Patrzysz na wiadomości wyszukane dla słów: wzorow tatuaz tatuaze tribale
Wiadomość
  WSPÓLNE RYSOWANIE - Old school - karty & kości do gry
(...)niestety te tatuaże stały się w obecnych czasach już mało popularne wyparte przez miliony atakujących zewsząd tribali i smoków.

no wlasnie niestety nierozumiem dlaczego tego typu wzory nie podchodza ludzia ,przeciez w innych krajach wlasnie one przewazaja przynajmniej tak mi sie wydaje przegladajac magazyny z tatuazami albo chodzac po stronkach ,sam mam smaki na cos takiego jakis oldschool sobie zapodac :)na skorze:)),sorki za zmiane tematu pomysl fajny sam sprobuje
 
  Pierwszy tatuaż - plecy tribal
darienne,

jest wiele ladniejszych wzor na ledzwia niz tribale, naprawde
poza tym, po raz kolejny pojawia sie kwestia posiadania na sobie tego co juz ktos ma.
Jesli bardzo Ci na tribalu zalezy, udaj sie do dobrego studia tatuazu i tam specjalnie dla Ciebie tatuator rozrysuje wzor jaki chcesz, a przy tym nie bedziesz sie musiala rumienic spotykajac druga panne z identycznym tatuazem

yry,

Po raz kolejny Slonko, jesli nie masz nic do napisania w temacie, nie odzywaj sie. http://www.tattooart.pl/f...ighlight=#29318 piaty akapit (mam nadzieje ze przebrniesz)
  pierwszy tattoo
witam ..

planuje zrobić swój pierwszy tatuaż, no i chciałbym żeby był to tribal, jakoś nie interesują mnie inne wzory, albo na taki ciekawy nie trafiłem ... a miejscem są plecy .. mam wybrane 3 tatuaże:







a może znacie jakieś inne ciekawe które można by umieści pośrodku pleców (jak ten ostatni) albo na łopatce?

[edit] aj aj aj zauważyłem że zdjęcia niezbyt wyszły po zmniejszeniu
  Tatuaż i body piercing
babcia z tatuażem? niekoniecznie odlotowa

Ktoś kiedyś powiedział:

"Tatuaże są głębsze niż sądzisz.
Ta farba nie wnika przez skórę;
Ona wypływa z duszy."

Dlatego dziwią mnie stwierdzenia typu: "jak ja jako babcia będę wyglądać z tatuażem?".
Myślę, że jeśli ktoś się decyduje na tatuaż, to będzie akceptował go w każdym wieku i że będzie częścią jego osoby, a nie tylko... przejawem chęci bycia trendy?
"Niekoniecznie odlotowa"? Hm... a to tatuujesz się dla siebie, czy dla kogoś? Mój tatuaż będzie dla mnie jak najbardziej odlotowy, zawsze!

Osobiście marzy mi się jakiś tribal albo jakiś subtelny, kwiatowy wzór na stopie Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się spełnić to marzenie

A jeśli chodzi o piercing - to jak najbardziej, jeśli tylko jest to w granicach dobrego gustu.
 
  Tatuaże & piercing
Na ramieniu ciekawie wyglądają tribale, zresztą gdzie one ciekawie nie wyglądają
A czy ozdoba w postaci kolczyka musi być praktyczna?


a kolczyk nie musi byc praktyczny, wazne zeby fajnie wygladal.

Mi się podobają tatuaże na ramionach, wielkie, ciągnące się aż do palców. Jeżeli kiedyś sobie zrobię tatuaż to właśnie taki. Co do wzoru to raczej jakaś geometria, myślę że mało jest symboli z którymi mógłbym się utożsamić.


Widzialem Aliena zaczynajacego sie od ramienia a konczacego na biodrze po 2 stronie. Nie zrobilbym sobie takie przyjaciela..
  Piercing, tatoo... Bezpieczna moda? Wasz stosunek do ozdób.
Wielobarwne tatuaże nie są fajne. Po jakimś czasie kolor poprostu blaknie. Ja sobie zrobilam ostatnio tatuaż...wzór al'a tribal. Oczywiście wymyślony przeze mnie. Mam ich pełno w domu wiec mam w czym wybierać. Jakos te wzory jakie proponowali mi się nie podobały :]
Ogólnie tatuaże ładnie wyglądają i trzeba być naprawde zdecydowanym je zrobić. Tyle że zawsze ktoś musi zadać to bez sensowne pytanie: A jak ty bedziesz wyglądać jak bedziesz stara? Dobijające...
Co do kolczykowania. Mialam kilka planów, ale uległy one zmianie. Są miejsca w których nigdy bym sobie kolczyka nie zrobiła...np. w nosie. Jak narazie chce sobie jeszcze kilka razy uszy poprzekłuwać...

Złota...a co do blizn i ich gojenia się...ja mam blizne po operacji przez całą klatke piersiową...długość coś koło 20-30cm:? i niestety nie zbyt ładnie wygląda
  TATUAŻ
Ja mam tatuaz na lewym barku/lopatce, tribal'owy smok, ok. 10cm - jedyny w swoim rodzaju, rysunek byl stworzony na potrzeby konkursu i nigdy nie trafil do katalogu wzorow Bardzo go lubie i nie zaluje - zreszta chcialam miec tatuaz "od zawsze", ten byl prezentem od matki na 18-ste urodziny.Do sukni-ksiezniczki pasuje jak swini siodlo, ale bedzie podrasowany malutkimi cyrkoniami, zeby go jakos wprowadzic w klimat

Decyzje o tatuazu nalezy przemyslec bardzo gruntownie, nie sugerowac sie moda, isc do renomowanego studia, obejrzec je sobie zwracajac uwage na higiene. wybor rysunku tez jest istotny i musi byc przemyslany, podobnie jak miejsce - skora rozciaga sie z czasem, tworza sie rozstepy itd. Tatuaz tak czy siak trzeba co kilka lat odnawiac - ja wlasnie sie zastanawiam, czy juz czas, czy moze za rok Wiek nie ma nc do znaczenia, jesli jestes na 100% pewna, rob - i nie mysl o pierdolach typu co ludzie powiedza!

Piercingi i "normalne" kolczyki tez przerabialam, ale to jakos mi przeszlo. Zastanawiam sie nad drugim tatuazem, ale nie bardzo wiem, co chce i gdzie
  tatuaże i kolczyki
No coz... jak dla mnie to bardzo dobry temat:) Swoj pierwszy tatuaz zrobilam w wieku 15-16 lat... jest to wlasnorecznie narysowany tribal, ktory nosze na lewej lopatce. Nie jest to jednak jedyna ozdoba. Ogolnie mam 4 tatuaze w tym jeden sklada sie z 25 motywow i zajmuje caly brzuch. Co do kolczykow... mialam wiele w "najdziwniejszych" miejscach. We brwi mialam kilka razy, ale dosc szybko sie znudzil. Najdluzej mam w nosku, jezyku oraz tragus'a i industrial'a w uchu [jesli ktos chce przekluc ucho to te dwa ostatnie polecam gdyz sa niesamowite:]] Z tego co czytalam to wielu z was chcialoby miec tatuaz, ale jest jedna przeszkoda... rodzice. Niewielu ma takie szczescie jak ja, moja mama sama ma tatuaz [na kostce] i moje wybryki jakos toleruje [no moze powiedzmy, ze przymruza na nie oko], bo wie ze dosc szybko mi sie znudzi i wymysle cos nowego hehe. Jednak pewne jest to iz kolczyki jak zarowno i tatuaze sa dobrym sposobem podkreslenia swojej indywidualnosci. Jednak nie dajcie sie wciagnac, bo to rownie silnie uzaleznia [wiem po sobie... bo co chwila wymyslam nowy wzor na coraz to rozna partie ciala, ale na szczescie nie wprowadzam tego w "zycie"].
Pozdrawiam serdecznie,
An gwaith.
  1
u kobiet nie pociągają mnie tatuaże, ani kolczyki w miejscach nie stworzonych do tego (jedynie uszy) ...

mam sporo znajomych co mają tatuaże, zarówno mężczyzn jak i kobiet

prawdą jest, że kobiety najczęściej robią sobie tatuaże na łydce, w okolicach kostki lub na łopatce albo na biodrach

osobiście chciałem mieć tatuaż i dalej chcę, ale nie jestem przekonany co do "stałego" ... jeśli już to zdecyduję się na tatuaż z henny (*ostatnio tatuaże z henny są coraz popularniejsze, a metody robienia ich coraz lepsze i pozwalają na zrobienie tatuaża nawet na 2 lata!)

sporo myślałem nad wzorem i nawet narysowałem sobie kilka byłby to wypełniony tribal, z jakimś znaczkiem w środku ... tatuaż umiejscowiony z tyłu w okolicach karku i rozciągający się w stronę barków

pewnie się jeszcze zdecyduje na niego
  1
Ja jestem wielka zwolenniczka "okaleczania", ale z umiarem, sama mam dwa tatuaze:
kostka - kobiecy - roza - b.bolalo - 7 lat temu
plecy - ciezko go nazwac, podrecznikowy tribal to, to nie jest - b.bolalo - 5 lat temu
nie zaluje, bardzo je lubie, 3ci jest w drodze, ale bedzie w jakims niewidocznym miejscu (obiecalismy sobie z menzem tatuaze po zareczynach, ale troszke sie przeciagnelo szukanie wzoru - prawdopodobnie beda to nasze imiona po tajsku wiec prawdopodobnie w lipcu tego roku)
piercing w pepku, wielki apetyt na piercing w jezyku ale menz bardzo przeciwny

faceci z dziarami i kolczykami bardzo mi sie podobaja, menz bez dziar i kolczykow
ulubiony tatuaz - modlitwa angeliny jolie chyba po hebrajsku, na lopatce, piekny...
  Slayer - LUBLIN
Cieszę się że poczytałeś i przemyslałes sprawę
Dokładnie-jezeli miałbym Cię tatuować przed 18-stką to musiałbys przyjsc z któryms z rodziców.

