adam


Ejże, Adaś, to nie takie proste.

Musimy zauważyć dwie rzeczy:
1) przy płynięcu czegokolwiek z Wawy do Gd, to coś płynie z prądem Wisły,
czyli do jego prędkości własnej dodaje się prędkość prądu.
W drugą stronę, prędkość jest mniejsza o prędkosć prądu.
2) prędkość tratwy to goła prędkość prądu. Tratwa nie posiada silnika.

Dalej to już fizyka z podstawówki:
Oznaczenia:
t_ab- czas przepłynięcia statku z Warszawy do Gdańska
t_ba- czas z Gd do Wawy
t_t- czas tratwy (z Wawy oczywiście ;) )
v_1- prędkosc statku nadawana jego silnikiem
v_2- prędkośc prądu rzeki

Dane:
t_ab=2d (dni)
t_ba=3d

Szukane:
t_t=?

Rozwiązanie:
Na wstępie na zachętę luźne wzorki, które każdy zna:
v=s/t =t=s/v

t_ab=s/(v_1 +v_2)
analogicznie:
t_ba=s/(v_1-v_2)
Podstawiamy dane, czyli czasy, do naszego układu dwóch równań:
s/(v_1+v_2)=2d
s/(v_1-v_2)=3d

Dalej proste przekształcenia, nie będę już opisywał:
s=2d*(v_1+v_2)
s=3d*(v_1-v_2)

2d*(v_1+v_2)=3d*(v_1-v_2)
..
Na koniec dostajemy v_1=5v_2

I teraz wykorzystujemy otrzymaną zależność, wtawiając np. do wzoru na t_ab:
Dzięki temu wyrugujemy v_1 i będzimy mogli skorzystać z porównania.
t_ab= s/(v_1+v_2) =t_ab=s/(6*v_2)

t_t=s/v_2

Porównując, widzimy że prędkość prądu jest 6 razy mnijesza od prędkosci
"statku z prądem", czyli czas płynięcia tratwy będzie 6 razy większy.
Czyli: t_t=6*t_ab
 6*2 dni= 12 dni.

Optymistycznie widać, że czasem mozna mieć niby za mało danych ale jednak
wystarczająco.
Odpowiedź: Tratwa popłynie z Wawy do Gdańska 12 dni.

The End ;) Miałem to zadanie w pierwszej klasie liceum, tylko że na
matematyce. Nieźle nas przymiażdżyło, towarzycho po podstawówce.
Trudniejszym z zakresu matematyki analitycznej było chyba tylko to z
kosiarzami ;).

Pozdrowienia dla Dyrektora Zdzisława Kusztala z VIII lo w Krakowie, który
wziął na siebie ciężar osobistego poprowadzenia naszej klasy przez 4 lata.
Po maturze odwiedziliśmy go w szpitalu, ponoć to nie my, tylko papierosy.

  Dlaczego w Warszawie jest tylu...

Nie ponoszę odpowiedzialności za Twoje zdanie w zakresie błędnego
nauczania Ciebie. Matematyki dla przykładu nie da się uczyć na
pamięć - należy ją zrozumieć i zapamiętać parę prostych wzorów.
Resztę można sobie z tego wyprowadzić - trzeba to tylko zrozumieć.
Nie wspomnę już o dodatkach fizyko/chemicznych.


Przeciez to samo pisalem.

Podstawy prawa dla ekonomistów?


Chyba tak sie to nazywalo. Ja na to nie chodzilem, bo nie musialem.

Cóż ja na to poradzę? Najwyraźniej kiepskie studia :)


Nie da sie nauczyc podstaw ekonomii w jeden semestr.

Nie da sie nauczyc podstaw prawa w jeden semestr.

Bynajmniej - nauczyłeś się czegoś zupełnie innego :)
Też przydatne, ale to nie to samo. Zjawisk makroekonomicznych
na tej podstawie raczej nie zrozumiesz. Podobnie z historią
gospodarczą :)


Nic sie nie nauczylem (moze poza jakimis ogolnymi definicjami, ktorych
tak czy inaczej sie nie pamieta). Moze nic to za mocno powiedziane.
Nauczylem sie bardzo niewiele.

Znam to podejście od wielu lat - błędne z założenia.


Nie dogadamy sie w tej kwestii.

