Patrzysz na wiadomości wyszukane dla słów: wzorów kolczyków do pępka
Wiadomość
  14-latka zabiła się, bo koledzy sfilmowali ją nagą


Środa, 25 października 2006
W sobotę czternastoletnia uczennica klasy II gdańskiego Gimnazjum nr 2
odebrała sobie życie. Choć nie zostawiła listu pożegnalnego, to policja
ustaliła, że przyczyną tragedii było piątkowe zajście podczas jednej z
lekcji. Dwóch kolegów Ani dotykało i rozebrało ją. Trzeci sfilmował
zajście za pomocą telefonu komórkowego.


Ja Was wszystkich prosze, nie wypowiadajcie sie na temat Daniela, jesli
chlopaka nie znacie. On jej pomagal wstac, bo sie przewrocila. To jest
prawdziwa wersja. Media przekrecily wszystko, ze niby ja udawali ze
gwalca. Ten chlopak, ktorego osadzili, jest przykladnym wzorem. Sami
tacy nie byliscie, jak on. On tylko tej dziewczynie pomogl!! A wiecie
cokolwiek nt tej Ani, ktora odebrala sobie zycie? Jaka ona byla? To nie
byla zwyczajna grzeczna uczennica. Kolczyk w pepku, chlopacy na lewo i
prawo, wyrosnieta, wygladala na o wiele starsza... I nie podpisujcie pod
moim postem, ze pisze bzdury itp. Bo to wszystko wiem z pewnego zrodla.
Od siostry Daniela. I wiedzcie, ze wlosy mi sie zjezyly na glowie jak
uslyszalem cala prawde o tym zajsciu. Nie bylo nawet przesluchania
swiadkow, nie bylo nawet przesluchania rodzicow, nic! Rodzina blagala,
zeby mogli zeznawac, policja sie nie zgodzila. Po prostu no comment!
Wiec prosze Was, nie nazywajcie tego po imieniu. Bo media ZAWSZE klamaly
i ZAWSZE wszystko przekrecaly. Od wielu lat juz to nam wszystkim
wiadomo. A Ci ktorzy twierdza inaczej, predzej czy pozniej sie dowiedza
jakie sa media, ale na swoim przykladzie, czego nikomu nie zycze...

 
  dermografizm.
wyobrazam sobie to na ludzki rozum ze masz problemy z skora w miejscach glownie jak szyja i tym podobne delikatne miejsca.... czy to zjawisko medyczne ( niechce nazywac tego choroba) jest tak samo widoczne np na lopatce czy na zenetrznej czesci reki?

skora na ciele czlowieka nie jest taka sama wszedzie.....
co do lekazy, ja nie chce kwestionowac ich wiedzi.... ciezko studiowali by osiagnac swoje doswiadczenie...ale ja wiem ze prawie 100% lekazy widzac swierzy tattooaz odrazu stwierdza zakazenie.

ps. jak dlugo goja ci sie jakies zranienia? pamietasz moze jakies przypadki?

tak, ten problem mam tylko na szyi, nigdzie więcej.
zranienia i tego typu sprawy nie goją mi się długo, kolczyk w języku zagoił mi się momentalnie (tylko miałam małe problemy z węzłami chłonnymi, ale to normalne w sumie), w wardze to samo, i nie mam z nim żadnych problemów, trochę gorzej z pępkiem bo ciągle gdzieś nim zahaczam. z innymi też bardzo dobrze, żadnych problemów.

chciałam zrobić sobie mały tatuaż na kciuku, o średnicy 1,5cm x 1,5 cm..
na razie taki, potem kilka większych wzorów.

ogólnie tatuażysta chyba z pół godziny mnie odwodził od tego pomysłu, mowiąc, że tutaj będzie mnie masakrycznie bolało, bo "igła będzie jeździć po kości", i powiedział, że może zrobić mi wszędzie, tylko nie tu..

strasznie chcę mieć tatuaż, ale boję się trochę ewentualnych powikłań.
znając życie pewnie i tak go zrobię, ale muszę jeszcze popytać lekarzy i pogrzebać w necie.

wielkie dzięki za odpowiedzi.
  "Upiększanie" siebie
Tatuaże - szczerze powiedziawszy nie przepadam. Czasem fajnie wyglądają - w zależności od wzoru i położenia na ciele. Sam osobiście nie mam i mieć nie zamierzam. Nawet szkoda by mi było pieniędzy na coś takiego.
Mój kolega robi tatuaże. Nie ma profesjonalnego zakładu - wszystko robi w domowym zaciszu. Widziałem kilka jego "robótek" i muszę powiedzieć, że są całkiem dobre. Gdyby ktoś chciał tatuaż (dużo taniej) to zapraszam ;).

Kolczyki - u chłopaka odpadają w każdym miejscu. U dziewczyny: tylko uszy. Nie podobają mi się wszelakie pępki, języki, nosy etc. Nie dość, że jest to średio higieniczne (np. taki w języku) to jeszcze niezbyt ładnie się prezentuję. Moja siostra ma w pępku - nie mogę patrzeć jak sobie w nim "grzebie", aby wyjąć kolczyk. Dla mnie bez sens.
Pewien koleś w mojej szkole przebił wstawił sobie kolczyk pod ustami - wygląda jak rasowy... nieważne kto ;).
  "Upiększanie" siebie
Tatuaż to wsumie dobra sprawa, w przyszłości mam zamiar sobie zrobic w okolicach łydki lub na ręce, a wzór to mysłałem nad jakimś tribalem lub smokiem/wężem ale takimi na całą ręke. Co do kolczyków to teoria niektórych osób mi sie nie podoba. Stwierdzenia facet+kolczyk=pedał. Ktoś już mądrze to powiedział, niektórym to pasuje, innym nie, ale kolczyk u faceta to jedynie na uchu mi pasuje i to ma byc ładnie przylegający kolczyk (np.takie kółko wieżcie mi fajnie to wygląda bo widziałem). Co do kobiet, no to oczywiście w uszach, ale bez przesady, rozumiem 1-2 kolczyki no maximum 3 na jednym uchu, ale powyżej 4 to już jest przegięcie. Wygląda to poprostu tragicznie. Co do innych miejsc no to pozostaje jedynie język i pępek, ale w pępku to bez przesad tak jak z uchem. Ma byc to normalny kolczyk, a nie jakieś żyrandole lub Bóg wie co, chociaż i tak kolczyki w pępku uważam za "zeszmacenie".
 
  Piercing, tatoo... Bezpieczna moda? Wasz stosunek do ozdób.
Ja swój pierwszy tatuaż robiłam razem z moim braciakiem Natasem.
Jako rodzeństwo zrobiliśmy sobie takie same dziarki na ramieniu. Niestety ... z mojej strony była to bezmyślność, wzór idzie do wypalenia laserem. Mam dosyć tej dziary już.
Lubię tatuaże i nie mam nic przeciwko nim, ale jesli się już na coś decydujemy ... weźmy pod uwagę różne sytuacje w życiu i różny ubiór w przyszłości. Nie narzekam na mój tatuaż na łopatce, wygląda świetnie i jeszcze go poprawię .. no ale właśnie. Ten wygląda o wiele przyjemniej niz mój skorpion na ramieniu.

Co do kolczykowania ... mam pierdolca na punkcie przekłutego pępka.
Właśnie z niecierpliwością czekam na wrzesień i chłodniejsze dni .. przekłuję sobie go wtedy. Teraz nie mogę bo musiałabym zrezygnować z kąpieli w morzu i w jeziorach oraz wygrzewania się na plaży ;P
Podobają mi sie kolczyki w pępku, w brwiach, w nosie, w wardze, na języku no i w uszach.
Nie lubię przesady i kolczyków w brodzie, sutkach oraz miejscach intymnych.
  Piercing, tatoo... Bezpieczna moda? Wasz stosunek do ozdób.
Ja nic z takich rzeczy mieć nie będę ,choćby z tego prostego powodu ,że moi rodzice tego nie tolerują .Mi to w zasadzie jest obojętne czy ludzie z mojego otocznie mają takie ozdóbki .Jak się chce mieć takie coś to żaden problem .Najgorzej jest jednak jak ktoś wygląda z tym fatalnie i w ogóle do niego nie pasuje ,Jego wybór ,jak coś "leży" danej osobie i wygląda dobrze to jest ok .Chyba najlepsze miejsce to pępek( u kobiet oczywiście ) ;P podobają mi się tatuaże dookoła niego i kolczyki tez fajnie wyglądają niekiedy na prawdę cudnie no i zawsze można schować ;] .

Co innego jeśli ktoś jest cały wytatuowany .Wygląda to okropnie ,chociaż to też zależy od wzorów i w ogóle .Ja bym się tak na ulicy nie pokazał albo z całą gamą kolczyków w uchu czy nosie ....ale tacy ludzie to artyści dla nich to sztuka jak dla malarza malowanie obrazów ,oni są tym zafascynowani i całe życie poświęcają się temu często sami sobie projektują "rysunki" ...takich ludzi podziwiam nie tylko za to jakie cuda mają na ciele ale również za to ,że przez tak długi czas siedzą na dupie i czekają (na pewno mają odpoczynki ale mimo wszystko ) .

Co do mężczyzn upiększający w taki sposób to nie bardzo mi się podobają kolczyki ,ja bym takiego nie chciał nigdzie ;] ale tatuaż mógłbym mieć w jednym miejscu - gdzieś w górnej części pleców może tak po lewej stronie :D ...może kiedyś .
  bodypiercing..
A ja kocham kolczyki. Aktualnie mam mniej niz mialam. Ogolnie mam dziesiec w uszach - a bylo dwanaście, w pepku, a mialam jeszcze w ustach. Wszystkie mojej własnej roboty Teraz mysle o tatuażu. Juz mam wzor nawet co do kolczykow W sutkach to nie sa brzydkie ale jakos nie zdecydowałabym sie chyba...
  Piercing czy tatuaz ??
Ja mam przekute uszy i pępek .. Ten ostatni zrobiłam sobie jak skończyłam 18lat... taki wyskok hehe ale mam go do dzis dnia i już się przyzwyczaiłam że jest i tyle. Tatoo... z tym tez już od kilku lat się przymierzam ale ciągle cos wypada ... nawet kilka miesięcy temu już wzór sobie wybarałm i miejsce na ciele ale jak do tej pory jeszcze tego nie zrobiłam. Teraz kasy nie mam zabradzo wiec znowu odłożyłam to w czasie. No i sama nie wiem czy go w końu zrobie czy nie... chyba znowu będzie tak jak z kolczykiem w pepku.. jakaś okazja i bach bedzie tatoo...
  Karima Adebibe nową modelką Lary
I dogodź tu takim...
Modelka jest w porządku.
Na zdjęciu, gdzie rzekomo sobie coś wypycha (czy to nie stanik??) widać kawałek piersi nowe panny Croft


Tak Xald to jest stanik, a te zazwięte ataki na tą modelkę, która według mnie jest bardzo dobra na miejscem panny Croft przeradzają się powoli w mała hipokryzję.