Odradzam taki motyw bo wiem z doswiadczenia ze w tym wieku ma się mało wyrobiony gust,a to jest raczej wzór, ktory chwyta na początku zetkniecia sie z tatuazem.Jezeli z czasem troche pooglądasz to bardzo prawdopodobne ze bedziesz widział ciekawsze opcje.Takie tribale są dośc oklepane,moze teraz tego nie odczuwasz ale moze Ci to zaczac przeszkadzac gdy zobaczysz ze na osiedlu ma to wiele,wiele osób.

Rozmiar-jezeli stałoby się tak jak piszę to nie miałbys juz zbyt dobrych opcji na zakrycie takiej wielkosci tribala,co innego jezeli byłby on choc o połowę mniejszy-wtedy mozesz go też go bez wiekszych problemów powiększac.

Miejsce-jak na pierwszy tatuaz jest raczej zbyt widoczne i "cenne".Jezeli juz ten motyw to proponuję nogi-odsłaniasz kiedy chcesz więc ewentualny przypał pod kontrolą

Jeżeli juz tribal to zobacz jak inaczej można go wykonac:
http://img409.imageshack.us/my.php?image=trib3d6wi.jpg
http://www.tattooart.pl/galeria.php?f=01c40ad3ccee45dde26f777b3056ddc4
http://www.tattooart.pl/galeria.php?f=1534234ee5ed5f0321ae5595dab0e234
  Tatuaze
ulek76 napisała: No i jeszcze jedno, ktoś mi powiedział, że mając tatuaż nie można oddawać krwi, a ja co jakiś czas to czynię.

Nie mial racji. Nie mozna oddawac krwi w ciagu 12 miesiecy po zrobieniu sobie tatuazu, potem juz mozna. Pisalam to ja, honorowy od lat siedmiu .
Dzięki Ireth za wiadomość. No i gratulacje Jarząbku za tak długi staż. Chylę czoła. Ja sporadycznie oddaję.

Jak widzę te moje tatuaże na innych to często myślę czy nie zrobić sobie jakiegoś. Kocham smoki, anioły, jaszczurki, tribale, wzory celtyckie i ornamenty florystyczne. Ale jakoś wydaje mi się, że do mnie żaden nie pasuje.
  Tatuaze
Wielbicielki tatuaży niech obejrzą sobie Maorysów z Nowej Zelandii, Ci maja tatuaże na całym ciele, od stóp do głów w misterne wzory.


Kocham tę stylistykę, choć nikomu jej nie proponuję. Takie tatuaże są jak u nas strój ludowy. Byłam ostatnio w Greifswaldzie na wystawie gdzie ludy z nad amazonki prezentowały swoje tribale - nie mogłam oderwać oczu. Podziwiam kunszt z jakim zostały wykonane i to bez nowoczesnego sprzętu.
Cudowne są te z reklamy Bounty.
  Piercing & tatoo...
Aż się zdziwiłam, przeglądając ten temat. Rozmawialiśmy o kolczykach i tatuażu (a także skaryfikacji), sporo osób jest tym zainteresowana, ale nie padły żadne opcje dotyczące wzorów.
Więc jak to jest? Jaki wzór bądź motyw, bądź taka rzecz wydaje wam się najciekawsza (obojętnie czy u siebie czy u innych). Tatuaż artystyczny czy tribale?

Ja od siebie powiem tyle, że nie podobają mi się ani takie ultrakobietkowe tatuaże (motylki, skrzydełka, inne dziwne słodko-urocze motywy) ani te ultramęskie (czaszki, bestie, gołe panny) ani tribale (chyba że naprawdę oryginalne i zbliżające się do prawdziwie szamańskiego wyglądu).
Lubię natomiast motywy zwierzęce, można by rzec, że przede wszystkim te motywy. O szamańskich wzorach już powiedziałam. Imponuje mi też, jak ktoś ma na sobie tatuaż własnego projektu i jest to tatuaż ładny.
Na pewno też macie jakieś motywy, wzory, które wam się bardziej podobają i takie, które mniej.

Ponadto pochwalę się: w Lublinie mam zamiar wstąpić do studia i sobie machnąć wzorek. A co. Kiedyś musi być ten pierwszy.
Matka nie wie. Dziwuje się tylko, dlaczego chcę mieć pieniądze na karcie, a nie w portfelu. Dowie się jak wrócę i opatrunek zdejmę.
  Tatuaż i inne odchyły czyli body art
ja, jak już pisałam, tatuaże bardzo lubię - i oglądać i nosić i... głaskać też

a głupio wcale mi nie jest, wszystko kwestia gustu... ja ze swoim tatuażem już dwa lata chodzę i czuję się świetnie... nie jest to oklepany tribal, jakich tysiące u tysiącu 'laluń', a oryginalny, przeze mnie stworzony wzorek. ma dla mnie znaczenie symboliczne i... pisałam już że go uwielbiam? ...i nie tylko ja jestem tego zdania

a co do wciągania się... ja już od dawna rozmyślam nad nową ozdobą, mianowicie mam cudny wzór skorpiona i bardzo chciałabym go mieć. nieduży, dyskretny, w dyskretnym miejscu pozyjemy, zobaczymy...

jeśli chodzi o wysuszone staruszki z dziarami...
ja jak będę miała 70 lat, to nikomu, za przeproszeniem, tyłka pokazywać nie będę i problemu nie widzę... a poza tym, jak zauważył CvVaniak, wtedy to tatuaże będzie się pewnie usuwać równie łatwo jak je sie robi

co tu jeszcze...
acha, piercing... no więc kolczykowanie mnie nie kręci, znaczy, ja bynajmniej nie zamierzam nic sobie przekłuwać (no, oprócz uszu, które już od podstawówki mam z dziruami... po jednej na każdym ). u innych kolczyki mnie nie drażnią, o ile nie jest to dziura o średnicy 5 cm w nosie, albo policzek przekłuty w czterech miejscach...
bardzo podobają mi się przekłute brwi u facetów i nosy u dziewczyn... ale sama nie planuję takiej innowacji

...a tak poza tym uważam, że tatuaż na ramieniu u faceta wygląda MEGA SWEET ...gumbyy... daj fotkę
  Tatuaż & Piercing!
Naniu, ależ kobiecy tribal nie oznacza kwiatuszka czy motylka... jest dużo wzorów, które nadają się tylko dla mężczyzn albo takich, które na mężczyznach wyglądają dziwnie, a kobiecemu ciału dodają uroku...
Ornamenty są piękne, sama kiedyś chciałam, ale zajmował pół pleców... wolę jednak wziąć rezerwę na przyszłość i pamiętać o tym, że kiedyś duży tatuaż przestanie cieszyć i zacznie przysparzać problemów.
Nie przepadam za realistycznym tatuażem... tak samo jak za kolorowym...
  Stare, Brzydkie Tatuaże
Witam...

Mam takie pytanie...

Kiedys za gówniarza interesowałem sie tatuażami, probowałem sam sobie nawet robić, co było ogromnym błędem... ;]

Mam naprawde mało ciekawe rzeczy, dokładniej tribale po obu stronach, obu łydek...

Czy jest może ktoś, kto pomogłby mi wymyślec jakis fajny wzor, zeby troche je zmienic, zebym nie wstydzil sie wychodzic w krotkich spodenkach na dwór ;]

Jezeli tak to wysle zdjecia z tymi babolami i fajnie jakby ktos cos z nich zrobił...
czekam na odpowiedzi ;]
  Dziewczyny jak sądzicie?
Cześć,
Jak dla mnie to tatuaże u facetów fajnie wyglądają, ale tylko kiedy są robione z umiarem. Bo jak ktoś jest cały wytatuowany, to to potrafi być odpychające...;/ Szczególnie jak tatuaże to po prostu nie łączące się ze sobą obrazki. Człowiek wygląda jak kolorowanka.
Najfajniej jak ktoś ma jeden, może dwa konkretne wzory. Dla mnie to też bardzo ważne, żeby coś dla tej osoby znaczyły, a nie były to np. przypadkowe tribale bo są modne czy szpanerskie. Sama mam zamiar zrobić sobie tatuaż z motywem, który wiele dla mnie znaczy.
Ale to wszystko oczywićsie kwestia gustu, nikogo tu nie dyskryminuję
Pozdrawiam
  Dziewczyny jak sądzicie?
Cześć,
Jak dla mnie to tatuaże u facetów fajnie wyglądają, ale tylko kiedy są robione z umiarem. Bo jak ktoś jest cały wytatuowany, to to potrafi być odpychające...;/ Szczególnie jak tatuaże to po prostu nie łączące się ze sobą obrazki. Człowiek wygląda jak kolorowanka.
Najfajniej jak ktoś ma jeden, może dwa konkretne wzory. Dla mnie to też bardzo ważne, żeby coś dla tej osoby znaczyły, a nie były to np. przypadkowe tribale bo są modne czy szpanerskie. Sama mam zamiar zrobić sobie tatuaż z motywem, który wiele dla mnie znaczy.
Ale to wszystko oczywićsie kwestia gustu, nikogo tu nie dyskryminuję
Pozdrawiam
  Tatuaze nie sa dla wszystkich (?)
Ja zgadzam sie z miskiem co do nieelitaryzowania tatuazu i co do zadania tego forum.