Prosim Pan - wiedza ogólna, to coś, co pozwala nam się sprawnie
poruszać niezależnie od źródła problemu. Nie musimy się na tym znać
- wystarczy, że precyzyjnie określimy to źródło i możliwą formę
jego realizacji. Uważasz, że jest Ci zbędna? Trudno.


No ale co z tego ? Co ma wiedza ogolna wspolnego z tym, czego nas ucza w
LO ? W szkole sredniej ucza duzo niepotrzebnych rzeczy i to zdecydowanie
zbyt szczegolowo. Jednoczesnie zagadnien, ktore interesuja poszczegolne
jednostki ucza zbyt ogolnie.

Dodatkowo ogromnym moim zdaniem problemem jest to, ze za jedyny sluszny
zostaje uznany pewien kanon, ktory wymysli sobie pan nauczyciel lub inna
jednostka. Doskonale to widac na obecnych maturach, gdzie punktuje sie z
gory narzucone rozwiazania, a inne rozumowanie nawet jesli jest
prawidlowe jest odrzucane. Tak samo bywa na studiach. Tak samo bywa w pracy.

Bez złośliwości - jak kiedyś się dorobisz dzieci, to zobaczysz
ile warta jest ta wiedza ogólna. Będziesz musiał rozwiązywać
problemy na dużo większym poziomie abstrakcji.


Obecnie nie mam w planach dorabiania sie dzieci.

Widzisz - dla mnie te opowieści to tylko potwierdzenie mojej tezy.


Nie mam zamiaru z tym polemizowac. Mozesz uwazac co chcesz.

  Upadlosc konsumencka

| Zgadza się, bo sam tok kształcenia jest bardzo indywidualny.
| Z tym, że  jestem za tym, aby jednak jakiś poziom wymagań był ustalony
| wspólny dla wszystkich uczelni.

Po co?


Na tym polega standaryzacja. Zauważ, że już od III klasy SP masz egzaminy
zewnętrzne. Jeśli każda szkoła miałaby uczyć czego innego (bo w jednej
program układa - według Waszego postulatu - tokarz, w drugiej elektryk, w
trzeciej fizyk czy matematyk) to jak chciałbyś przeprowadzić egzamin
zewnętrzny?

Dlaczego? Matura ma sens, oczywiście nie taka jak obecna. Ja zdawałem
maturę, która była poziomem obecnego licencjatu, a nie wiem, czy nie
magisterium.


haha... Przeciętny licencjat na polonistyce ma ok. 70 stron, a praca
magisterska ok. 100. To powiedz ile w ciągu tych 5h starej matury
wypłodziłeś, że do magisterium się porównujesz :-))

| Zrobiłbym coś na wzór egzaminów na prawo jazdy.  Zerknij na strony
| prometric.com albo vue.com

Nic podobnego. Matura miała i IMHO powinna mieć charakter egzaminu
stwierdzającego, że delikwent opanował sztukę posługiwania się językiem
polskim,


Na etapie szkoły podstawowej tak jest. Matura to trochę więcej niż tylko
posługiwanie się językiem polskim.

podstawowym aparatem matematycznym i logicznym,

A to z kolei poziom klasy III SP, bo tam są podstawowe funkcje matematyczne.

oraz jest oprócz

tego w jakimś innym kierunku na poziomie umożliwiającym posługiwanie się
zdobytą wiedzą. Podkreślę - _posługgiwanie_.


To niezły poziom matury proponujesz... tak circa 12-latek by ją zdał.

| Mozesz sobie do niego podchodzić ile razy chcesz (np. nie cześciej niz
| raz w tygodniu)  aż się znudzisz, braknie ci kasy, lub zdasz.

No i? Może tak być, tylko zakres egzaminu niech będzie taki, jak podałem.


Wtedy będziemy mieli samych 12-letnich geniuszy po maturze.