Tłuszczyku nie widze tylko ładna zaokrągloną figurę (przynajmniej nie kolejna anorektyczka). A pozatym Angie, która uosabiana jest za wzór cnót jako wierny obraz Lary, w scenie pierwszego filmu ładnie widać jej odrobinę tłuszczyku na nogach (dokładnie udach gdzie jest uciśnięta paskiem do splów). U Lary czegoś takiego nie ma miejsca ale jakoś Angie nie została przez was rzucona na pastwę słownych tortur. A pozatym Angie też ma tatuaże, a to wam jakoś nie przeszkadzało.

Jak jej kiczowato zamazali tatuaż, i dziurę od kolczyka w pępku widać


No właśnie, to jej wina czy raczej charakteryzatorów?...

Nie wiem czemu aż tak uwzieliście sie na ta biedna modelkę, która według mnie jest dobra no ale cóż
  moda, tatuaże, kolczyki etc. etc.
Kolczykom mówię tak tatuazóm zrestzą też...Tyle tylko, że poczkeam do 21-21 roku życia, może wtedy przestane rosnąc, gdyż niedopowiedzlną decyzją byłoby zrobić sobie tatuaż w wieku 16 lta, gdyż skóra się rozciągnie oraz tatuaż też...Mojej ciotki kumpel zrobiła sobie kolberka na pępku..Jednak po pewnym czasie przytyła i okaząło się, że ma na brzuchu wrone

Ja jak narazie nie moge zdecydowac sie na wzór , tyle ich jets...Chciałabym na kości biodrowej..Tzxn nie na kości, ale w tym miejscu

A kolczyki - teraz już wiem, ze nieciekawie wyglada cało ucho (no prawie całe) w kolczykach, ale jesli chodzi o np brew to bałabym sie o to, poniewaz łatwo jest przerwać sobie to i zostałaby blizna, tym bardziej jak sie uprawia sporty...no chyba, że mogłoby sie tak stac na dykotecte, albo w kolejce, jakis przepychankach etc...Język..kiedyś chcioałam przebić, ale mama jak narazie nie pozwala...Nos jest dla mnie zbyt oklepanym miejscem..A zrestzą mam problemy z zatokami, więc mógłby mi sprawiac problem w smarkaniu ..Ale wiem, że na pewno nie zrobilabym sobie w miejscu intymnym
  ubiory w szkole
u mnie w szkole to chlopaki chodza raczej normalnie. sa metale, sa dresi, sa sk8ci i sa "normalni".... np. u mnie w klasie jest 3 (ze mna) chlopakow ubierajacych sie w sk8towskie ciuchy i jakos nikt nas nie wytyka palcami. to sie tyczy i nauczycieli i uczniow.

jesli chodzi o dziewczyny to rzeczywiscie bardzo czesty jest wzor: kolczyk w pepku, kolczyk nosie, biodrowki, obcisle, krotkie bluzki...
  Zdjecia tatuaży i kolczyków
Kurcze ja byłam całe życie przekonana, że najlepiej robić kolczyki zimą a nie latem... Hm, jeśli to prawda to mój plan od -nie-wiadomo-kiedy- z pępkiem oddali się o następny rok, bo muszę najpierw zrzucić oponkę, na którą nie mogę patrzeć :P

Co do zdjęć - nie wiem czy to miały być zdjęcia posiadanych tatuaży, czy planowanych, ale trudno. Co prawda to nie zdjęcia a grafiki, ale w sumie nieważne:



To tylko taka inspiracja, na pewno nie każę sobie skopiować wzoru. I tak najpierw kolczyk, potem się dopiero pomyśli nad resztą.

A w dalszej dalszej dalszej przyszłości... ;)



(to już zdjęcie - nie wiem czy znacie, ale dosyć popularne i bardzo stare)

I jeszcze jedna inspiracja:



Fajne są też kody paskowe, tylko kolega mi ostatnio powiedział, że wszystkie tatuaże tego typu jakie widział były na ciałach dyskotekowych wymiataczek w push-up'ach i stringach :D

Btw to właściwie czemu latem?
  Własnie obejrzane i ...
hmmm .... na klatkę piersiową powiadasz i spodobało się mu leżenie na Tobie i postanowił swymi pazurkami pokazać ,że lubi głaskanie .... ehhhhh ,ze ja wtedy musiałem oglądać ten "Good morning, Vietnam"... ale głupi jestem ... nigdy sobie tego nie wybaczę

ale, uwierz mi, mati, gdy wyszlam z kina, cała w kociej sierści, ze wspomnieniem sympatycznego kotka, aż sobie o Tobie pomyślałam

Żeby nie było OT :
Dziś w nocy bylam na kolejnym pokazie: tym razem mały performance oraz cykl dokumentów o Lukasie Zpiro RANY!!!!!!!!! Słyszeliście o nim???!!FAcet niesamowity!! A co robi z ludzkim ciałem!! Fakt faktem, część seansu siedziałam zasłonięta dżokejką, by nie widzieć ekranu (niezbyt apetyczny widok języka rozcinanego na wzór jaszczurki ), ale ogólnie rzecz biorąc człowiek jest niesamowity!! I cóż z tego, że rzeczy, które robi część ludzi uważa za idiotyzm do potęgi? WAżne, ze nie krzywdzi tym innych, a robi coś, co łączy się z jego ideałami, ma drogę, którą zmierza, widzi jakiś głębszy sens i podążaza nim. Tak myslę...
Przy jego akcjach kolczyk w pępku to tak maciupki pikuś, że szok!!
  Tatuaże, kolczyki
Zawsze podobały mi się kolczyki w pępku, ale ponieważ mój brzuszek jest za duży to jakoś nigdy nie odważyłam się by sobie taki zafundować Bo po prawdzie jest też troche tak, że podobają mi się kolczyki u kogoś, ale na sobie nie wiem czy by mi przypadł do gustu
Z tatuażem jest podobnie. Spędziłam wiele czasu wojując z moim chłopakiem na próbach przekonania go do tatuażu w konkretnym miejscu. I to jest tak, że jak nie można to się bardzo chce, a jak już można, to jakoś chęć odchodzi
Nadal mam ochotę na tatuaż, ale chcę mały i w specyficznym miejscu- na karku, tuż pod linią włosów. Nie chce nic wielkiego, taką małą konwalię, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedniego wzoru, więc póki co nadal czekam.
Tatuaże są fajne, tylko nie wszystkim pasują i nie w każdym miejscu. Niektórzy zachwycają się wytatuowanymi ramionami, a mi się to wyjątkowo nie podoba.
Z resztą wyznaję zasadę, że tatuaż robi się dla siebie a nie na pokaz, więc lepiej niech będzie niewidoczny i cieszył nas i kilka osób, które o nim wiedzą, a nie wszystkich dookoła
  1
Zgadzam się z Sylwią
Wszystko jest dla ludzi. Ja mam tatuaż na kręgosłupie w części lędźwiowej i mam kolczyka w pępku. Nigdy mi to nie przeszkadzało i nie miałam z tego tytułu nieprzyjemnych sytuacji. Wybór tatuażu był przemyślany. Nie zrobiłabym z pewnością na łopatce lub w miejscu, który jest narażony na częste odsłanianie. Byłam kiedyś na weselu i widziałam kobietkę w eleganckiej sukni z gorsetem. Na łopatce miała tatuaż. Nie był on duży, ale mimo wszystko w pewnym wieku warto mieć możliwość przykrycia go. Szczerze przyznam na ramieniu kobiety dobrze po 40-stce nie wygląda to najciekawiej estetycznie.
Dlatego też moja decyzja padła na dolną część kręgosłupa, kiedy chcę to widać, kiedy nie mogę zatuszować
Podoba mi się również tatuaż na kości miednicy z przodu. Delikatny wzór może naprawdę wyglądać ponętnie
  1
Ja jestem wielka zwolenniczka "okaleczania", ale z umiarem, sama mam dwa tatuaze:
kostka - kobiecy - roza - b.bolalo - 7 lat temu
plecy - ciezko go nazwac, podrecznikowy tribal to, to nie jest - b.bolalo - 5 lat temu
nie zaluje, bardzo je lubie, 3ci jest w drodze, ale bedzie w jakims niewidocznym miejscu (obiecalismy sobie z menzem tatuaze po zareczynach, ale troszke sie przeciagnelo szukanie wzoru - prawdopodobnie beda to nasze imiona po tajsku wiec prawdopodobnie w lipcu tego roku)
piercing w pepku, wielki apetyt na piercing w jezyku ale menz bardzo przeciwny

faceci z dziarami i kolczykami bardzo mi sie podobaja, menz bez dziar i kolczykow
ulubiony tatuaz - modlitwa angeliny jolie chyba po hebrajsku, na lopatce, piekny...
  Kolczyk w pępku - odpowiedni moment na przebicie?
PS. Ile masz lat? Ja mam 13 i chce mieć kolczyk w pępku, ale na przeszkodzie stoi mama, tata loozik. Jakbym poszła sama to mama kazałaby mi go wyciągnąć. Musze jeszcze trochę poczekać.


Jak pojdziesz sama bez zgody rodzicow i Ci ktos ten kolczyk zrobi to znaczy, ze zbyt dobrze nie trafilas.
Jak na mnie troche wczesnie na kolczyk, ale to tylko moje zdanie:)

Tez polecam kulke na poczatek, a kombinowac bedziesz jak sie zagoi. Przeciez wzorow kulek jest tyle,ze na pewno sobie cos znajdziesz.
Gdybym mieszkala w Lodzi to bym tam co szkolenie byla


Ja rowniez:D Moze jakiejs uczelni w Lodzi sobie poszukam, skoro i tak zamierzam pojechac gdzies na studia to czemu nie tam:P

kupić kolczyk ze stali chirurgicznej o długości 0,8mm


To strasznie krotki;) Zreszta nawet jesli chodzilo o szerokosc to cienki:-p
  Nowinki ze świata
Wytatuowała sobie calutkie ciało!

Isobel Varley od lat oszpeca swoje ciało tatuażami. Staruszka spędziła pod igłą już 500 godzin! W tym roku Isobel przeszła jednak samą siebie. Ogoliła głowę
i zrobiła tatuaż niemal w całości pokrywający jej czaszkę. Swoim malunkiem wywołała szok na zjeździe tatuażystów w Berlinie - czytamy w "Super Expressie".

Isobel ma w swoim ciele 49 kolczyków, z tego 16 w pokrytych tatuażami okolicach intymnych. Noszenie majtek okazało się w takiej sytuacji mało komfortowe. Mniej problemów sprawiają pozostałe: 29 kolczyków w uszach dwa w nosie i jeden w pępku. "Najbardziej bolesne jest przekłuwanie sutków" - skarży się Isobel.