Jesli ktos chce buraki wzor to ok, tylko pytanie, czy ta sama osoba wciaz chcialaby tribala z sieci gdyby mogla miec tribala zaprojektowanego specjalnie dla niej?

Imo niech kazdy tatuuje sobie co mu sie zywnie podoba, imiona narzeczonych, diamenty, tribale czy co tam, tylko niech te tatuaze beda dobre, ladne wypelnione, zrobione przez osoby ktore sie na tym znaja.

I znow, to co misiek napisal, to forum jest po to zeby pokazywac ludziom ze nie musza isc na kompromis w sprawie wzoru bo piwniczny dziaracz zamiast portretu corki wytatuuje im aliena. Takze po to, by pokazac ludziom ze wystarczy odczekac rok, zaoszczedzic i mie na sobie cos pieknego.

Mi jest szkoda ludzi ktorzy pokazuje mi swoje buraki z przejeciem, bo sa nieswiadomi tego ze mogliby miec na sobie prawdziwe cudo.

I naprawde, wole tribal Kandiniego od zepsutego tatuazu wyszlego spod kolku scratchera.
  Jaki tusz do kolorowego tatuażu wybrać?
Napewno nie do tych którzy robią tribala bo "zajebiście wygląda na mułach" Podobają mi się tatuaże orientalne, będzie to mój pierwszy tatuaż. Decyzja o zrobienie zapadła po jakiś 3-4 latach zastanawiania się, czy zrobić i jaki wzór wybrać. Rozumiem, że cena jest zależna od wielu czynników, ale orientacyjnie... Powiedzmy, że robił bym ten tatuaż na 3 raty. Najpierw Koi, później kwiaty i na koniec japońska falę. Kolory już wymieniłem, miejsce też ma to być cała łydka dookoła. W związku z tym, że Pan Paweł interesuje się/specjalizuje w tatuażu orientalnym domniemam, że to najlepszy wybór [jego niektóre prace są niesamowite] ? Może ktoś z forumowiczów miał przyjemność robić podobny tatuaż/podobnej wielkości itp. w/w studiu?
  Tatuaze-Co dla Was znacza?Jakie sa?
Byl temat z poszukiwaniem wzorkow tatoo-jednak chce tutaj poruszyc temat tatuazy.Czy jezeli juz jakies macie,ich wzory sa po prostu wybierane z katalogu czy moze sami projektowaliscie?Co oznaczaja i co znacza dla Was Wasze tatuaze?Moze ja zaczne od siebie.
Od nadgarstka do lokcia prawej reki mam gotyckie czarne slowo Klaudia -imie mojej zony.
Od nadgarstka do lokcia lewej reki mam ciemno granatowego Smoka z trzema glowami-symbolizuje on moje 3 wielkie pasje
Na przedramieniach prawej i lewej reki mam tribale w ktore wplatane sa liczny ktore oznaczaja daty urodzenia moje oraz zony,date slubu.
Na plecach mam duze slonce oraz napis "Slonce zawsze zachodzi za moimi plecami"
Jeszcze dwa tatuaze na nogach(pod kolanem) Skorpion i dance macabre;) Onzaczaja one sile oraz pamiec o smierci.
Jaka jest historia waszych tatuazy?Jakie one sa i co dla Was znacza?
  tatuaże i kolczyki
No coz... jak dla mnie to bardzo dobry temat:) Swoj pierwszy tatuaz zrobilam w wieku 15-16 lat... jest to wlasnorecznie narysowany tribal, ktory nosze na lewej lopatce. Nie jest to jednak jedyna ozdoba. Ogolnie mam 4 tatuaze w tym jeden sklada sie z 25 motywow i zajmuje caly brzuch. Co do kolczykow... mialam wiele w "najdziwniejszych" miejscach. We brwi mialam kilka razy, ale dosc szybko sie znudzil. Najdluzej mam w nosku, jezyku oraz tragus'a i industrial'a w uchu [jesli ktos chce przekluc ucho to te dwa ostatnie polecam gdyz sa niesamowite:]] Z tego co czytalam to wielu z was chcialoby miec tatuaz, ale jest jedna przeszkoda... rodzice. Niewielu ma takie szczescie jak ja, moja mama sama ma tatuaz [na kostce] i moje wybryki jakos toleruje [no moze powiedzmy, ze przymruza na nie oko], bo wie ze dosc szybko mi sie znudzi i wymysle cos nowego hehe. Jednak pewne jest to iz kolczyki jak zarowno i tatuaze sa dobrym sposobem podkreslenia swojej indywidualnosci. Jednak nie dajcie sie wciagnac, bo to rownie silnie uzaleznia [wiem po sobie... bo co chwila wymyslam nowy wzor na coraz to rozna partie ciala, ale na szczescie nie wprowadzam tego w "zycie"].
Pozdrawiam serdecznie,
An gwaith.
  1
Tym tatuażem na nadgarstku wyglądasz jakbyś posiedział ładnych parę lat za kratami, gratuluje wyboru miejsca i postawię piwo każdemu twojemu pracodawcy/klientowi który będzie z Tobą miał do czynienia.

Tatuaż w dzisiejszych czasach jest ekstrawagancją, ale także jeżeli jest w widocznym miejscu to ogranicza twoje sukcesy w znalezieniu dobrze płatnej posady- jednym z głównych warunków przyjęcia na dobrze płatne stanowiska jest brak tatuaży (przynajmniej tych o których nie wie pracodawca) inaczej żadnej dobrej posady niestety nie dostaniesz.

Jak pamiętam to ten wzór należy do stylu typu Tribal, ale mogę się mylić.
  czy ti jest mondre ??????obejrzy film
No, ale panowie dresowie w wiekszosci nie wiedza ze to bedzie tak wygladalo

Pozatym , czasem mam wrqazenie ze wsrod klientow takich ludzi panuje przekonanie ze "znajomy zle mi nie zrobi". A ostatnio nawet spotkalam sie z tekstem ze te zdjecia w magazynach tattoo to w wiekszosci photoshop, no panie jedyny.

No i nie ukrywajmy ze w pewnych srodowiskach (zazwyczaj dresowo-podworkowych, nie ujmujac nikomu) tatuaz jest sposobem na lans, na zaimponowanie kolegom i czy pannicom. Wiec powinien byc zrobiony szybko (kto by tam czekal 3 miesiace na wizyte w porzadnym studio, jak ma dziaracza dwa domu dalej, w dodatku wolnego dziaracza) i nie powinien byc zbyt skomplikowany (tribal sprawdza sie najlepiej).

Sama znam historie mrozace krew w zylach o tatuowaniu po domach czy akademikach w warunkach gdzie jesc bym sie bala, a tu sie kogos drapie. Znam niejedna osobe z "tatuazem" tak pokrytym bliznami (slabe gojenie, podrazniona skora, dziwny barwnik) ze maja wlasciwie czarne plamy pokryte bliznowatymi guzami. Znam tez jednego bohatera ktory przyszedl do lekarza z tak zaawansowana grzybica ze bez operacji sie nie obeszlo.

Ale madry Polak po szkodzie,nie?

No, ale ja tu sobie moge deliberowac, a polowa z tych dziaraczy nigdy tego postu nie zobaczy, a jak juz to przez niego nie przebrnie, a jesli juz to stwierdzi ze "ja taki nie jestem".

Inna sprawa ze zawsze kilku z tych dziaraczy sie tu zaplacze i dlatego nie jestem za tym zeby tych ludzi szmacic na miejscu, a tylko konstruktywnie skrytykowac.

No i na koniec dodam, ze my ktorzy tu jestesmy, chcac czy nie, tez pelnimy role tatumisjonarzy na rzecz pieknych tatuazy Samej udalo mi sie w kilku osobach zaszczepic chec posiadania oryginalnego, "dotykajacego" tatuazu zamiast pierwszego lepszego wzoru z katalogu.

Heh, kawa i tort na sniadanie mi tak porobily
  Tatuaże
Mam pytanie czy macie moze jakies katalogi fajnych wzorów na tatuaz!!
jakies tribale i inne bejerki!!!!bardzo bym prosił o kontakt!!!!!!!!!
  studio tatuazu w Bristolu
witaj na forum matth. Co do tattoo. Ja sam nie robilem u tego chlopaka o ktorym wspomniales tylko robilem na 3 Perry Road.
http://www.qype.co.uk/place/299131-Pierced-Up-Bristol. robilem swoj tatuaz rok temu, wczesniej bylem 2, 3 razy przeladajac wzoru - troche mi to zajelo. Nastepnie musialem przetrawic i umowilem sie na sobote popoludniu. Wielki plus tego miejsca ze koles i kobitka sa bardzo cierpliwi, potrafia doradzic. Jest bardzo czysto, wrecz sterylnie. Zobilem na ramieniu tribal, dlugosc jakies 30 cm, koszt (niepamietam dokladnie) ale to bylo jakies 140-160 funtow.
Z tego co wiem to z miejsc wartych polecenia w Bristolu to jeszcze:
http://www.qype.co.uk/place/329152-Art-Of-Tattoo-Time-Bristol na 88 North Street, Bedminster.
Cos mi sie wydaje ze siedzisz w motorbike'ach,wiec przypuszczalnie slyszalem o wypadku Dave Ayres, bardzo znanym tatuazyscie w Bristolu.Troche o nim:http://www.thisisbristol.co.uk/news/Hundreds-funeral-Bristol-biker-tattooist/article-697108-detail/article.html. Wiec klimaty biker-tatuaze moze latwiej znajdziesz w Skin Deep na 78 West Street, Old Market http://www.sweetheart.free-online.co.uk/skin-deep/inf.html

Co do chlopaka co robi tatuaze w Bristolu (Piotrka), widzialem zdjecia na naszej klasie, wygladaja niezlie. Niestety nie znam nikogo kto by u niego robil. Piotrek kiedys dodal ogloszenie w dziale ogloszen wiec tutaj masz do niego kontakt: http://www.bristol24.pl/index.php?option=com_adsmanager&page=show_ad&adid=34&catid=8&Itemid=0

Matth, zamierzasz zrobic swoj pierwszy tattoo, czy to juz kolejny. O jakim wzorze myslales?