  Odbiornica pradu
Witam Was. Po krótce przectawie
Wam moja sytuacje.Mam do zrobienia na dzisiaj i przez to nie poszedłem do szkoły zadanie z fizyki którego tresc podaje nizej .Kompletnie nie wiem jak mam w tym zadaniu zastosowac wzory by obliczyc np. natezenie ,zawsze brakuje mi jakiegos współczynnika.Te zadania sa na ocene a u mnie z fizyką to na bakier Oto tresc zadania

Odbiornica pradu elek potrzebuje P0= 200 kW mocy elektrownia znajdujaca sie w odległosci d = 100 km moze wytwarzac napiecie U=100kV strata napiecia nie powinna przekroczyc 3 % y=0,03.Opornosc własciwa miedzi wynosi pw=1,78 *10 do minus 8 oma zas gestosc miedzi wynosi p= 8,93 * 10 do 3 kg/m szesciennego przyjmij dla ułatwienia ze linia przesyłowa jest jednofazowa wiec dwuprzewodowa oblicz
1 natezenie pradu w przewodach
2 pole powieszchni przekroju przewodów
3 mase miedzi która jest potrzebna do zbudowania lini przesyłowej

[ Dodano: 11 Czerwiec 2007, 17:04 ]
prosze o pomoc ma te zadanie na srode zrobic dostałem tak podpowiedz na innym forum i nic nie kapuje
No dobrze, masz I=P/U
Tyle, że U w tym wzorze będzie równe 0,97*U_źródła, bo masz te 3% straty. I pierwszy punkt zrobiony.

Co do drugiego, znajdź odpowiednie wzory w tych tablicach maturalnych. Z wzoru na moc skorzystaj P=I^2 * R

Łatwo określić napięcie na odbiorniku (odbiornicy?)- masz podane napięcie źródła i straty.
Znając napięcie na odbiorniku i wzór na moc określasz natężenie. Na przewodach, oczywiście, jest takie samo jak na odbiorniku. Pierwszy punkt masz z głowy.

Do drugiego punktu- masz natężenie i wzór na moc (inny niż w 1, ale powstaje z tamtego po zastosowaniu prawa Ohma). Stąd wyznaczasz opór całych przewodów. Potem przekształcasz wzorek na opór (ten na podst. oporu właściwego). Długość przewodów masz daną
  Matura z matematyki/fizyki/chemii - komentarze.
Czy na maturze w zadaniach obliczeniowych z matematyki, fizyki lub chemii są konieczne komentarze co do przeprowadzonych działań wskazujące np. na znajomość teorii, czy może to po prostu wynikać z napisanego samego wzoru?
  Poszukuję zbioru wzorów i pojęć do matury z fizyki
Tak jak w temacie poszukuję pliku do wydruku czyli pdf albo coś w tym stylu z wzorami i pojęciami z fizyki do matury rozszerzonej z tego przedmiotu. Posiada ktoś coś takiego?
  Kierunki w szkołach i na uczelniach
A ja jestem w 2 klasie warszawskiego technikum nr 9, klasa Technik Awionik. Wybralem sie tam glownie ze wzgledu na doswiadczenia kolegi ktory trafil do podobno najlepszego technikum elektronicznego w stolicy...
Niestety jest tak jak 'wszedzie', wiekszosc osob nie wie po co tam jest i nie ma ochoty uczyc sie przedmiotow zawodowych (podstawy elektroniki i elektrotechniki; w tej chwili doszla aerodynamika i konstrukcje statkow powietrznych), innych tez nie. Powoduje to troche problemow, bo jak ma nauczyciel robic dalej program jesli ciagle z obliczaniem wypadkowych rezystancji jest problem? Jest na szczescie coraz lepiej, aktywnie przeszkadzam w lekcji czasem wyjasniajac cos bardziej zrozumiale kolegom niz nauczyciel i coraz wiecej osob rozumie material przedstawiany na lekcji...
Fizyka? Generalnie sa 'pierdoly', ale wychodzi tez znajomosc matematyki i najwiekszy problem (przynajmniej tak zauwazylem w mojej klasie): przeksztalcanie i uzywanie wzorow, dzieki temu przedmiotowi sytuacja sie poprawia
Geografie i biologie mielismy przez rok, 3 godziny tygodniowo; chemie przez 3 semestry i juz z tym jest spokoj, ale naprawde nie rozumiem po co znowu przerabiamy historie od starozytnosci (o ile pamietam to samo, moze mniej dokladnie bylo w podstawowce i potem spowrotem w gimnazjum), wyglada na to ze bedzie ten przedmiot do konca. Podstawy podstawami, ogolna historia 'swiata', ale wazniejsze sa chyba ostatnie 3 wieki niz starozytna Grecja...
Jezyk polski: przerabiane jest wszystko 'bo potrzebne jest na mature', bardzo chetnie zaliczyl bym ja juz teraz i olal lektury oraz analize poezji...
Niestety na tak genialny efekt skladaja sie tez uczniowie ktorzy nie wiedza czego chca, a trafiaja do technikow gdzie glownie robia bydlo na lekcji i nie sa w stanie nauczyc sie podstaw czegokolwiek technicznego, oraz nauczyciele ktorzy trafiaja sie rozni
zrobienie jakis wstepnych egzaminow czy rozmow kwalifikacyjnych wg mnie nie pomoze, bo zabraknie ludzi do zrobienia technicznych klas i w efekcie i tak trafia tam osobnicy nie majacy z technika nic wspolnego
  kursy
więc tak: przede wszystkim wyluzuj :) dobre nastawienie to połowa sukcesu :)