Motywy kwiatowe na piersiach, udach i stopach, wizerunek diabła na podbrzuszu, rodzina
tygrysów na brzuchu, serce na dłoni to tylko niektóre z barwnych wzorów, które zdobią całe ciało Isobel. Jakby tego było mało 71-letnia kobieta zgoliła sobie głowę i wytatuowała na czaszce kolejny rysunek.

Zaledwie kilka fragmentów skóry wciaż pozostaje bez tatuaży, są to: twarz, podeszwy stóp, uszy i kilka stref na dłoniach.

("SE"; "interia.pl")
  1
Chyba jestem tradycjonalistką - kolczyki dopuszczalne: u dziewczyny: w uszach, pępku, języku; u faceta: brew, ewentualnie ucho Reszta po prostu mi się nie podoba.
Co do wzorów - atomówka jest świetna, ale zastanawiam się czy za 10 lat też by mi się podobała.. Szczególnie na moim ciele Te 2 pozostałe ponadczasowe. Chociaż trochę za bardzo dal mnie kolorowe
Facet też mi się nie podoba
  Tattoo, piercing
Heh a ja nie mam żadych dziar jesli chodzi o sztuke na ciele.
Co do piercingu hmm jakos brzydza mnie kolczyki w róznych dziwnych miejscach np w pepku czy jezyku (kojarza mi sie z dziewczynami dresów) , chociaż w brwi czasem to fajnie wyglada i zastanawiałm sie nad tym ale przy kolczykowaniu tego typu miejsc dosc czesto jest ryzyko uszkodzenia nerwu powieki, wiec zrezygnowałam (z drugiej strony chyba wszystkie takie zabiegi wiaza sie z jakimstam mniejszym lub wiekszym ryzykiem)
Nawiazując zaś do tatoo, to jakos mnie nie ciagnie, chociaż znam dziewczyne która ma bardzo fajny tatuaż w okolicach skroni który jest widoczny tylko wtedy gdy sie opali bo jest wykonany białym tuszem czy czymś takim, nie znam fachowego słownictwa natomiast jesli chodzi o jakies olbrzymie wzory np na plecach jakos mnie one nie krecą, i nie poddałabym sie takowemu zabiegowi
wiec jesli chodzi o mnie i upiekszanie własnej osoby mam tylko 5 kolczyków w uszach i jak na razie starczy mi
  Tattoo, piercing
Tattoo świetna sprawa ja zrobiłam swój ponad 1,5 roku temu... Mam trybala na lędźwiach (nie zgadzam się też z opinią, że tatuaż w tym miejscy to domena dresiar i że po ciąży się skóra rozciąga- to na brzuchu się tak robi a nie na placach) denerwują mnie natomiast ludzie, którzy robią tattoo po to żeby się z nim wszem i wobec obnosić, według mnie to głupota.
Co do rodziców to owszem nasłuchałam się na ten temat sporo- mino że wcześniej nawet próbowałam ich uświadomić, że sobie tatuaż zrobię. Najwidoczniej nie do końca mi wierzyli i się "troszkę" zdziwili jak im go pokazałam Jakoś przetrawili ten temat jednak o kolejnym nawet nie chcą słyszeć a ja coraz częściej myślę o następnym (coś w tym jest że jak zrobisz jeden to masz ochotę na więcej ) Pożyjemy zobaczymy
Jeśli chodzi o wzór- naważniejsze jest to żeby się właścicielowi podobał i żeby był to świadomy wybór. Nie czarujmy się w końcu będzie to ozdoba na całe życie.
Kolczyki ??? Osobiście tylko w uszach posiadam, pępek do mnie nie przemawia już prędzej brew czy nos, ale jakoś mnie to szczególnie nie kręcie więc robić sobie nie będę. A co robią inni to ich sprawa i nic mi do tego. W każdym bądź razie nie potępiam.
Z ciekawostek ostatnio na wykładzie z dysfuncji seksualnych kobieta nam powiedziała, że tatuowanie ciała zdradza tendencję do ekshibicjonizmu :> I co Wy na to ? (Ja się jakoś z tym nie zgadzam)
  Piercing/tatuaze.
Jestem ciekawa, co myslicie o tatuazach, kolczykach na roznych czesciach ciala. Podobaja Wam sie? Ktos moze juz moze sie czyms fajnym pochwalic?

Jezeli chodzi o mnie, to planuje do lata zrobic sobie tatuaz, zastanawiam sie tylko jeszcze nad wzorem, a raczej zastanawiam sie nad znakiem cudzyslowia na dwoch lopatkach, albo piorem do pisania na prawej. Co do mojej opinii, to mysle, ze tatuaze sa fajne, ale zalezy dla kogo. Nie podobaja mi sie zdecydowanie, u pan, tatuaze na ramionach, kobieta wydaje sie wtedy jakas taka hm, niedelikatna, moze nawet wrecz meska troche, za to u panow tez nie jestem raczej za zasada im wiecej, tym lepiej, chociaz niektorym duzo tatuazy zdecydowanie dodaje uroku, jak chociazby mojemu ulubionemu modelowi Joshowi Beechowi. U niektorych panow strasznie glupio wygladaja takie male, pojedyncze tatuaze, jak chociazby u Chrisa z US5 (przyznaje sie, ze widzialam kilka zdjec!). Co do piercingu, to strasznie nie podobaja mi sie kolczyki w brwiach, ani w pepku, z kolei sama chcialabym miec w wardze, a raczej chcialam kiedys, w ramach sprostowania, teraz mysle, ze warga za bardzo kojarzy sie z ''kultura'' emo, przynajmniej moim znajomym. Sama w pierwszej gimnazjum zrobilam tunele, strasznie bolalo, wprawdzie juz sie zroslo, bo szybko mi sie odwidzialo, wiec jezeli ktos nie jest pewien na sto procent, to nie polecam, chociaz tunele sa w sumie fajne.

Przepraszam za jakze przykra chaotycznosc posta, ale spie ostatnio po dwie godziny dziennie (ach, nie ma to jak wymowki), a poza tym naprawde dawno nie mialam lekcji jezyka polskiego, mam nadzieje, ze wybaczycie. =P
  Piercing/tatuaze.
A ja się muszę przyznać, że nie mam nawet tych dwóch standardowych. Kiedy byłam sporo młodsza, ktoś mnie zabrał do zrobienia, ale po jednej dziurce sie poryczałam i uciekłam. I tak sobie łaziłam z jedną dziurką jakiś czas.

Dwie moje koleżanki z klasy mają kolczyki w pępkach, przyjaciółka w chrząstce, a znajoma poważnie rozważa kolczyk w łuku brwiowym bądź w języku.
Ugh, w życiu bym sobie nie zrobiła kolczyka w języku. Jak sobie pomyślę, ze miałabym z czymś takim w ustach jeść...

Tymczasem obiecuję sobie, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zrobię sobie tatuaż. Ubzdurałam sobie nawet wzór, ale do czasu wykonania go pewnie zdążę zmienić zdanie ze dwadzieścia razy.
  Piercing/tatuaze.
Sorki że tak późno odpowiadam, nie miałam dostępu do kompa i dopiero teraz gdy zdycham na gorączke sis sie zlitowała i pożyczyła swojego ^^
Hmm z tym tragusem to chyba zależy od osoby, ale mnie bolał mniej niż w chrząstce i goił się 1-2 dni, tylko trochę ciężko było przekłuć , no ale włożyłam do ucha watę, walnęłam mocno i jest si :)

A odnośnie tego linku, co dała Kazuś - okropne są te tatuaże ^^.. Szkoda, że ludzie czasem nawet nie patrzą co jaki wzór przedstawia tylko się jarają, że 'tamten ma taki wielkiii tatuaż' ; |
A wogóle to ja mam coś ze wzrokiem czy na jednym z tych zdjęć ktoś ma kolczyk od ucha w pępku ? o.O

baby doll dnia Pią 22:02, 06 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
  kolczyki tatuaze i wszelkie zmiany w wygladzie...
Ahh mój ulubiony temat w liceum marzyłam zeby pracowac w studiu piercingu,uwielbiałam ogladac kolczyki, filmy z przekłuwaniem, przekłuwałam sama siebie i wszytkich dookoła teraz już trochę przystopowałam,poza tym obnizył mi sie próg odporności na ból, kiedyś przekłuwałam sobie różne częsci ciała podczas ogladania jakiegoś serialu, a teraz już bym tak nie mogła...na 18-stkę rodzice sie zgodzili zafundować mi tatuaz,ale nie mogłam sie zdecydować na wzór,jak juz jakis znalazłam,to za pare dni przestawał mi sie podobać..no i nie zrobiłam,ale chciałabym w sumie mieć jakiś... uwielbiam kupowac sobie kolczyki i biżuterie, mam na dzień dzisiejszy 9 kolczyków w lewym uchu, 2 w prawym i w pepku...duzo mi pozarastało, miałam też w nosie,ale też już zarósł. bardzo podobaja mi sie kolczyki na karku i w języku,ale jak na razie nie chce mi się robić a tu jest pewien ciekawy adres,który odwiedzam co kilka dni,dziewczyna jest z Polski ale mieszka i pracuje w Anglii, zazdroszczę jej odwagi do modyfikowania swojego ciała,bo sama bym nie chciała,zeby ludzie sie na mnie gapili i ogólnie dla mnie to troszke za duzo:)
http://www.photoblog.pl/show.php?u=heartcore
  piercing
mialam kolczyk w pępku i tradycyjnie w uszach-w lewym 4 czy 5 dziurek,ale wszystko wyjelam z wyjatkiem po 1 dziurce w kazdym uchu.
w pepku mi sie podoba,ale balam sie,ze mi sie cos przerwie i wolalam nie ryzykowac,a w uszach wyjelam,bo takie naćkanie kolczykow juz teraz wydaje mi sie staromodne i tandetne w porownaniu do 2 ladnych kolczykow.

kiedys chorowalam na tatuaz,ale teraz ciesze sie,ze nie zrobilam,bo zaden mnie nie powalil wzor a na sile robic nie chce
  Odchudzam się... Kto się przyłączy?
bardzo fajny pomysl.
ja mam na imie Kasia mam 23lata.studiuje architekture z urbanistyka na politechnice w szczecinie.ide wlasnie na V rok.kocham to co robie i nie wyobrazam sobie mnie w innym zawodzie.
kocham zwierzeta wszystkie ale najbardziej pieski i szczurki.obecnie nie mam zadnego gdyz w tamtym roku zmarl piesek a 2 tyg pozniej szczurek prawdopodobnie z tesknoty.nie moge sie przelamac.
tak jak Olga lubie percing i tatuaze.kolczyka mam w pepku i projektuje sobie wlasnie wzor tatuazu ale nie wiem czy sie zdecyduje.
poza tym kocham jazde samochodem.moim marzeniem jest rajd.mam male ukochane seicento ktore ciagle upiekszam jakimis tuningowymi pierdolami i mam na tym punkcie fioła.
lubie ludzi i potrzebuje ich jak powietrza.gdy jestem sama choc pol dnia łapie doły.dlatego tez tak fajnie sie czuje na tym forum.bo zawsze jest z kim i o czym ponawijac.
interesuje sie tez psychologia ale jedynie amatorsko.po swojemu probuje odczytac ludzkie zachowania i pewne rzeczy tlumaczyc.
no juz nie zanudzam.
  Tattoo, piercing itp.
czy ja wiem, jak sie ma zdolności plastyczne to można samemu rysować i projektować a jak sie nie ma to lepiej zdać się na wzoru w studio żeby jakiegoś mutanta na sobie nie nosić i płacić dodatkowo za remastering czy jak sie tam zwie....
ja mam tatuaż jestem z niego zadowolona, mam:
pegaza w biegu z uniesioną głową i rozpiętymi skrzydłami pod pępkiem i jest on czarno szarybo nie lubie kolorowych.....
a co do kolczyków chciałabym sobie w języku zrobić ale mój mężczyzna mi nie pozwala
:/
  Piercing & tatoo...
Mam tradycyjnie po jednym kolczyku w każdym uchu ; )
Planuję przebić sobie chrząstkę i może jeszcze nad tą co mam jedną dziurkę.
W przyszłości chciałabym bardzo bardzo bardzo kolczyka w wardze lub pod nią.
I nigdy w życiu nie zrobię sobie kolczyka w pępku i w brwi, bo źle mi się kojarzy.