Pozdrawiam
Damian
  skopiowany wzór
To ja Wam opowiem jak było w moim przypadku.

( Pomijając wcześniejsze lata mojego kontaktu z tatuażem, gdy robiło się wszystko i wszystkim,
a przykładowy tribal wzbudzał zachwyt i był czymś niecodziennym i super oryginalnym )

Prawie dwa lata temu,zaraz po otwarciu mojego studia,
pewien znajomy przyniósł miniaturkę wydruku 8 na 8 cm z backpiecem w japońskim stylu i uparł się że chce coś takiego.
Calutkie plecy full kolor!!
Zawsze chciałem zrobić taki duży tatuaż ale nigdy wcześniej nie miałem okazji...
Nie chciałem kopiować wzoru, jednak jako świeżak nie mogłem sobie też pozwolić na odpulenie takiego zlecenia.
Poza tym była to pierwsza szansa na zrobienie całych pleców i to w kolorze...
Wywalczyłem więc , żeby zrobić jak najwięcej zmian...
Zmieniłem ułożenie ciała samuraja, zdobienia na jego kimonie, użyte kolory, jego tatuaże,
oraz układ tła oraz kilka drobniejszych szczegółów, jednak motyw jest ten sam
i wciąż łatwo zgadnąć na czym się wzorowałem.

Z perspektywy czasu żałuję że tak się stało, jednak już nic z tym nie zrobię.
Napisałem jednak do autora oryginału list z przeprosinami i zapytaniem, czy projekt
ten był jego pomysłem czy może wzorował się na ikonografii japońskiej, jakiejś legendzie czy czymś w tym stylu...
Przyjął moją skruchę,odpisał że to jego pomysł oraz że już mu ktoś o
tym fakcie doniósł i że ma nadzieję,że wyciągnąłem z tego dobrą lekcję na przyszłość....

Wyciągnąłem!!!

Od tamtej pory ustaliłem sobie zasady , których się trzymam i których nie złamię.
Kopiowaniu tatuaży mówię stanowcze nie.
Można inspirować się pracami innych twórców, podglądać jak sobie poradzili z danym tematem....
Czasem można dzięki temu podchwycić pomysł czy rozwiązanie na jakie sami byśmy nie wpadli... ok.
Wiadomo też, że z głowy nie sposób wszystkiego narysować, przynajmniej nie tak dobrze
jakby to mogło wyglądać...
Całkiem normalne jest zatem używanie referencji z obrazów , rysunków, fotografii itp.
i przepuszczenie tego przez sito własnej wizji, by powstał indywidualny wzór dla klienta z którego obydwie strony będą zadowolone...

Rozpisałem się
No, ale takie moje zdanie....

Pozostaje mi życzyć sobie i innym więcej kreatywności,
byśmy nie musieli na ulicy oglądać wciąż tych samych , utartych wzorów!

Pozdrawiam serdecznie

anabi
  Co sądzicie o tatuażach?
jedyne tatuaże jakie mi sie podobają to wzory typu tribal na lędźwiach u panienek (mmmm... czasami az miło popatrzec), swoją droga z tatuażami jest troche lipnie, bo zostaje "na amen" (no chyba ze z henny)
  Jak zaczynaliście?
Nie ma chętnych?
No to ja pierwszy-

"A było to tak" :
Pod koniec 1999r. w internacie poznałem koleżkę, który to miał maszynkę własnej konstrukcji składającej się z silniczka od walkmana, prowadnicy z rurki od długopisu, wewnątrz której była struna od gitary
Leszek- bo tak miał na imię-
miał już na sobie kilka "dziar", bo mimo młodego wieku zaliczył już jakąś odsiadkę.
Wiedział, że lubię rysować i robię to od dawna, poprosił mnie więc bym zaprojektował mu wzór- chciał tribala. Gdy wzór był gotowy, przerysowałem mu go na przedramię, Leszek uruchomił maszynę i rozpoczął samookaleczanie
Przyglądałem się temu chwilę, poczym mówię :
"Daj spróbować!"
....i tak oto zrobiłem swój pierwszy tatuaż.
Zobaczyli to koledzy, napalili się- i zaraz wykonałem drugi, potem trzeci, itd.

-Aż przyszło ciepełko, chłopaki z dumą powystawiali swe tatusy na światło dzienne, o wszystkim dowiedziała się dyrekcja
... i w niedługim czasie przyszło mi opuścić internacik

Kilka lat później spotkałem Leszka na mieście i przyszło mi ocenić me ówczesne zdolności...
Ujrzałem poprowadzony "odrobinę" za głęboko i porozlewany kontur-
szczerze mówiąc nie wyglądało to najlepiej,
ale gdyby zrobić linię na nowo i wycieniować lub wypełnić środek,
to amputacja nie byłaby konieczna
Mieliśmy się ustawić na porawkę, jednak podejrzewam ,że Leszka wciągnęło penitencjarne piekło, bo nie spotkałem go od tamtej pory...

Potem łaziłem po różnych studiach tatuaży, aż poznałem JOSEPHA- właściciela studia tatuażu i kolczykowania ALIEN.

Przyłaziłem, oglądałem wzory, zadawałem dużo pytań, podpatrywałem...
ogólnie trułem dupę

Joseph sprezentował mi moją pierwszą studyjną maszynkę, odlewał pigment, tusz hektograficzny itd... ogólnie wiele mu zawdzięczam, nie tylko w temacie tatuaży i kolczyków,
ale ogólnie w pomocy w życiu i udzielenia setek cennych rad, które zawsze się sprawdzały
Uważam, że jest świetnym człowiekiem i wspaniałym artystą.

Któregoś dnia, przy mojej kolejnej wizycie powiedział, żebym co jakiś czas zaglądał, bo może niedługo będzie potrzebował kogoś do pracy.

No to wtedy dopiero zacząłem przyłazić! -Aż zostałem.

Obecnie robię tatuaże na własną rękę, jednak wiem, ze jeszcze dużo przede mną.

Kiedyś Josh powiedział słowa, które szczególnie utkwiły mi w pamięci:
"Tatuowanie to umiejętność, którą człowiek uczy się całe życie."

Nabrałem pokory, jakiej brakowało mi po pierwszych kilku latach tatuowania, kiedy to zachłysnąłem się komplementami ludzi, którzy widzieli moje prace.
Staram się wciąż rozwijać, poznaje nowe knyfty, udoskonalam już zdobyte umiejętności chcąc wspiąć się na wyżyny umiejętnośći artystycznych i technicznych.

Kocham tatuaże i chciałbym je robić całe życie

Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą podobnie. PEACE
  Igła, zapałki i tusz
Dawno temu, gdy mój kolega nie miał już czym tatuować, zamiast tuszu kreślarskiego użył atramentu mówi Robert z Belfastu, który tatuaże robi już od 17 lat- Potem tatuaż po prostu znikł. To było niewiarygodne. Tak młodzi tatuażyści odkryli sposób na unikanie służby wojskowej. Robiło się takie wzory na czole i to przechodziło śmieje się Robert.

Pojedyncze nakłuwanie

Robert rysować nauczył się od dziadka, który był artystą. Kolega zauważył jego umiejętności i zachęcił do tatuażu. Spodobało mu się. "Tylko tego rysowania trochę szkoda, bo też fajne, a to nie zawsze w parze idzie" - mówi Robert. Pierwszy tatuaż zrobił, gdy miał 17 lat. Igła, zapałki, tusz "Perła" kupiony w sklepie papierniczym i pojedyncze nakłuwanie. Praca nad tatuażem, który dzisiaj robi się w godzinę, wtedy trwała 15 godzin. "To była czaszka. Zrobiłem ją swojemu koledze z osiedla. Poprawialiśmy ją potem chyba ze 4 lata" - śmieje się dodając, że na początku bał się kłuć wystarczająco głęboko - "Bałem się, że kogoś za bardzo boli, że zrobię komuś krzywdę". Dlatego tatuaże Roberta sprzed wielu lat są jasne. "Wiele było takich pierwszych. Wystarczyła piwnica i zawsze znalazł się ktoś, kto chciał tatuaż" - mówi polski tatuażysta.

Klasa więziennego tatuażu

Ludzie od zamierzchłych czasów upiększali swoje ciała różnego rodzaju malowidłami. Dla nich miało to znaczenie mistyczne. Dzisiaj, wychodząc ze studia tatuażu ze świadomością, że pod rękawem wokół ramienia jest i już zawsze będzie zawinięty wąż, mniej lub bardziej świadomie wtapiamy się w tajemnicze tradycje.