osobiście w żadnych kursach nie brałem udziału więc nie powiem, że są be bo nie wiem jakie są...

co do formy nauki to musisz sobie jakoś wszystko zaplanować... przede wszystkim załatwić książki z których chcesz się uczyć z biologii ja się uczyłem (co prawda rok temu, ale myślę, że wiele się wymagania na maturkę nie zmieniły) z książek operonu oczywiscie zakres rozszerzony i kup sobie parę zbiorów zadań (ja miałem wyd. omega; maturalnie, że zdasz - im więcej tym lepiej)

chemia ja się uczyłem z podstaw chemii pazdry gdzieś na forum dawałem do tego linka ostatnio ją znalazłem gdzieś w domu więc chętnie się jej pozbędę. A do tego oczywiście zadanka zadanka zadanka

z fizyki miałem takie fajne testy od razu ze wzorami których niestety nigdzie nie dostaniesz już i maturalnie że zdasz

najlepiej jakbyś się przeszedł do jakiejś biblioteki i przejrzał książki do poszczególnych przedmiotów. nie ma sensu kupować ich całe stosy ważne, żeby Ci się dobrze czytało. Ja robiłem tak, że po przeczytaniu danego tematu (obojętnie czy z bioli, chemii czy fizy) robiłem do tego działu zadania (np. termodynamika, wiązania, bezkręgowce i co tam jeszcze było :)) kiedy z jakimiś zadaniami nie dawałem sobie rady (głownie z fizyki) chodziłem na takie spotkanka do doświadczonej (bez podtekstów :P) nauczycielki na regularne "korki" 2 godziny w tygodniu najpierw tłumaczyła mi zadania z poprzedniego działu których nie kminiłem, potem opowiadała mi nowy dział, robiła parę zadań z niego i przez tydzień robiłem inne ważna jest systematyka - świadomość że w sobote musiałem iść do tej nauczycielki zmuszała mnie do tej paskudnej fizy ale dobrze to poskutkowało :)

a z tą intensywnością w nauce to rzeczywiście trzeba przysiąść z tego co pamiętam do matury uczyłem się już od sierpnia przez cały rok non toper wracałem do domu po szkole obiad drzemka i w knigi ale nie chce Cie przestraszyć ja byłem w nieco innej sytuacji bo przez 2 lata chodziłem do mat infu i z bioli chemii i fizy zawsze się ślizgałem... więc jeśli zawsze się tymi przyrodniczymi przedmiotami interesowałeś będzie Ci zapewne łatwiej...

jak będziesz miał jakieś konkretne pytania z miłą chęcią służę radą :)

i głowa do góry będzie dobrze :)
 



wzorow tatuazu tatuaz
wzorow tatuaz tatuaze tribale
wzorow cv i listow motywacyjnych w jezyku
wzorow obliczac pola powierzchni
wzorów umów aneksy do umowy
wzorów adresowania kopert
wzorów biznes planów
wzorów funkcji trygonometrycznych
wzorow henna tattoo
wzorów kartek świątecznych
wzorów kolczyków do pępka
wzorów kwestionariuszy osobowych
wzorów matematycznych w Wordzie
wzorów na objętość stożka
wzorów na obliczanie pól
  • www ubieranki zwierzakow
  • lodowisko stefanowskiego lodz
  • motywy;do;noki;6680;za;darmo
  • zarabianiu przez klikanie w
  • prezydenci miasta raciborz