Co do tatuaży - podobają mi się kolorowe. W jakieś ciekawe wzory choć to ogólnikowe bardzo pojęcie i każdemu coś innego się podoba.
  Tatuaż, piercing, skaryfikacja
Wiadomo, co to tatuaż, prawda? Ma zwolenników, wielbicieli, przeciwników i innych. Traktuje się go jako coraz zwyklejszą ozdobę.
Piercing - wiadomo, kolczyki. Czasem w dziwnych miejscach, ale te w uszach ma większość kobiet, zaś w pępku, brwi, wardze czy nosie także robią się popularne.
Skaryfikacja to forma rysunku na ciele, jak samo trwałego jak tatuaż - tylko że jest to blizna. Skórę się przypala lub nacina, by powstał wzór. Jak zauważyłam, skaryfikacje budzą więcej emocji niż poprzednie dwa wymienione sposoby modyfikacji ciała - może dlatego, że są stosunkowo nowe i nie słychać (i widać) o nich tyle, co o tatuażach.

Któreś lubicie, uwielbiacie, nie znosicie? Może na sobie to nie, ale na kimś jest okej, a nawet wtedy lubicie? Co o tatuażach, kolczykach czy skaryfikacjach sądzicie?
  pomarudźmy sobie.....
więc ja na tatuaż mam pozwolenie, tylko ja się boję tego bólu(oczywiście wzór i miejsce wcześniej zaakceptowane przez ukochanego ) a kolczyk w pępku to jego pomysł, ale z tym czekam aż mi się brzuszek płaski na wiosnę zrobi:)
na treningi i tak wrócę tylko muszę fajny klub znaleźć bo myślę, żeby instruktora zrobić
  tatuaż & piercing & scarification.
ajj, za dużo tego 'Mistiness', w autorach postów ;F

Tatuaż/Piercing/Scarification- co sądzicie o tych formach zdobienia ciała?

Osobiście kolczyki posiadam jedynie w uszach. Te w pępkach, brwiach czy noskach, raczej mi się nie podobają. Chodź przyznam, że widziałam i takie, na które, aż miło było skupiać wzrok. ;3
Tatuaże, owszem podobają się mię, sama nawet posiadam. Wszystko jednak zależy, od umiejscowienia tatuażu, i przede wszystkim- wzoru. Należy jednak pamiętać, że co za dużo, to nie zdrowo. Odrażający jest widok przesadnie wytatuowanego/okolczykowanego człeka. Skaryfikacje- fujfujfuj, to już istotne oszpecanie się. ;c
  Tatoo,body piercing
Ja mam pomysł daruj sobie
Rozumiem kolczyki w uchu... normalnie... czyli 1 para... no w pępku też ujdzie zależy od wzoru... ale tak to se darujcie
Tatuaż... to zależy co i gdzie... ale wątpię bym se kiedyś zrobił
  Bodypiercing
ja to tylko w uszach mam.. w prawym 3 kolczyki w lewym 2 (w tym ten jeden w chrzastce) ...
i to tyle póki co kiedyś w pępku chciałam ale na szczescie mi przeszlo..
w nosie chciałabym.. kółko jakies lub w wardze.. eh
już słysze to gadanie taty "bla, bla.."
tatuaż też planuje.. wzór nie wiem jaki, ale miejsce.. to tak na karku raczej :}
  piercing
Ja mam łącznie 5 kolczyków (3 w lewym i 2 w prawym uchu).

Kolczyki w nosie nawet fajnie wyglądają, ale równocześnie są trochę kijowe: nos puchnie, długi czas jest czerwony, a poza tym to raczej średnio higieniczne. Kolczyk w nosie może się odkręcić w nocy i wewnętrzna część może pójść mi tulelem w głąb... Brr! A poza tym.. weź tu się człowieku porządnie wysmarkaj mając takie coś w nosie!
Niektóre kolczyki w pępku są ładne, podobają mi się takie bardziej ciekawe, a nie jakieś takie z tandetnym diamencikiem. Ale takie oryginalne, orientalne wzory.. może kiedyś. Na reklamie telefonu komórkowego widziałam interesujący motyw: kolczyk w pępku w kształcie wisiorka z takim typowo hinduskim słonikiem na końcu. Bomba!
Brew jest spoko, ale jak na mnie już za dużo ludzi to ma. Do tego nie wszystkim to pasuje. Agnes wygląda akurat fajnie, ale mam jedną znajomą ze studiów, która wygląda beznadziejnie.
Za to kolczyka w języku w życiu bym sobie nie zrobiła!! Jakiś czas temu koleżanka ze sudiów sprawiła sobie taki właśnie bajer: nie dość, że ją strasznie bolało, to jeszcze musiała odżywiać się jakimiś papkami. Nie mówiąc już o tym, że długo bardzo brzydko pachniało jej z buzi, jakąś mieszkaną krwi i ropy.. Fuj!

Ogólnie kolczyki są fajne, ale, jak ze wszystkim, nie można przesadzać.
  Zdobienie ciała,czyli tatuaze i piercing:)
polecam www.kamuflaz.com świetne wzory tatuaży mają w galerii
muszę powiedzieć- "elektryzująca" strona
ooo... byłam pare dni temu u chłopaków z jokera zrobic sobie kolczyk w pępku:)
biżuterię lubię,ale tę klasyczną na wyjście a na co dzień prawie nie noszę,ale takie cos nietypowe-jak najbardziej:)
dosyć nieprzyjemne uczucie przy przekłuwaniu i nieciekawe cały czas na razie podczas gojenia ale wygląda super:)
a tu sobie zobaczcie jak wygląda przekłuwanie
http://spc.kolczyki.pl/index.php?art=1&nr=173&zloz=pojedyncza&tyt=tytul
oczywiście nikogo nie straszę
mrsjazz fotki tattoo mojego pojawią się niedługo w galerii studia tatuażu jak będą dam link:)
keriann miałaś zakażenie? a po przekłuciu zapisali ci jakiekolwiek maści? mi zapisali maść z antybiotykiem.
  stop LPR? ;) projekt...
Kochana, Giertych wczoraj oswiadczył, że on nic tam narzucac nie będzie, ale jesli zmieni zdanie - albo sie okaze, ze ten "brak narzucania" to taka sobie bujda na resorach - to spodziewaj sie przaśnych fartuszkow ala PRL (nosilam takie kurestwo w podstawowce) a nie projektowanych przez uczniow strojow.
Poza tym, nie wiem co gorsze, solarka i kolczyk w pepku czy mundurki ala wyrosnieta lolitka, z opieta bluzeczka i spodniczka dlugosci paska i podkolanowkami (bo to ten ulubiony wzor co poniektorych, prawda?).

I dalej bede sie upierać, że nasza oświata ma wieksze problemy (chociażby w zakresie programowym) niż takie pitu pitu.

A dilerzy faktycznie mundurkow sie wystraszą i polska szkola będzie wolna od cpania. Ale juz pisalam, ze logika tego ministra jest porażająca.
  Nietypowe ozdoby...
Ja mam kolczyk w pepku. Zrobiłam sobie prawie rok temu i nadal mi się podoba. Chociaż sam zabieg był kompletnym niewypałem... W jednym uchu miałam 3 dziurki a teraz tylko 2. Co do tatuaża to już od dawna o nim marzę. Postanowiłam jednak raczej poczekać do 18 a przynajmniej do liceum po pierwsze bo skóra rozciaga się po drugie bo szkoła i po trzecie rodzice nie są zbyt zachwyceni tym pomysłem a chcąc zrobić tatuaż w porządnym salonie trzeba słono zapłacić (lepsze to niż oszpecić się niestarannie wykonanym wzorem/zarazić chorobą/mieć tatuaz który po tygodniu zrobi się granatowy )

[ Dodano: 2005-12-15, 13:25 ]
  Nietypowe ozdoby...
Mam kolczyki tylko w uszach... i nie planuje wiecej przekłuć. Moja koleżanka ma hopla na tym punkcie, przeklula sobie pepek (sama!), uszy (poprostu masochistka) i juz szykuje miejsca na nastepne dziurki...
A co do tatuazy... niektore owszem dodaja uroku...A co bedzie jesli wzor mi sie znudzi po latach? Dlatego nie zdecyduje sie na taka "ozdobe"
  Tatuaż
Ja mam niewielki tatuaż na krzyżu, nie znudził mi się, fajnie wygląda innym też się podoba, a mam go już jakieś 3-4 lata. Najważniejsze, żeby wiedzieć już co się chce mieć wytatułowane. Ja jak tylko weszłam do salonu to powiedziałam, ze szukam skorpionów (bałam się, że jeśli zobaczyłabym inne wzory to bym się mogła rozmyślić i potem mogłabym żałować). Facet zaczął mi wyciągać nawet atlasy zwierząt
A co do kolczyków w pępku, mi się podobają, ale mam wypukły pępek i nie mogę sobie niestety zrobić
  Nieco inne metalowe gadżety ;)
Nie lubie biżuterii Noszę jednak cos na ten wzór http://www.ivrea-sklep.pl/photo/m_286.jpg tylko, że te ciemne pierdolniki mam powycinane i widać przez nie palec. Kolczyków nie lubię a jakiekolwiek wisiory mnie denerwowały, bo nie lubie jak mi coś dynda przy nachylaniu sie