"Nasze babcie cały czas uważają, że tatuują się tylko recydywiści" - mówi Robert - "I tak już chyba będzie, dopóki będą babcie". Mariusz, 29-latek mieszkający obecnie w Anglii, który niedawno zrobił sobie tatuaż, też uważa, że w Polsce nie zawsze jest to akceptowane. Mówi, że w Anglii tatuaże są czymś normalnym, a w Polsce jeszcze do niedawna uważano je za symbol kryminału, bo kiedyś w więzieniach robiono ich najwięcej.

Więzienni tatuatorzy są w branży nadal szanowani. "Widziałem tatuaże zrobione w więzieniu, które były bardzo ładne" - mówi Robert - "Nie mogą być złe, bo z reguły były robione przez ludzi z praktyką. A to jest najważniejsze". Więzienne tatuaże były robione ręcznie. Obecnie wraca na nie moda i są coraz droższe. Ale, jak mówi Robert, przy odrobinie szczęścia w Polsce można znaleźć tatuażystę, który zrobi podobny tatuaż za piwo.

Polska sztuka tatuażu różni się od brytyjskiej. W środowisku polskich tatuażystów mówi się, że Brytyjczycy muszą się jeszcze wiele nauczyć. W Polsce robi się tatuaże bliższe tzw. szkole wschodniej. Cechą charakterystyczną takich tatuaży jest cieniowanie, używanie różnych odcieni wykorzystywanych barw. Na Wyspach częściej wykonuje się tak zwane "old skule", czyli grube czarne kreski tłoczone na konkretny kolor.

Mój ojciec uważa, że to głupota

Łukasz z Irlandii Północnej zrobił sobie tatuaż, gdy miał 19 lat i mieszkał jeszcze w Polsce. Formę tatuażu plemiennego, tzw. "tribal", wytatułował sobie na brzuchu. Na jego plecach widnieje napis w języku chińskim: "Jestem człowiekiem dla drugiego człowieka". "Mój ojciec uważa, że to głupota" - mówi Łukasz - "On nigdy nie zrobiłby czegoś takiego". Paweł, tata Łukasza, rzeczywiście nie był zadowolony z pomysłu syna. "W pewnych sprawach mam poglądy, powiedzmy, purytańskie" - mówi Paweł - "Chociaż nie uważam się za wapniaka. W temacie tatuażu jestem jednak sceptyczny". Gdyby 15-letnia córka Pawła chciała zrobić coś takiego, on użyłby wszelkich możliwych środków, od mediacji poprzez ojcowski zakaz, żeby temu zapobiec. "To jest decyzja na całe życie podejmowana w bardzo młodym wieku" - mówi Paweł.

Są jednak przypadki, gdy rodzice akceptują decyzje swoich dzieci lub nawet zachęcają je do tatuaży. Jakiś czas temu do Roberta zadzwoniła kobieta z prośbą o zrobienie tatuażu jej 18-letniemu synowi. Tatuaż został zrobiony w obecności matki. Przyjeżdżał też ojciec z synem. Jednak to nie syn się tatuował, lecz ojciec.



Tatuaż pod pachą

"Różni ludzie robią sobie tatuaże" - mówi Robert - "Może trafić się chłopak, którego interesuje jakiś fight, a z drugiej strony ktoś, kto pracuje w banku". Kiedyś, jeszcze gdy Robert pracował w Polsce, przyszła do niego kobieta, pracownica jednego z banków, która chciała, by zrobić jej tatuaż na plecach tak, żeby kończył się pod kołnierzykiem. "Kobiety też potrafią się wytatuować. I to tak, żebyś się zdziwił" - mówi Robert - "I ja też, choć mało mnie w kwestii tatuaży dziwi".



Robert stara się doradzić klientowi, jaki tatuaż wybrać. Siadają wspólnie i przeglądają gotowe projekty lub rozmawiają o czymś zupełnie nowym. "Jeżeli ktoś przychodzi i mówi, że chce sobie zrobić delfinka, to ja mówię, że delfinka to może nie, bo delfinek... no jak to delfinek" - opowiada Robert. Kiedyś przyszedł mężczyzna ze zdjęciem swojej malutkiej córeczki. Robert więc wytatuował mu portret córki. Tego typu tatuaże wychodzą najlepiej ze starych czarno-białych zdjęć.

Podczas tatuowania największy ból odczuwa się na żebrach, kręgosłupie i genitaliach. Kiedyś w Anglii jeden z klientów Roberta zażyczył sobie diabełka... pod pachą. "To bardzo bolesne miejsce. Sobie nigdy nie zrobiłbym tam tatuażu".

Niby mówią, że to wciąga...

30-letni Adam mieszkający w Irlandii Północnej na plecach wytatuował sobie napis "Bóg mnie osądzi". "Przyjeżdżam do Irlandii i różne rzeczy nas tu spotykają" - mówi Adam - "Szufladkuje się ludzi, nawet ich nie znając. Ten tatuaż świadczy o tym, kim jestem". Drugi tatuaż Adama widnieje na ramieniu - celtycki symbol zrozumienia i pogodzenia się z samym sobą. "Mówi się, że to wciąga, ale ja mam zdrowe podejście" - dalej opowiada Adam - "Zrobię sobie w przyszłości jeszcze jeden tatuaż o charakterze chrześcijańskim, ale wszystko pod ubraniem". Według Adama decyzję o tatuażu trzeba przemyśleć. Trzeba być do tego gotowym.

Mariusz z Anglii na prawej łydce wytatuował sobie wilka wyjącego do księżyca. "Wilk to symbol niezależności" - mówi Mariusz - "Mam słabość do tych zwierząt. Są bardzo mądre". Dla Mariusza tatuaże to poważna sprawa, dlatego z decyzją zwlekał ponad rok. Nie miał zaufania do lokalnych tatuażystów, więc zrobił to w Polsce. "Tatuaż to coś, co chciałem mieć tylko dla siebie" - mówi.

Robert w Polsce spotykał ludzi, którzy chcieli mieć tatuaż dla zwykłego szpanu. Na Wyspach zdarza się to jednak rzadziej. "Tutaj przyjeżdżają Polacy, którzy mają w sobie trochę odwagi, aby wyjechać z kraju. Dobrze wiedzą, czego chcą" - opowiada Robert. Kiedy ktoś dzwoni do niego, jest pewien, że ta osoba na pewno chce mieć tatuaż. "Dlaczego ludzie robią tatuaże? Nie wiem. Upiększają sobie ciało? Właściwie sam nie wiem, dlaczego ja kiedyś zrobiłem sobie tatuaż. Po prostu podobało mi się to. I chyba tak to jest. Albo coś ci się podoba albo nie".



Warto wiedzieć:

Aby uniknąć powikłań zdrowotnych po zabiegu, należy dbać o czystość tatuowanego miejsca i smarować je odpowiednimi maściami na gojenie ran. Przez kilka dni zaleca się też abstynencję alkoholową. Alkohol podnosi ciśnienie i powoduje zwiększenie krwawienia i utrudnia gojenie. Podczas gojenia nie wolno pływać, korzystać z sauny i solarium. Nie należy również wystawiać tatuowanego miejsca bezpośrednio na promienie słoneczne. Inni nie mogą dotykać tatuażu. Nie wolno też zakładać odzieży wełnianej bezpośrednio na tatuowane miejsce.

Zanim zdecydujemy się na tatuaż, warto sprawdzić tatuażystę, do którego się wybieramy. Można poprosić o pokazanie miejsca, gdzie sterylizuje się sprzęt lub magazyn jednorazowych końcówek. Artysta musi myć ręce przed i po każdym zabiegu. Czasem warto zobaczyć pozwolenie i certyfikat, chociaż dokumenty nie zastąpią odpowiedniej higieny i umiejętności.

Źródło: gazeta.pl
  RECENZJA STUDIA "VIKING"
Z pamiętnika tatuażysty...

Długo się zbierałem do tej wycieczki, zawsze coś wypadało, zawsze czegoś brakowało... Wreszcie zebrałem tyłek i postanowiłem się przejechać do studia Viking w Zielonej Górze. Sytuacja dla mnie dziwna, zwykle moje zwiedzanie salonów to pełna konspiracja, udawanie klienta aby wiedzieć jak się zachowuje „personel” w środowisku naturalnym. Tutaj dostałem zaproszenie... Nie przyniósł go posłaniec w zielonej liberii lecz Aero się zapytał, kiedy wreszcie przyjadę do cholery bo ględzę i nic z tym nie robię.

3.05 Początek wycieczki.

Nie będę opisywał po godzinie całej wyprawy, nie macie się czego bać. Chciałem tylko zaakcentować fakt, o jak nieludzkiej porze musiałem wstać Zastanawiałem się jak to wszystko będzie wyglądać, pomimo wielu godzin gadania na komunikatorze i zdjęć i tak człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić danego miejsca, jak bardzo by nie chciał. Kolejna zajawka, jak oni się będą zachowywać? Czy będą jak pajacyki na druciku, sztuczni do granic możliwości czy też swoje „chłopoky”?

Jak kurde, wygląda Stęszew?!

Miejscowość, w której się umówiłem z Aero, on miał po drodze a ja się zastanawiałem czy ją przespałem czy jeszcze trochę. Pominę tematykę rozmów w trakcie podróży do Zielonej Góry... Wyobraźcie sobie jak rozmawia dwóch gości z czego jeden drugiego nie zna i obaj są niewyspani... Dojechaliśmy do Zielonej, nareszcie...

„To on?”

Słowa Wieśka na mój widok... Pomyślałem, że wpadłem nieźle, podjechaliśmy od tyłu salonu, na zabudowane podwórko, z tyłu same śmietniki i komórki i nikt nie widzi co się dzieje... mam przerąbane!!! Żart oczywiście, przyjęty zostałem bardzo ciepło, bez niedźwiadków i buziaków ale serdecznie. No nie, skłamałbym, ze Sławkiem się ściskaliśmy .