Kolczyki w pępku źle mi sie kojarzą, toleruję te w języku, bo średnio je widać I lubię jak mężczyzna nosi jakis skromny sygnecik, obrączkę
  kolczykowanie
Ja osobiscie na kursie nie bylam...ale mam znajomych,ktorzy zajmuja sie kolczykowaniem profesjonalnie i troche podpatruje jak oni to robia. Ja mam przekluty pepek i uwazam ze to siwetna rzecz..szczegolnie na lato. Obecnie w sprzedarzy sa boskie kolczyki z roznymi wzorami wiec mozna naprawde kupic cos slicznego,co bedzie jednoczesnie upiekszalo Twoje cialo-bo przeciez oto chodzi.Ja kolczyk zrobilam sobie w profesjonalnym salonie...Powiem szczerze nic nie bolalo i polecam to wszystkim!!!Ekstra sprawa-naprawde!!!!!
  Tatoo, piercing & Body Painting :)
widze ze dziewczyny maja zajawki na tatuaze i kolczyki ale mi to jakos sie nie podoba tzn kolczyki ok ..w pepku miec kolczyk to to tak jak w uchu kazda dziewczyna prawie ma...w jezyku nie ale cieszy sie coraz wieksza popularnoscia ....
ja osobiscie nie jestem za tatuazami ale niepowiem sa ladne...niektore wzory poprostu rozwalaja...kiedys widzialem na teledysku ich troje goscia co mial na plecach wytatuowanego Jezusa z Rio..niepowiem bardzo ciekawy pewnie widzieliscie ...no ale nie kazdemu podoba sie to samo hehe

..cos takiego..
  kolczyk w pepku u chłopaka ? ? ?
zaczynam sie coraz bardziej przekonywac..tylko jeszce niewiem co na to moja kobieta..heeeee..to narazie tylko moje przemyslenia,,jeszcze jej nie mowilem ze chce dolaczyć do pierserów,,,,,,,,,,,,,,,,,,
nooooo wlaśnie tak sie utarł ze kolczyk w pepku to tyklo u dziewczyn,,,,,,,,wiedomo ja jako facet nie walne se jakiegoś motylko tylko na poczatek cos delikatnego......widzalem w sklepie w moim miescie takie stoisko do piersingu....wszystkie kolczyki do wyboru,,,proktycznie,,ale najwiecej jest wlasnie do pępka......tak stalem i ogladalem -mozna samemu sobie skomponowac wzór kolczyka....wybiera sie precik nagwintowany a reszte czyli koncowki to jest hoooooohooo do wyboru ..począwszy od zwukłych kuleczek skonczywszy na wzorkach trojwymiarowych,,,normalnie tysiace zakonczen,,,,,,,,,,

LUDZIE PISZCIE >>>>>>ZACZYNAM SIE NASTRAJAĆ<<<<JESZE POTRZEBUJE MOTYWACJI>>>ALE WIDZE ZE JEST DOBRZE>>>>>MAM POPARCIE>>>>>i to sie liczy.........poczekam na odp np BLACHY (co on na to i czy mial do czynienia z tym tematem u facetów,,,,) albo moze trafi sie jakiś facet na forum......wiem wiem dziewczyn opinie sa dla mnie bardzo wazne,,,,bo jak wam sie podoba----TO JUŻ COŚ....
  Piercing-sztuka czy oszpecenie?
maua, jeżeli tak wszystklo wiesz to powiedź cos o kolczyku w pępku!


Jeśli ma się odpowiedni kolczyk to nigdzie się nie zaczepia, przekłuwanie nic nie boli, aczkolwiek trzeba o niego dbać. Trzeba uważać, żeby nie uciskać długo tego miejsca, ani żeby tego pępka nie "zagotować" bo później może się rozpaprać, przynajmniej tak jest u mnie.

Nie gwarantuje, że tak jest u każdego, ponieważ stan dziurek zależy także od skóry, ja mam akurat bardzo wrażliwą, więc muszę przykładać większy nacisk do "higieny kolczyków"

Poza pępkiem mam dużo kolczyków w uszach i podobnie jak maua sama je robiłam, tak na dobrą sprawę robiłyśmy je w tym samym czasie;)

Także uznaję zasadę "co za dużo to nie zdrowo", dlatego jak na razie nie planuję więcej kolczyków, może jeszcze w przyszłości, ale to maksymalnie jeden, dwa więcej.

Tatuaż też planuję, ale w niewidocznym miejscu, chcę go zachować tylko dla moich facetów:P
Gdybym miała zapewniony byt do końca życia wytatuowałabym sobie całą rękę czarnymi wzorami, ale ponieważ z czymś takim na poczcie już by mnie nie przyjęli, więc ten pomysł zostawiam w sferze marzeń;)
Zawsze zostaje kariera piosenkarki rockowej, ale niestety nie mam pewności, że odniosę sukces;)
  "Upiększanie" siebie
Mnie sie kolczyki ogolnie podobaja, byle nie za duzo na raz.
Sama mam kolczyk w nosie - teraz w sumie jak bym miala robic, to bym zrobila sobie albo na brwi (zawsze mi sie baaardzo podobaly), albo na dolnej wardze. Ale coz, swojego robilam z 8 lat temu, i to sama, wiec bardziej skomplikowane miejsca odpadaly :)

Podobaja mi sie tez kolczyki w pepku, od jakiegos czasu zastanawiam sie nad takim, ale nadal w sumie nie wiem, na ile bym naprawde go chciala sobie zrobic, na ile nie.

Tatuaze kiedys mi sie podobaly, i nawet wydawalo mi sie, ze koniecznie musze sobie jakis zrobic. A pozniej jakos czar prysl i teraz nie wywieraja na mnie jakiegos specjalnego wrazenia, czasem w niektorych miejscach czy niektore wzory wrecz mi sie nie podobaja. Wiec moze dobrze, ze w latach mocno wczesnej mlodosci nic mi nie odbilo i nie zrobilam sobie zadnego za plecami rodzicow.

Co do osob starszych z tatuazami, piercingiem, itp. - taikie podejscie jakie jest u nas wynika chyba raczej z tego, ze Polska byla z takimi rzeczami troche 'do tylu' w poprzednim systemie, a dopiero w nowym pojawily sie takie rzecz, wiec u nas generalnie nastarsze osoby z takimi ozdobami maja srednio ile, ze 30 lat? Nie jestesmy przyzwyczajeni do widoku babci z tatuazem, ale nasze dzieci juz z kolei moga nie widziec w tym nic niezwyklego.

Kushina - nie polecam samodzielnego robienia kolczyku w pepku. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Sama mialam znajoma, ktore tego probowala, tyle ze samemu jest bardzo ciezko przebic wlasnie to miejsce, ktore trzeba, i ona nie dosc ze nie przebila dobrze, tylko troche wyzej, tam gdzie jest latwiej sie przebic, to jeszcze w ogole nie chcialo jej sie to goic. Zreszta nawet profesjonalnie robione czesto - tzn troche czesciej niz inne, np. na twarzy - trudniej sie goja. Wiec imho pepek tez trzeba dosc ostroznie, podobnie jak wlasnie z brwia.
  Kolczyk w pepku.Kilka pytan.
Pierwsze dwie dziurki w uszach mialam przebijane igla , tradycyjnie jak za starych czasow.
Co smieszne robil mi je zegarmistrz , ktory sie tym zajmowal .
Bylam mala i jakos mnie zagadali.
Kolejne 2, mialam robione pistoletem u kosmetyczki i super komfort w porownaniu z tradycyjnym przekluwaniem.
Ostatnie dwie zrobilam sobie sama po wczesniejszych istrukcjach pielegniarki.
Moze to i madre nie bylo ale jak sie jest szalona nastolatka to sie malo kiedy mysli o tym co madre a co nie.
W konsekwencji mam w jednym uchu 5 dziur a w jednym tylko jedna. Ale ta moda juz minela i teraz wstyd tyle dziurek , wiec sobie spokojnie zarastaja.
W nosie dziura tez zarosla.
Pepek mam caly a to tylko dlatego , ze kolezanka miala infekcje a siostra zerwala i ma brzydka blizne. Jakos mnie to zniechecilo.
Zawsze marzylam o tatuazu.
Robilam 3 proby i zawsze los sprawil , ze w koncu zadnego nie zrobilam .
I Bogu dzieki , bo jak widze swoje wzory pamiatkowe z tamtych czasow to to takie brzydkie mi sie teraz wydaja.
U mnie najgorsze jest to , ze wszystko mi sie z czasem nudzi.
Staje sie brzydkie i meczace.
I tak oto calkiem niedawno chorowalam na piercing nad warga. Nowa moda.
http://wildcat.pl/piercing_abc/madonna.jpg
Ale facet na tyle w porzadku , ze zaczal mnie meczyc dosyc dziwna dyskusja.
Chyba wyczul moje niezdecydowanie i strach.
No i kazal ponosic kolczyk na probe a potem przyjsc.
No to kupilam i ponosilam.
Zaledwie dwa dni...Potem mi sie znudzil i mi sie odechcialo na dobre.
Teraz lezy w szafce a nad waga dziury brak
A kolczyk byl troche za duzy,chyba dlatego aby utrudnic jeszcze bardziej okres przyzwyczajania sie i przetrwac ta ciezka probe.
  Piosenka za 200 EURO
Emu,
lecieć do gwiazd to nie to samo, co wspinać się po drabinie kariery.
Do takiego lotu nie są potrzebne narkotyki, alkohol lub skafander zapomnienia.
Taki lot nic nie kosztuje, taki lot nie ma nic wspólnego z rozpychaniem się łokciami na drodze do sławy, taki lot nie zna słowa zawiść i nienawiść, taki lot może drażnić tych, którzy latać nie potrafią. To jest lot do marzeń, to jest lot do granicy własnych możliwości.
Mogą mnie zestrzelić strzałą głupoty, ironii, nienawiści, zazdrości, niezrozumienia...
Takich strzał unikam, jeszcze lecę. Deszcz strzał jest coraz gęstszy, a ja lecę.
A Polacy strzelają najcelniej na świecie!
Po co Ci kolczyk w pępku, po co przekłuwasz uszy, sutki, nos i wargi, po co farbujesz włosy i nosisz symbol majtek odsłaniający pośladki? Żeby stać się oryginałem?
Po co Ci celtyckie wzory wytatuowane nad wysportowanym tyłkiem?
Po co jeździsz w lipcu do Egiptu? Dlaczego parada równości nie wzbudza w Tobie obrzydzenia?
Emu,
to nie są pytania do Ciebie. To są pytania do tych, którzy silą się na oryginalność.
Czy ja się silę? Po co? Jestem tylko "zakręconym" świrem bez prawa jazdy i prawa chodzenia. Mogę tylko latać. Rozumiesz?
200 euro to tylko pieniądze. Obóz żeglarski dla mojej córki kosztuje 850 zł. Zarobię te pieniądze w najbliższą sobotę i niedzielę. Zarobię - nie dostanę.
Nie chcę tego, czego nie wypracuję sam. Nawet na Miłość trzeba zapracować. Na Przyjaźń też. Czego chcę? Chcę tylko zrozumienia. Nie strzelajcie do mnie.
Pewnie znasz piosenkę EKT Gdynia...
"Ludzie, nie sprzedawajcie swych marzeń" - ja nie sprzedałem i mam marzenia. A, że są trochę inne? Cóż, wszyscy jesteśmy inni.
Nie znam dobrze samego siebie, więc jak mam poznać Ciebie?
Jak mam Cię zrozumieć?
Słowa nie oddadzą tego, co myślę, ale mogę pokazać to co robię.
I pokazuję. Mogę przestać pokazywać, lecz i tak polecę do marzeń.