Mhmmm.... To tutaj...

Studio z zewnątrz wydaje się małe. Takie małe pomieszczenie na rogu kamienicy. To złudzenie mija gdy się wejdzie do środka. Nie jest to Wersal ale jest dosyć duże. W przeciwieństwie do wielu innych nie zauważyłem tutaj żadnych demonów, płomieni, kwiatków bądź nagich kobiet (bynajmniej nie w tej części studia) na ścianach poczekalni. Ładne, duże biurko, cholernie wygodna kanapa, komputer i gablota z kolczykami. Oczywiście nie mogło zabraknąć katalogów z wzorami i pism tematycznych na ławie. Są, jak najbardziej. Mnie się podoba taki wystrój, nie ma wymieszania stylów. Czasem wchodziłem do salonu i widziałem na jednej ścianie malowidło ze sceną z „Boskiej Komedii” a na drugiej łososiową farbę z jasno brązową listwą. Tutaj wszystko przypomina gabinet dentystyczny, jest czysto i ładnie.

„Chciałam sobie zrobić tatuaż...”

Klienci, jak wiemy są różni, do każdego należy się dostosować. Myślałem, że to tatuażyści zajmują się objaśnianiem rzeczy związanych z przyszłym tatuażem. Okazuje się, że Wiech radził sobie wybornie z tłumaczeniem kwestii technicznych i objaśniania zagadnień związanych z tatuażem i piercingiem. Ponieważ nigdy nie zrobił na kimś nawet kropki, nie wdawał się w kwestie stylistyczne tylko pomagał znaleźć wzór jaki klient sobie zażyczył. To właśnie zrobiło na mnie duże wrażenie, jeśli nie największe. Ile razy spotkaliście się z sytuacja, że jesteście przysypani katalogami a tatuażysta siedzi w fotelu z miną władcy wszechświata? Ja kilka razy trafiłem na takich, zero pomocy. Tutaj dokładnie odwrotnie. Czasem to było zabawne, patrzeć z boku, jak cała ekipa gania po studiu z katalogami zderzając się ze sobą. Wiech biegnie z katalogiem Spauldinga do klienta. Są tam ciekawe flash’e ale bardzo małe. Zaraz za nim biegnie Aero cedząc przez zęby, żeby nie pokazywał tego katalogu bo potem znowu będą zgadywać, o który motyw chodziło. Myskow siedzi na kanapie zakopany w katalogach i co chwila tylko wychyla się z tej sterty z hasłem: Może ten? pokazując klientowi kolejny motyw. Niby zabawne ale dzięki temu klient na tej kanapie rośnie niesamowicie. Czuje się jak panisko bowiem cała ekipa nad nim skacze z zapałem i próbuje pomóc. Szczerze mówiąc, na początku myślałem, że to tylko tak na pokaz, pierwszy dzień, trzeba się wykazać i takie tam... Ale nie daliby rady takiego cyrku odgrywać przez te 4 dni mojego pobytu gdyby to miałby być tylko cyrk. Zatem oni tak mają J

„Zaraz zawołam ślusarza...”

Brzmi enigmatycznie jak na razie...już wyjaśniam. To słowa Aero, gdy przyszła dziewczyna na skrócenie kolczyka. Do tej pory zwykle skracanie kolczyków kojarzyło mi się z wymianą sztangi. Tutaj jest inaczej. Wiech niczym jubiler dokładnie przycina kolczyk, wyrównuje pilnikiem i gwintuje go. Widać dużą wprawę w tym. Kolczyki, jakie zakłada Myskow, są wykonane tylko i wyłącznie z tytanu zatem można z nimi tak postępować bez obaw, że cos się stanie klientowi. Kolczyk pasuje idealnie, uśmiech na twarzy dziewczyny i duma malująca się na twarzy szefa , niby mała rzecz, a cieszy.

Bzzzzzzzyyytttt....

Czyli „zabiegówka”. Tutaj również gabinet dentystyczny, czysto i prawie wszystko na swoim miejscu. Prawie, bo zawsze któryś coś sobie przestawi a potem biega po pomieszczeniu szukając danej rzeczy, całkowicie normalne. Prace, jakie powstają możecie oglądać na stronach www , nie będę się nad nimi rozwodził, są świetne, czasem dobre a czasem poprawne. Nie chodzi mi o wykonanie lecz o poziom artystyczny. Klient rządzi tematyką prac a nie tatuażysta. Gdyby chłopaki chcieli realizować swoje projekty, studio poszłoby z torbami. Ta praca uczy pokory, pokazuje jak ważny jest czasem mało wartościowy wzorek. Jak powiedział Myskow, trzeba najpierw zrobić kilka tribali aby potem móc naprawdę się cieszyć z własnych projektów. Większość prac w galeriach różnych artystów to prace autorskie, własne wizje itp. ale to zawsze jest tylko 20 % prac, jakie powstają w salonach. Reszta to zwykłe wzorki z katalogu. I nie ma co dorabiać nadętej ideologii do prac, jakie się wykonuje, tak już jest.

- „Wiesiu, tłumaczę Ci, że tak się nie da...”
- „A tam, pier... Przemuś”

Fragment „wydumanej burzy mózgów” nad powstawaniem maszyn. Po tej energicznej wymianie zdań nastąpiła chwila ciszy, Wiech wyszedł z pomieszczenia. Wraca i mówi:
„Ale jak to miało być? To miało tak wyglądać? No i co z tym?”
Aero: „No dobrze ale to nie może tak wyglądać bo wtedy to nie przejdzie. Więc to zrobimy tak a to mają tutaj przewiercić. To jest do zmiany.”
Wiech: „No to przecież mówiłem, że to ma być tak a to tutaj a ty powiedziałeś, że źle... To ja pojadę i im powiem.”
Aero: „Nie, to ma być takie a to ma być tutaj.”
Wiech: „No przecież tak mówiłem...”
Aero: „No.”
Wiech: ”No.”

Ten dialog był przepiękny. Nawet gdy widziałem czego dotyczy dyskusja, nie miałem pojęcia o co im chodzi, oni porozumiewali się telepatycznie! Wiedzieli o co im chodzi, mogli używać całkowicie innych słów a i tak się dogadywali. Tak właśnie powstają nowe maszyny Vikinga, bez kompromisu. Ma być najlepsze i tak będzie... Ciągle coś jest usprawniane, dopieszczane, jest świetnie - wyrobimy 300% normy . Miałem okazje zwiedzać zakład, gdzie powstają maszyny. Pracownicy chwycili Pana Boga za nogi i cała ich produkcja idzie do studia Viking dlatego starają się jak mogą. Tutaj też warto podkreślić, że scenka zwiedzania warsztatu przypominała wizytę Sekretarza poprzedniego ustroju w przędzalni bawełny. Przyjechał Pan Dyrektor i nadzoruje produkcję. Jest to oczywiście fikcja literacka bowiem Wiech wymaga ale nie jest tyranem. To ma być zrobione jak my chcemy i kropka.

„Kto robił kawę i położył tam łyżeczkę?”

Zostałem przyjęty do „rodziny”, dostałem pierwszy OPR od Wiecha... To jakby tradycja poranna, Każdy musiał za coś dostać reprymendę, powód jest zwykle nieistotny ale pion współpracownik trzymać musi . Wychodzi wojskowe przyzwyczajenie.

20.10 – odjazd.

Żal odjeżdżać, chciałoby się zostać jeszcze z tydzień i dalej oglądać ich prace. Niestety, obowiązki wzywały. Koniec tej wizyty, jeśli się zgodzą, na pewno będzie następna.

Jest to studio, w którym naprawdę chciałbym być tatuowany, w którym czuje się klientem a nie bankomatem. Tak zresztą też się stało, Aero zgodził się zakryć „bubla” jakiego miałem na plecach. Gdybym miał sobie dorabiać jakąś skalę, punkty itd. To na 10 możliwych, dałbym 9. Nie dziesięć tylko dlatego, że studio się „przeprowadziło” z lokalu obok i dopiero się urządzają, gdy pojadę tam ponownie, z czystym sumieniem dam 10/10 bo wiem, że na to zasługują. Zaś jeśli chodzi o mnie, nigdzie nie miałem okazji nauczyć się tyle, co w Vikingu, nie było tam chowania wszystkiego pod stół czy wielkiego tabu z tatuażu. Chcesz się czegoś nauczyć? Chodź, pokażę Ci. Jeśli będą prowadzili szkolenia, nie zastanawiajcie się długo, pakujcie bambetle i jedźcie do Zielonej Góry, naprawdę polecam.

DANTE

Jeszcze kilka fotek:


"debata" nad moimi plecami


Pan dyrektor nadzoruje produkcję


Myskow pod koniec ciężkiego dnia pracy:


Machiny Aero:


Machiny Myskowa :
  Godne Uwagi
Dzis z troche innej beczki.
Kilka rad dotyczących tego o czym warto wiedzieć jeśli chcemy na skórze swej coś uwiecznić. Jestem powiedzmy na bieżąco z tym tematem więc jeśli zastanawialiście się co in jak przytoczę cytaty znajomego, ku naświetleniu sprawy tatuowania.