Napisałaś: "a właściwie po co MU nogi? Wszak leci nie stąpa."
A Tobie po cóż nogi?
Do stąpania? Do pieszczot? Czy do kopania?
Nie nazywam nóg nogami. Usta też nie zawsze służą do całowania, a piersi do karmienia dziecka. Z każdego słowa można stworzyć poemat. Każde słowo ma głębię Oceanu.
Weźmy słowo "kamień".
Kamień - nagrobek.
Kamień - na szczęście (zielony kamyczek)
Kamień - bruk.
Kamień - ukamienować.
Kamień - u szyi i do wody!
Kamień - węgielny.
Kamień - zamiast serca.

To tylko kilka przykładów.

A Wy się czepiacie słowa "LATAĆ".

Pozdrawiam z planety Radości - Wasz Grzywa .
  tatuaże i kolczyki
(Ma samym początku chce przeprosić, za to, że tekst jest pisany bez polskich znaków, lecz pisałem go wczesniej już na innych forach gdzie nie panowały takie zasady. Prosze o wyrozymiałość.)

jednym ze sposobow na ozdobienie swojego ciala lub wyrazenie wlasnego ja jest zrobienie sobie tatuazu lub zalozenie kolczyka. w ponizszym tekscie postaram sie rozwiac kilka mitow i obalic niektore stereotypy zwiazane z tymi zagadnieniami.

tatuaze robione w profesjonalnych studiach sa wykonywane specjalnymi tuszami z atestami. nie ma mowy o bladnieciu tatuazu czy zmianie koloru (czarny na niebieski) jak to ma miejsce w tatuazach garazowych. kazde studio tatuazu jest nadzorowane przez sanepid. praca jest wykonywana w sterylnych warunkach wiec nie ma mowy zeby zlapac jakies zakarzenie. ewentualne utrudnienia w gojeniu wynikaja z nieprzestrzegania przez klienta zasad gojenia i utzrymywania miejsca "zabiegu" w higienie. dotyczy to glownie kolczykow (zwlaszcza w pępku). zdaza sie czasem tak ze kolczyk po prostu nie chce sie przyjac ale wynika to z predyspozycj i tolerancji organizmu. mozna wtedy probowac zalozyc kolczyk wykonany z innego materialu. najpopularniejsze sa kolczyki wykonywane z specjalnej stali chirurgicznej (bodajze 316-L) i tytanu. wszystkie kolczyki powinny miec atest. kolczyki niewiadomego pochodzenia zakladacie na wlasna odpowiedzialnos. kolczyk w jezyku goi sie najszybciej ze wszystkich miejsc. po 10 dniach od zalozenia wymienia sie kolczyk na krutszy. przy przekluciu zaklada sie kolczyk dluzszy gdyz jezyk puchnie. w jezyk zaklada sie kolczyk nazywany sztanga. sa to dwie kulki polaczone prostym precikiem. wyglada to miejwiecej tak: O---O w pepek zaklada sie kolczyk zwany bananem. dwie kulki polączone pretem w ksztalce banana O-__-o gorna kulka czesto jest mniejsza. wracajac do tatuazy. tatuaz jest integralna czescia skory. rozciaga sie tak jak ona, kiedy jestesmy mocno opalen lekko ciemnieje. wyjatkiem sa rozstepy na skorze np. u kobiet w ciazy lub u facetow stosujacych sterydy na silowni. skora peka i tatuaz na niej sie znajdujacy. jest na to sposob. po zagojeniu ran mozna uzupelnic ubytki poprzez zatatuowanie luk jednak nie wszystkie wzory umozliwiaja taka "operacje". calkowity czas gojenia tatuazu to 2 tygodnie. przez ten okres nie wolno sie kompac w basenach ani zbiornikach wodnych, nie wolno opalac miejsca tatuazu ani na sloncu ani w solarium.

jako, ze forum jest przeznaczone dl ludzi mlodych, ktorzy zazwyczaj nie dysponuja duzymi funduszami moge polecic naprawde dobre, profesjonalne studio tatuazu, ktore oferuje swoje uslugi po bardzo kozystnych cenach. lepiej zalozyc kolczyk czy zrobic tatuaz profesjonalnie niz u kolegi w garazu nie wydajac przy tym duzo wiecej pieniedzy. DBAJCIE O SWOJE ZDROWIE.
  1
Ja mam w planach zrobienie sobie tatuażu , jestem juz zdecydowana tylko jak narazie nie mam żadnego wzoru.
Jeśli chodzi o kolczyki to w uszach nie mam i nie chce miec Mam tylko jeden w pępku
  Tatuaże
lukasz83

OTO MÓJ TATUAŻ
http://img91.imageshack.us/my.php?image=dsc007627fh.jpg

jak sie chwalic to chwalic :] od ponad roku mam kolczyk w jezyku,od maja tego roku mam Fighterka na łopatce a od lipca kolczyk w pępku ;]

mój projekt na podstawie tej fotki:


ania-marcin

nie wiem czy moge tu podac ten adres ale chyba na stronie o tattoo to nie grzech )
http://www.tattoo-convention.de/

zmienmy temat






a oto moj nowy wzorek

..i po zrobieniu...



!!!! JA nie ocenie wzoru ( bardzo mi się podoba), lecz wykonanie i powiem, że zrobiony doskonale i świetną techniką!!!!!! Mam tylko jedno pytanie czy oczy zostają puste? Świetny pomysł z zarysem białym tuszem jestem pod wrażeniem!!


dzieki wszystkim!
co do oczu to tak zostana puste i beda tylko wypelnione bialym
jest to wzor wzorowany na moim zdaniem najleprzym artyscie zajmujacym sie "wizja piekła" Paulu Bothcie polecam strone: http://www.darkimages.com/enter.asp
mozna go tez spotkac na konwencjach za granica!
pozdrawiam
  Tatuaże
a oto moja wcozrajsza dziarka. do tego mam kolczyk w jezyku w pepku i kilka w uszach









to moja dziabka, towarzyszy mi od 6 lat, wiem ze jest megainfantylna ale za to ja lubie

na stope chcialam jednorozca tribalowego ale musze znalesc kogos kto rozrysuje mi wzor.. o cos takiego mi mniej wiecej chodzi..





no i trzecia dziabka to bedzie bullik ale to za jakis czas dopiero:)


Moj brat który jest w Angli był w salonie i zastał takie prace:



a u mnie juz tak ,troche sie wygiolem tylko




150 zł


wiec jak obiecalam (mimo duzego opoznienia) wstawiam foto mego tatoo

to jeszcze te stare robione 7 lat temu masakra nie wem jak tyle umialam z tym chodzic

a to juz poprawiona wersja nie mialam wyboru musialo byc duze i kolorowe by pokryc stare niby tatoo i tak jest wieksze nizeli poczatkowo planowalam ale jestem zadowolona i to najwazniejsze







moja najnowsza na plecach
  Kolczyki, dready, tatuaże... ozdóbki :P
Dready i warkoczyki - jak kto chce. To nie dla mnie.
Tatuaże... Uważam, że bezsensem jest robienie sobie przykładowo kodu kreskowego, bo taki był tymczasowy kaprys. Według mnie prawdziwy tatuaż powinien coś symbolizować. Tak samo wytatuowanie przez "zbuntowaną" piętnastolatkę "I love Jonas Brothers" czy przez równie "zbuntowanych" chłopczyków napisu "JP". Najlepiej oczywiście jeśli tatuaż będzie zrobiony przez jakiegoś znajomego, bo to symbolizuje jeszcze większy "bunt". O ironio!
Dla mnie tatuaże to sztuka. Sama bym sobie nie zrobiła, bo jestem zmienna. Przynajmniej teraz tak uważam. Nie mam wystarczającej motywacji i powodu, żeby sobie coś wydziarać. Jednak nie zamierzam krytykować osób, które wytatuują sobie jakiś niesamowity wzór. Osób, które tatuaże postrzegają jako sztukę, coś większego niż zwyczajne "bazgroły". Na ciele. Owszem, dawniej chciałam mieć tatuaże. Taki wiek Ale to zawsze mijało równie szybko jak się zaczęło - pomysłu jeszcze nie zdążyłam sobie w głowie poukładać a już mi się odechciało.
Tak samo było z kolczykami. Gdzie ja chciałam mieć - brew, warga, język, nos, pępek itd.... A zanim zdążyłam uzbierać pieniądze na wizytę do kosmetyczki to już rezygnowałam. Jedyne miejsce gdzie mam kolczyki to uszy. Bo nawet, jeśli przestaną mi się podobać to zawsze mogę je wyjąć. I nawet coś takiego jak kolczyk jest u mnie przemyślane lub przynajmniej coś symbolizuje (przynajmniej te, które mam w chrząstce).

reasumując - wszystko jest dobre, gdy symbolizuje coś więcej niż tylko chwilowy kaprys Bo według mnie tu nie chodzi o to, żeby do końca życia nosić na ramieniu wyznanie miłosne skierowane do jakiegoś wysoce komercyjnego zespołu, gdzie jedynym zadaniem zgrai różnych młodych chłopców jest ładnie uśmiechać się do fanek. Zespołu o którym i tak za pół roku nikt nie będzie pamiętać

Amen.

Sadie dnia Czw 14:12, 02 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
  informacje różne
Wicepremier, minister edukacji Roman Giertych zaapelował do społeczności szkolnych, by przygotowywały się do powołania rad rodziców i do wprowadzenia jednolitych strojów dla uczniów. Poinformował, że w Dzienniku Ustaw został opublikowany tekst nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który wprowadza obligatoryjność tworzenia rad i wprowadzenia mundurków.

Przepis dotyczący rad rodziców wejdzie w życie za 14 dni - 23 maja, a przepis dotyczący strojów jednolitych - 1 września.

Zgodnie z nowelizacją, w szkołach podstawowych i w gimnazjach będą obowiązkowe jednolite stroje szkolne. W szkołach ponadgimnazjalnych o wprowadzeniu mundurków zdecydować będzie dyrektor placówki po zasięgnięciu opinii rady rodziców.