TATUAŻE

rodzaje: (najprostsza charakterystyka)

Tradycyjny (Old School) – są to tatuaże pochodzące z USA i z zachodniej Europy, charakteryzuje się czarnymi, śmiałymi konturami, silnymi, czarnymi cieniami i żywymi kolorami i uproszczonym sposobem przedstawiania motywu. W wzornictwie tym często przewijają się podobne motywy (serca, róże, czaszki, jaskółki. statki, orły, kobiety, marynarze, itd.). Był bardzo popularny wśród marynarzy. Dzisiaj powraca do łask, szczególnie na Zachodzie.

Newschool - Odrodzony „Old School”, w nowoczesnym ujęciu warsztatowym. Wykonywany przez młodszą generację tatuatorów, oparty o większą wiedzę techniczną i bogatszy w środkach kompozycyjnych. Motywy są prawie te same, ale wykonane lepiej: cieniowanie, przestrzenny kolor, dużo światła i kompozycji. Popularny zarówno w Europie jak i w USA.

Styl Japoński - tatuaż typowy dla Japonii, bardzo popularny na całym świecie. Motywami w tym stylu najczęściej są smoki, karpie (koi), kwiaty, morskie fale. Są to wzory z silnym czarnym konturem i najczęściej kolorowe. Tatuowanie w tym stylu to nierzadko długotrwały proces, gdyż zwykle tatuowane jest całe ciało (BODYSUTE - garnitur). Yakuza jest najlepszym przykładem, jeżeli chodzi o styl japoński.

Tribal – prosty tatuaż, wypełniany jednolicie na czarno. Najczęściej jest to abstrakcyjny motyw, ułożony ze zwężających się, ostro zakończonych elementów. Przez swoją prostotę bardzo popularny. Znienawidzony przez tatuatorów przez swoje nikłe walory artystyczne.

Tatuaże z wysp Pacyfiku – tatuaże w tej części świata stanowią ważny element kultury. Świadczą one o przynależności do danego plemienia i statusie w społeczności. Poszczególne wyspy ukształtowały swój własny styl (Nowa Zelandia, Samoa, Hawaje, Nowa Gwinea, itd.) ale można ujednolicić go jako geometryczne wzory, linie, połączone w skomplikowany wzór, często pokrywające niemalże całe ciało. Styl ten stał się popularny na całym świecie, choć rzadko te wzory są tak duże jak w te robione w zakątkach świata, z których pochodzą.

Biomechanika – motywami w tym stylu są elementy naśladujące części żywych istot, maszyn, dynamiczne przestrzenne kształty, najczęściej bardzo kolorowe. Niestety bardzo często pokutuje przeświadczenie, że biomechanika to „rozdarcie w skórze, przez które widać elementy machinerii”, co bardzo zubożyło tematykę.

Tatuaże celtyckie – motywami tych tatuaży są przeważnie charakterystyczne plecionki i węzły, bogata ornamentyka geometryczna, roślinna oraz symbole zwierząt, pochodzące z kultury ludowej północnej europy.

Tatuaże realistyczne – są to tatuaże starające się w jak największym stopniu kopiować motywy z rzeczywistości. Są to wzory cieniowane, prawie bez konturów, rzadziej kolorowe. Często w tym stylu wykonuje się portrety.

Robimy sobie tatuaż, czyli o czym warto wiedzieć przed:

Kilka uwag przed wykonaniem tatuażu:

1. Nie pij alkoholu co najmniej 24 godziny przed zabiegiem. Alkohol spowalnia gojenie, rozszerza naczynia krwionośne co objawia się większym krwawieniem. poza tym na kacu trudno o cierpliwe znoszenie tatuowania
2.Przed tatuowaniem nie pij kawy ani innych napojów z kofeiną. nie zażywaj też nielegalnych używek zwiększających ciśnienie krwi np amfetaminy
3. Jeśli miejsce, w którym mam być tatuaż jest owłosione np łydka, należy to miejsce dokładnie ogolić. ułatwi to prace tatuatorowi. poza tym przy tatuowaniu włos może zostać wbity pod skórę razem z tuszem i wywołać stan zapalny.
4.Tatuowane miejsce można przez tydzień przed zabiegiem smarować kremem nawilżającym, ułatwi to zabieg i przyśpieszy późniejsze gojenie.
5.Możesz zażywać też przed tatuowaniem (po tatuowaniu też) tabletki z mikroelementami zawierające cynk. Cynk wpływa korzystnie na stan skóry i stymuluje układ odpornościowy zmniejszając ryzyko infekcji i przyspieszając gojenie.

Pielęgnacja po zabiegu tatuażu:

Poniższe zasady powinny być bezwzględnie przestrzegane - nieprzestrzeganie ich może doprowadzić do utraty nawet 70% Twojego tatuażu. Decyzja: co zrobisz należy teraz tylko i wyłącznie do Ciebie.

1.Nie pij alkoholu co najmniej 72 godziny po zabiegu. przyśpieszy to gojenie, a co za tym idzie, tatuaż nie wyblaknie i będzie się ładnie prezentował.
2.Po zabiegu, na delikatnie posmarowaną wazeliną skórę, na 4 godziny nakłada się folię aby ograniczyć dostęp powietrza do tatuażu. Zapobiega to wysychaniu osocza na powierzchni skóry i tworzeniu się strupków. Ponadto folia ogranicza dostęp drobnoustrojów z zewnątrz.
3.Po ściągnięciu folii przemywamy tatuaż letnią wodą z mydłem antybakteryjnym np. PROTEX .Nie zaleca się używania zwykłych mydeł z uwagi na dużą ilość podrażniających substancji. Należy przemyć dosyć szybko, aby tatuaż nie miał zbyt długo kontaktu z wodą (ryzyko przemoczenia tatuażu). Tatuaż osuszamy czystym, nie używanym ręcznikiem(!), a następnie smarujemy cienką warstwą wazeliny ale nie za dużo aby nie przetłuścić skóry. Jeśli tatuaż jest dosyć duży (powyżej 10cm2) zamiast wazeliny używa się maści z antybiotykiem TRIBIOTIC (do kupienia w każdej aptece, w małych saszetkach koszt ok 2 zł). W nocy uważaj aby tatuaż nie "przykleił" się do pościeli, najlepiej nie zakrywać na początku tatuażu. Wskazana jest także zmiana pościeli na świeżą i czystą, co zmniejszy ryzyko infekcji.
4.24 godziny po zabiegu zaczynamy smarować tatuaż maścią ALANTAN PLUS (ok 8zl) lub BEPANTHEN (ok 15 zł), smarujemy 3-4 razy dziennie bardzo cienką warstwą (zbyt obfite smarowanie alantanem może spowodować po kilku dniach wysypkę). Przyśpiesza ona gojenie się tatuażu, ogranicza powstawanie strupków. Używanie ALANTANU to jedna z najważniejszych spraw podczas gojenia - zapobiega on wysuszaniu tatuażu. Nie smaruj innymi kremami np Nivea bo tylko sobie zaszkodzisz.
5.Raz dziennie szybko przemyj tatuaż mydłem PROTEX i spłukaj letnią wodą. Delikatnie wysusz czystym ręcznikiem. Usuniesz w ten sposób nadmiar nie wchłoniętej maści. Po przemyciu i wysuszeniu posmaruj wazeliną (pierwszy dzień po tatuowaniu) lub alantanem (kolejne dni)
6.Przez ok 7 dni nie mocz tatuażu podczas kąpieli. Zapobiegniesz w ten sposób przemoczeniu tatuażu. Przemoczenie może utrudnić gojenie i źle wpłynie na wygląd zagojonego tatuażu (wyblakłe miejsca). W tym czasie bardziej wskazany jest szybki prysznic niż leżenie w wannie. Unikaj też sauny i basenu, innych akwenów wodnych - w ten sposób unikniesz infekcji.
7.Przed nałożeniem maści dokładnie umyć ręce, aby zapobiec infekcji. Nie dotykaj tez tatuażu brudnymi rękami.
8.Podczas gojenia tatuażu staraj się jak najwięcej czasu trzymać go na świeżym powietrzu. Jeśli masz tatuaż np. na plecach to jeśli możesz chodź bez koszulki. Zapobiegnie to przepoceniu tatuażu (pieczenie i opuchlizna). Jeśli pracujesz fizycznie to postaraj się o trochę wolnego czasu (ok 2 dni) na częściowe zagojenie tatuażu (wolny czas kłuci się jednak z pktem 1 hehe. Myślę, że jednak warto raz się poświęcić). Jeśli nie możesz trzymać tatuażu na świeżym powietrzu noś szersze ubrania aby zapobiec jego obtarciu.
9.Przez ok 14 dni po zrobieniu tatuażu nie opalaj go na słońcu ani na solarium. Opalanie podrażnia skórę, tatuaż - jako ciemniejszy - chłonie więcej promieniowania niż nie tatuowana skóra - co zwiększa jego wrażliwość na słońce. Poza tym, jeśli chcesz, aby twój tatuaż całe życie wyglądał efektownie i nie zblakł, za każdym razem, gdy się opalasz stosuj na tatuaż kremy do opalania z dużym filtrem (faktor 40 i więcej) albo specjalne blokery (do kupienia w aptekach). Tak samo jak nasze ubrania blakną od słońca tak samo dzieje się z naszymi tatuażami.
10. Po ok 5-7 dniach skóra na tatuażu zaczyna się łuszczyć, może też trochę swędzieć. W żadnym wypadku nie zdrapujemy strupków, ani się nie drapiemy po tatuażu. Możemy w ten sposób zniszczyć tatuaż odrywając strupek razem z tuszem. Przy smarowaniu alantanem staraj się nie odrywać strupków. Jeśli robisz tatuaż etapami następne tatuowanie można zaplanować nie wcześniej niż po zejściu wszystkich strupków.
11. Po zejściu strupków po 14 dniach od tatuowania skóra może się delikatnie łuszczyć i być sucha - warto użyć wtedy kremu lub balsamu nawilżającego.