Spróbujmy zrobić tak, by faktycznie od 1 września we wszystkich szkołach podstawowych i gimnazjach uczniowie chodzili w strojach jednolitych. To jest moja wielka prośba, apel, a jednocześnie wymóg prawa - powiedział Giertych. Jednocześnie wyraził nadzieję, że jak najwięcej szkół ponadgimnazjalnych również wprowadzi mundurki.

Minister edukacji przyznał, że wprowadzenie strojów jednolitych to operacja, która wymaga przygotowań - szkoły muszą przygotować wzór stroju, skonsultować go z rodzicami, trzeba wreszcie stroje zamówić.

Pytany o uczniów, którzy nie będą chcieli nosić takich strojów, odpowiedział, że zostawia tę sprawę dyrektorom szkół. Oni najlepiej wiedzą, co w takiej sytuacji zrobić - ocenił Giertych.


Im więcej o tym słyszę, tym bardziej się zastanawiam ... może jednak to dobry pomysł? Mundurek zasłoni wcinające się stringi w tłuszcz młodych dziewczyn, zasłoni kolczyki w pępkach, i po części zamaskuje różnice biedni-bogaci...
  tatuaż & piercing & scarification.
Kolczyki, na tak (tylko u kobiet w uszach i pępku). Tatuaże bardzo, bardzo, baaaaaaaaardzo tak. Planuję sobie coś wyskrobać, ale muszę znaleźć fajny wzór. Skaryfikacje - stanowcze NIE! Obrzydliwie to wygląda.
  Piercing
Ciekawy temat zarzuciles Ivan...
Jezeli chodzi o kolczyki i przekuwanie uszow to jest to zabawa tylko dla kobiet. Przekute ucho u faceta wyglada tragicznie przynajmniej dla mnie. Dawno temu chodzily sluchy, ze kiedy facet ma przebite lewe ucho (lewe albo prawe nie pamietam juz) to jest pedalem, wiec kazdy przebijal to drugie zeby tylko nie bylo podejrzen heh....ogolnie mowiac jezeli chodzi o uszy to tylko kobiety i nie jest to moj brak tolerancji tylko gust, to tak jak mialbym codziennie chodzic w dresie - moze i ktos to lubi, ale ja wole w dresie pobiegac niz isc z dziewczyna do kina czy na impreze.
Jezeli chodzi o przebijanie reszty ciala to nie przeszkadza mi to zarowno u kobiet jak i facetow. Kiedys chcialem przebic sobie jezyk, ale pomysl jakos sam splynal z pierwszym deszczem. Chcialem sie zdecydowac poniewaz nasluchalem sie od kumpla wiele ciekawych korzysci jakie z soba niesie przebity jezyk.
Jak wiadomo poczatki (gojenie itd.) sa trudne ale pozniej czlowiek sie przyzwyczaja i kolczyka nie czuc. Pozniej kumpel kupil specjalne koncowki do kolczyka (silikonowe nakladki) i wyprobowal je na swojej kobiecie. Przy nastepnej rozmowie powiedzial, ze kolczyk bedzie mial chyba do konca zycia bo jego dziewczynie tak sie spodobalo, ze zakazala mu go sciagac hehe
Jezeli chodzi o przebijanie jezyka to siostra mojej Honi przebila sobie sama jezyk kolczykiem. Polala jezyk wrzatkiem co rozszerzylo naczynia i praktycznie przelozyla kolczyk bez wiekszego nakluwania

Ogolnie powiem wam, ze podoba mi sie u kobiet kolczyk - po za uszami - w pepku, nosie(ale bardzo malutki) i jeszcze gdzies ale nie bede demoralizowal mlodziezy . Natomiast jezeli chodzi o tatuaz to fajnie wyglada - ale tez maly - na kostce, lopatce lub biodrze (mowie o kobietach )...
Ja sam mialem pomysl na tatuaz ale na nodze - lewa lydka - ktory mialby taki wzor:



Wciaz sie nad tym zastanawiam
  Co myślisz o osobie powyżej??
Timona, czyli Michalina... przypadkiem się zarejestrowała i tak już została.

Ujęła ja rodzinna atmosfera forum...hmmm...no tak, w sumie mnie jeszcze nie było i wszsytko było ok...sorry...że zepsułem wam świeta...

Fajne imie, poznałem kiedyś jedną Michalinę w klubie Park... tak... o czym z nią gadałem? chyba, o czaszkach w formalinie i wiaderku, coś związane ze studiowaniem medycyny...jak to byłas Ty to sorry, ze potem się nie odzywałem, jak żeśmy poszli na tą głupią randkę, ale moja ex. mnie nie wypusciła...jak to Ty to sorry jeszcze raz... a jak nie...to tym lepiej bo dałem ciała...

Timona podobno wygląda jak Król Lew...hmmm.... jak Mufasa?
ale pochodzi z południa Polski...może dlatego...

Wiem jedno, że jak będę miał dzieci to posle je do szkoły gdzie uczy "pani Michasia", to będzie miała Timona hardcore...kilka takich małych no-nameków... wszystkie wypisz wymaluj ich ojciec...powodzenia...

ciekawe po ilu minutach,bo już w godzinach nie licze, Timona zrezygnuje z pracy w szkole i całej tej pedagogiki - kształcenie wczesnoszkolne i wychowanie przedszkolne...i 4 lata studiowania pójda się kochać w buraki...

przeczytaj sobie co ja robiłem jako przedszkolak....a znając mój temperament...nie bede pasował do wzoru 2+1, ale 4+20. heh gdzie 2 inne to kochanki... stworze całą armie no-nameków...i podbijemy świat...

ale powracając do opisu Timony...
lepiej już teraz wróc do obróbki folii aluminiowej....zamiast użerać się z dziecmi... Timona musi mieć charakter anioła, skoro to jest jej pasją...ja bym na drugi dzień przyszedł z mini-gunem i granatmi do szkoły...

Timona..experymentuje tutaj z piercingiem,, kolczyk w pepku a tatuaż chciałaby na....jak to się wyraziła na pewno nie "na dole za plecami"...

wybrała też imiona dla dzieci - ale swoich, nie tych co będzie uczyć w klasie, i jest to:

Aleksander i Vanessa

ładne...u mnie: no_name, bo nie wiem co wybrac, to pozostawie opcje no_name...ciekawe czy takie cos mozna wpisać w rubryke porodową, np. imię: brak albo N/A - not applicable... czy DIY.

No i kończąc wywody... Timonka, zmień kolezanki...nie na takie co cie wyrzucają za drzwi...o chłopak je zdradza..chyba, ze była w takim szoku, że przez pomyłke zamiast chłopaka...wyrzuciła Ciebie...no ale pierwszy raz takie coś widze, ze laska wyrzuca z domu swoją kumpele...a nie chłopaka...mimo, ze to on zdradział..no nie powiem...masz udana kumpele... u niej w domu tez wszyscy zdrowi?

Ale Timona tez nie lepsza...też swojego chłopa nie wywaliła za drzwi...postanowiła wybaczyc... ehhh...co z wami dziewczyny... mozecie np. wywalić za drzwi...potem wybaczyć, a nie od razu... nawet nie wiecie jakie to cudowne uczucie i taki dreszczyk wykopac kogoś na zbita pupke...out. Potem zawsze można się pogodzić, ale wsponienia pozostaja, za wszystko inne zapłacisz kartą chłopaka...

pozatym, laska w moim wieku....
więc jest ok. Zapomniałem, Timona sama mnie komentowała...że nie poleca...tym bardziej wyśle Ci cała flote no-nameków do szkoły... hehehehehe

pamiętaj, jak nie wyjdzie z Misiem... to mozesz ze mną...zawsze lepiej Ci bedzie spojrzec na armie no-nameków...bo część będzie Twoja... może lepiej je zniesiesz wtedy w szkole...

Mimo wszystko, powodzenia z przygotowaniami do ślubu...mam nadzieje, ze w lecie a nie w październiku, bo to taki okręt podwodny a nie termin na ślub...tak...pazdziernik nadaje się tylko na rdziecka łódź podwodna, nic innego...

pozdrawiam.

[ Dodano: 2009-03-16, 00:11 ]
  Kolczyki
odmierz sobie na linijce 1,6 mm (oczywiscie dokladnie nie wyjdzie) i to jest cieniutka igla
SuSana, jesli chodzi Ci o kolczyk w jezyku, ze jak robilas go 8 miechow ago to nie bylo mody, to... no nie wiem, moda na kolce (tak masowo) zaczela sie jakies 3, moze troche wiecej albo ciut mniej lat (!) temu :] No chyba, ze chodzi Ci o kolce w jezyku, albo moze w Twoim srodowisku nie byly popularne...
Sheelav, te fotki co zarzucilas na bmezine superancie sa tylko to pierwsze co dalas to jak dla mnie industrial nie jest to na dole przechodzi nie przez ta chrzastke co powinien ale fajny-mieszanka industriala (gorne klucie) ze snugiem (dolna dziurka)
Hera, cos mi sie zdaje, ze to jednak ziarnina... pomine pouczenie, ze byle kolcem (w ogole kolcem) chrzastki sie nie powinno przekluwac i przejde do rady zeby wypalac miejsce paleczkami lapisowymi. Nie boj sie, nie bedzie bolalo, bo gdy jest ziarnina to nie czuc tego bolu ale bezpieczniej bedzie jak jednak postarasz sie zrobic fotke
a teraz bomba:
CO ZA KRETYN KAZAŁ CO DWA TYGODNIE SMAROWAĆ PRZEKŁUTE MIEJSCE TRIBIOTIC'EM???!!!!???!!!
Jest to masc antybiotykowa wspomagajaca leczenie w roznych przypadkach-skuteczna np. gdy jakies miejsce sie dlugo papra... ale nie na swieza rane!!! trzeba byc idiota, zeby dawac antybiotyk na dopiero gojace sie miejsce, albo przemywac swieze przeklucie spirytusem.. szczeka opada, tylko siedziec i miotelka zbierac... Lepiej przemywac sola fizjologiczna.
a tak btw.. co do mnie... wlasnie zaczelam ogladac swoja chrzastke... i cos gruba chrzastke mam, ojc, nie umiem wyjasnic, aleee... musialabym miec cieniutkiego kolczyka albo przy przekluciu ukruszona chrzastke... buuu rodzice nadal sie nie zgadzaja... czyli luzik, normalka..
tatuaż trzyletni... chyba chodzi o co dwa tygodnie domalowywanie wzorku henna... tez dalam sie nabrac na ta bzdure i nawet (glupia) jeszcze ja rozpowszechnialam na forum tokiohotell... tyle ze jak napisalam do studia maila to dostalam maly ochrzan, ze daje sie nabierac... zostaje nieladna blizna, tatuaz moze nie zejsc calkowicie, wiekszosc takich tatuazy nadaje sie do poprawki wzoru, ale juz na stale lub covera... moze wystapic uczulenie...
taaa... skaryfikacje sa ladne, ale juz zagojone. Wole podziwiac u innych wzor i podziwiac innych za odwage, niz sama cierpiec katusze na fotelu...
w pepku to juz lubie jak sa dwa kolce i wiecej (oczywiscie bez przesady), bo dwa mi sie opatrzyly, ale jak ktos ma to luzik, nie wszystko musi mi sie podobac i kazdy ma prawo do tego czego chce
  Studio tatuażu, piercingu i bodypaintingu
Tatuowanie ma tylu zwolenników co przeciwników. Przeciwnicy kojarz? je z subkulturami, zwolennicy widz? w nim element sztuki i magii oraz sposób na zarabianie. Wła?ciciele salonów tatuażu zgodnie twierdz?, że prawdziwy boom na robienie sobie dziar min?ł, ale popularno?ć igły wypełnionej barwnikiem całkiem nie minęła. Sławek, 21-latek, który prowadzi w stolicy swój salon mówi, że po tatuaż przychodzi ci?gle mnóstwo ludzi. Głównie młodych... Prawdziwe kolejki przed drzwiami do salonu panuj? zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy temperatura każe odsłonić ciało.

Specjali?ci z branży, warto?ć tatuażowego biznesu szacuj? obecnie na około 17 milionów złotych. To oznacza, że koniunktura jest dobra. Zależnie od wielko?ci, kunsztowny i pracochłonny rysunek na ciele kosztuje od 100 do 200 zł. Czasem wymaga powtórzenia, by wzór był wyraĄniejszy, a tym samym dawał zamierzony efekt. Skomplikowane tatuaże mog? kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Wiele studiów dla uzupełnienia swojej oferty prowadzi kursy tatuowania. Ich cena waha się od 800 do 1500 zł.

Wła?ciciel i zarazem tatuażysta - Dariusz Czuk z Zamo?cia twierdzi, iż by wykonywać ten zawód nie trzeba mieć ukończonych żadnych profesjonalnych kursów. To, co jest niezbędne, to chęci, zdolno?ci plastyczne i zamiłowanie. Teoretycznie studio tatuażu może więc otworzyć każdy, kto spełni warunki okre?lone ustawowo dla tego rodzaju działalno?ci - posiada odpowiedni lokal i sprzęt. Jednak to tylko teoria. Tak naprawdę o sile studia stanowi? pracuj?cy w nim tatuaży?ci. Aby studio przetrwało, musi zatrudniać mistrzów w swoim fachu. To klienci bowiem uznaj?, kto jest dobry i u kogo można robić tatuaże, a zatem kto pozostanie na rynku. W tym biznesie nie liczy się tradycyjna reklama - na renomę pracuje się latami. Nie ma żadnej kontroli poziomu takich usług. Studia takie s? weryfikowane przez klientów.

Otwarcie studia nie jest tanie. Tak uważaj? wszyscy wła?ciciele renomowanych firm tatuażu. Nie potrafi? jednak podać dokładnej kwoty inwestycji, choć do?ć chętnie udzielaj? informacji o rzeczach do takiej działalno?ci absolutnie niezbędnych. Dla przykładu: na maszynkę do tatuażu trzeba wydać od 9 do 20 tys. złotych. Ostre s? przepisy sanitarne. Od maja 2004 roku obowi?zuje rozporz?dzenie ministra zdrowia opisuj?ce wymagania sanitarne i techniczne zgodne z unijnymi normami, jakie spełniać ma studio tatuażu. I tak: projekt takiego studia, zanim zostanie otwarte, musi być rozpatrzony i pozytywnie zaopiniowany przez wła?ciwy dla miejsca prowadzenia działalno?ci powiatowy inspektorat sanitarny.

Za tatuażem często idzie piercing. Piercing, czyli umieszczanie kolczyków w wargach, na języku, w brwiach, pępku oraz tatuaże na brzuchu, torsie i ramionach ciesz? się w Polsce coraz większym powodzeniem. Młodzi klienci studiów przekłuwaj? sobie języki, pępki, nosy, łuki brwiowe, czasem także intymne czę?ci ciała. Już około 3 milionów Polaków uległo tej modzie.

Ciało można uatrakcyjnić nie tylko kolczykami i tatuażem. Je?li kto? nie lubi radykalnych rozwi?zań na całe życie, najlepszy będzie tzw. bodypainting - czyli zmywalne obrazy na ciele. Ceny za bodypainting s? zróżnicowane: od kilkudziesięciu złotych za namalowanie małego tatuażu do 600 zł za całe ciało. Większa czę?ć ceny to koszty drogich farb - kosmetyków do profesjonalnego makijażu. Nietrwałe tatuaże wykonuje się również henn?. Bodypainting pozostaje na razie głównie sztuk? uprawian? na imprezach firmowych, w teatrze i na wybiegach modelek. Obecnie niewiele studiów specjalizuje się w takiej działalno?ci. Szerszy rynek tego typu usług jeszcze się bowiem nie utworzył i mimo rosn?cego zapotrzebowania wci?ż jest to nisza rynkowa.
  "Extasy"
STRASZNE WYDARZENIA

Topielica

- Kolczyk w pępku. Kurczę, chciałabym, ale starzy nie pozwolą... - szeptała do siebie samej Emi, przechodząc ulicą Dolną obok starego zamku. W jego podziemiach ktoś otworzył niedawno zakład kosmetyczny - bezbolesne zakładanie kolczyków, robienie tatuaży itp. "Dlaczego rodzice zawsze są tacy, że na większość próśb odpowiadają: nie? W ogóle dla starych nie powinno być takiego słowa!" - rozmyślała, wspinając się powoli, noga za nogą, na trzecie piętro starej kamienicy. Weszła do swojego pokoju. Znów nie wyłączyła kompa. Ucieszyła się, że rodziców nie ma, bo znowu by truli, że zrobiła coś nie tak. Wyjęła z lodówki sok i usiadła przed komputerem. - Czas zaspokoić głód mojego bloga potwora - dialog Emi z samą sobą trwał dziś od rana. Najpierw obejrzała w necie wzory kolczyków. Kliknęła w jakiś link i... na monitorze zobaczyła ogromne zdjęcie węża owiniętego wokół dzbana. To był właśnie wzór jej wyśnionego kolczyka! Obok widniał tekst: "Sporo osób, które nosiły taki kolczyk, zaginęło bez wieści". - Sporo? - zbagatelizowała sprawę Emi - Pięć osób to sporo? Pfff... Komuś się strasznie nudziło. "To symbol ukrywającej się sekty z Dalekiego Wschodu. Bractwa, które czci wodę jako swoją boginię i zbawczynię". - Symbol bogini wody? - uśmiechnęła się sama do siebie Emila, kiedy wychodziła z podziemi zamku już z kolczykiem w pępku. Nazajutrz postanowiła iść nad zalew. Zakaz kąpieli obowiązywał tu od dawna, ale przecież ona rozsmakowała się już w robieniu tego, czego nie wolno. Woda była zielona, pełna wodorostów, więc zrezygnowała z kąpieli. Przy starym pomoście dostrzegła łódkę wujka Radka, który pewnie był gdzieś na rybach. Wysłała mu sms-a z pytaniem, czy może popływać. Po chwili przyszła wiadomość: "WSIADAJ". Wypłynęła na środek zalewu. Ze zdziwieniem stwierdziła, że woda jest tu jeszcze bardziej gęsta od wodorostów, które osiadały na wiosłach. Te stawały się tak ciężkie, że Emi nie mogła sterować łodzią. Z trudem podpłynęła do porośniętego szuwarami brzegu. Nagle łódka, jakby ktoś ją mocno popchnął, zahaczyła o konar zatopionego drzewa i przechyliła się. Gdy Emi chciała złapać swoją komórkę, która wypadła jej z kieszeni, łódka w mgnieniu oka wywróciła się do góry dnem. Dziewczyna znalazła się pod wodą... Otworzyła oczy i... ujrzała tę postać! Przeraźliwie biała twarz, wyłupiaste oczy, we włosach wodorosty. To była kobieta, chyba topielica, prąd wody przesuwał po dnie jej ciało. Przerażona Emi szybko wypłynęła na powierzchnię. Kiedy udało jej się z trudem złapać oddech, spostrzegła, że wokół niej panuje mrok. Ciemność spowodowana była tym, że Emi wynurzyła się dokładnie pod łódką. Po prostu była nią nakryta. Żeby się wydostać, musiałaby ponownie zanurkować. Ale gdzieś tam pod wodą pływał trup topielicy... Czuła się zamknięta w wielkiej bańce. Zaczęła krzyczeć, ale jej głos odbijał się od łodzi, i wracał już tylko jako pisk do jej uszu... Marzła coraz bardziej. Lekki skurcz złapał ją w łydce, a ona wyobrażała sobie, że to topielica podszczypuje ją w nogę. Spojrzała w dół. Topielica przepływała dokładnie pod nią. Emi nie wiadomo czemu przypomniała sobie o kolczyku. Wyjęła go i wrzuciła do wody... Jednak nie zanurkowała. Czuła się coraz gorzej.

Ktoś wreszcie zauważył przewróconą łódkę. Na szczęście Emi jeszcze żyła. Od tamtej historii miała bardzo dziwne sny. Pojawiają się w nich zaginione osoby. Niektóre zdjęcia rozpoznawała potem w necie. Ludzie ci mówili jej, że już nie wrócą na świat żywych. Gdy rozmawiała z nimi w czasie snu, miała półotwarte oczy. Wyglądało to przerażająco w połączeniu z niezrozumiałym bełkotem wydobywającym się z jej ust. Zjawy, które nawiedzały ją we śnie, nieustannie o coś prosiły. Podawały adresy, na które miała słać przeprosiny w ich imieniu. Zbliżyła się do świata umarłych, ale coraz bardziej oddalała się od świata żywych. Z nikim już nie rozmawiała. Wszyscy składali to na karb wypadku, wiedzieli, że Emilka po tym wydarzeniu nie jest już sobą. Koleżanki widziały, jak do jeziora w okolicach pomostu wrzuca jakieś przedmioty i mówi coś, jakby z kimś rozmawiała...

by monika0908
 



wzorow tatuazu tatuaz
wzorow tatuaz tatuaze tribale
wzorow cv i listow motywacyjnych w jezyku
wzorow obliczac pola powierzchni
wzorów umów aneksy do umowy
wzorów adresowania kopert
wzorów biznes planów
wzorów fizyka matura
wzorów funkcji trygonometrycznych
wzorow henna tattoo
wzorów kartek świątecznych
wzorów kwestionariuszy osobowych
wzorów matematycznych w Wordzie
wzorów na objętość stożka
wzorów na obliczanie pól
  • co musi sie stac aby popelnic samobojstwo
  • idz do podstrony 708
  • edin karamazov gra na lutni
  • pilarki spalinowe bosch
  • w jakie gry gracie 9
  • mobile dde
  • funpic de
  • sanatorium;wlokniarz;busko;zdroj
  • jak zabic huntera