wszystkie informacje zaczerpnięte ze strony STUDIA AGAMA
swoją droga polecam ten salon. Miła atmosfera [a brak jej czasami gdzie jesteś kawałem mięsa do pokolorowania], profesjonalizm, Marian [agama], Adolf [wąż], obsługa studia. Jeśli jesteście z okolic Wrocławia to rekomenduję pójść właśnie tam. Sprawdzone na własnej skórze!


  tatoo
jeśli mowa o tatuażach ... to jeśli kogoś interesuje to zjawisko polecam przeczytać :

Tatuaż
Tatuaż jest sztuką, tak jak sztuką może być malarstwo, grafika, czy rzeźba. Ikonografia tatuażu, zwłaszcza ostatnimi czasy aż roi się od dzieł, które mogłyby stanowić chlubę każdej szanującej się galerii.
Jest to sztuka wykonywana na bardzo nietypowym materiale, jakim jest ludzka skóra.
Tatuaż jest potrzebą inności, wielu fanów tatuażu tłumaczy swe zamiłowania mówiąc wprost „lubię się odróżniać od innych”.
Tatuaż jest odkryciem, jest nieznaną wyspą, fascynującą ukrytymi tajemnicami, których nie pozna nikt, kto na tej wyspie nie postawił stopy.
Tatuaż jest doświadczeniem, jest sprawdzianem siebie i innych. Jest czarodziejskim zwierciadłem, w którym inne staje się własne odbicie i zaskakująco inaczej jawią się wizerunki bliźnich.
Tatuaż jest narkotykiem, Kto raz doświadczył satysfakcji i radości absolutnego bezkompromisowego samookreślenia, będzie do nich tęsknił. Będzie chciał je przeżywać jeszcze i jeszcze.
Tatuaż jest magią, Jest w nim coś z konfesjonału i coś z szamańskich praktyk. Coś z psychoanalizy i coś z obrzędów afrykańskiego czarownika. Jest w nim także coś z hipnotycznego seansu, który nigdy się nie kończy.
Tatuaż jest poszukiwaniem, poszukiwaniem samego „ja”, odrobiny niezależności i kawałka własnego miejsca na ziemi. Jest poszukiwaniem nowych doznań, ale także towarzyszącym człowiekowi od zawsze – poszukiwaniem piękna.
Tatuaż jest deklaracją, Jest deklaracją szczególnego rodzaju; kategoryczną i nieodwołalną.
Tatuaż jest przyjacielem, Rozważnie i szczęśliwie wybrany będzie do końca życia towarzyszem spolegliwym.
Tatuaż jest ucieczką, od codzienności, od hipokryzji, od nudy konwenansów, od klepania dla świętego spokoju już dawno zwietrzałych formułek, od wtłaczania w foremki, od strachu przed innością, od nietolerancji.
Tatuaż jest samookreśleniem, jest protestem przeciw oportunizmowi, reakcją na konformizm, antidotum na zmienność kameleona, odtrutką na zakłamanie, odwieczną tęsknotą człowieka za czymś trwałym i niezmiennym.

Historia tatuażu, czyli kartki z kalendarza

• Najstarsze udokumentowane ślady tatuowania pochodzą z mumii Egipskiej kapłanki żyjącej 2000 lat p.n.e.
• Sztuka tatuażu była znana już w starożytności. Herodot, który żył w V wieku przed naszą erą w swoim "Dziele" opowiada o mężczyźnie, który przekazał tajną informację swojemu zięciowi przez człowieka z wytatuowaną głową.
• W pierwszych wiekach średniowiecza wyznawcy Chrystusa nosili tatuaże w postaci krzyży, ryb czy też inicjałów Jezusa.
• Przez wieki metody tatuowania ciała rozwijały się i rozprzestrzeniały. Objęły plemiona indiańskie, indoirańskie, chamickie, semickie, indoeuropejskie, a także ludy z terenów Azji, Japonii i Chin.
• W XVII wieku naszej ery tatuaż przeżywa renesans. Marynarze przybijając do każdego portu, przywożą ze sobą zza oceanu sztukę coraz lepszego i doskonalszego zdobienia ciała.
• W XVIII-wiecznym Paryżu, akuszerki stosowały tatuaż jako symbol rozpoznawczy. W biedniejszych dzielnicach miasta tak właśnie znaczono i dziecko i matkę, żeby nie doszło do pomyłki.
• W latach 1800-1900 pośród arystokracji zapanowała moda na "japońszczyznę" (kimona, urządzanie mieszkań itp.). Z tym samym przyszła moda na tatuaż, który w Japonii był wielce ceniony i posiadał wielką wartość w kulturze. Wszystko to zaczęło się w chwili, gdy król Walii - Edward VII w trakcie pobytu w Japonii wytatuował sobie smoka. Wśród innych znanych osobistości tamtych czasów znaleźli się: Lady Churchill, car Mikołaj II, wielcy książęta rosyjscy - Aleksy i Konstanty i wiele innych osobistości.
• Rokiem przełomowym w historii tatuażu stał się rok 1890. W tym właśnie roku w Nowym Jorku niejaki Samuel O`Reilly wynalazł elektryczną maszynkę do tatuowania.
• Pierwsza i druga wojna światowa to czas tatuowania żołnierzy, by w razie śmierci móc zidentyfikować ich ciała. W czasie II Wojny Światowej w hitlerowskich obozach koncentracyjnych tatuowano więźniom na przedramieniu literę i cyfrę. Był to obozowy numer identyfikacyjny.
• W latach 60-tych tatuaż przeżywa swój ponowny renesans po dzień dzisiejszy.

Tematyka i symbolika, czyli tatuaż na świecie

• TATUAŻ Z BORNEO – MALEYSIA

Borneo jest jednym z nielicznych już miejsc na Ziemi, gdzie po dziś dzień praktykowana jest sztuka tradycyjnego plemiennego tatuażu.
Tatuaż plemienny na Borneo związany jest z oddawaniem czci duchom.
Motywy wykonywane na ciałach mieszkańców Borneo związane są przede wszystkim z wyobrażeniami zwierząt i roślin zamieszkujących dżunglę. Wierzono, że kombinacje tych motywów są swego rodzaju tarczami ochronnymi przed złymi duchami oraz wrogimi wojownikami. Wyobrażenia roślinne, symbolizujące moce i zależności duchowe, przenikały każdy aspekt życia Dayaków. Sztuka tatuażu plemion zamieszkujących wyspę Borneo jest więc specyficzną mieszanką wizerunków ludzi, zwierząt i roślin, będącą odzwierciedleniem ich wierzeń.
TATUAZ Z SAMOA – TATAU
W kulturze samoańskiej obecne są dwie oddzielne, zarezerwowane tylko dla mężczyzn lub tylko dla kobiet, tradycje wykonywania tatuażu. Męska wykonywana jest w okresie wchodzenia w dojrzałość płciową i nosi nazwę tatau. TATAU to jedna z najstarszych metod tatuowania i jest wykonywana ręcznie za pomocą dwóch patyków. Na jednym są umocowane igły zrobione z zębów świńskich, a drugi jest młotkiem. Dość bolesna metoda powiązana ze specjalnym rytuałem, odświętną ceremonią. Zwykle wykonywany na podłodze (mata), osobie tatuującej towarzyszą pomocnicy naciągający skórę.
Tatuaż taki pokrywa całe ciało od kolan do nadgarstków. Każdy tatuaż jest unikatowy, jednak pewne jego elementy powtarzają się. Bardzo duża waga przykładana jest do kolejności wykonywania rysunku: najpierw nakłuwa się okolice lędźwiowe, ponieważ właśnie tam spotykają się mityczne samoańskie postaci Taema i Tilafaiga, kończy się zaś w okolicach pępka. Rysunek wokół pępka ma ogromne znaczenie, gdyż bez niego tatuaż uważa się za niekompletny, a osoba, która nie dotrwała do końca rytuału nosi na sobie brzemię wstydu. Ceremonia nanoszenia tatuażu, ze względu na dużą czasochłonność a także znaczną część powierzchni ciała, jaką zajmuje rysunek, trwa często wiele tygodni i jest niezwykle bolesna.

Kobieca odmiana tatuażu (malu) również wykonywana była w momencie osiągnięcia dojrzałości płciowej. Noszenie tatuażu oznaczało, że kobieta przygotowana jest do samodzielnego życia, dorosłości oraz służby własnej społeczności. Procedura wykonywania rysunków na ciele nie była tak zrytualizowana jak u mężczyzn: większość elementów miała znaczenie czysto dekoracyjne, nie istniały żadne wytyczne odnośnie kolejności ich wykonywania. Stałym elementem był ornament w kształcie diamentu na tylnej stronie kolana.
Motywy nanoszone na skórę mieszkańców Samoa to silnie zgeometryzowane tematy roślinne, z dużą ilością linii prostych, biegnących przez znaczne partie ciała. Stosowany barwnik był wyłącznie koloru czarnego.
• TATUAŻ Z WYSP ARCHIPELAGU POLINEZYJSKIEGO
1. TA MOKO - w przeszłości wykonywane było ręcznie, raczej rzeźbienie na skórze, niż wkłuwanie tuszu. Dziś wykonywany za pomocą maszyn, przybrał nazwę MAORI TATTOO, gdyż jest wykonywany przez MAORIS, może być mylony z trybalami. Charakterystyczne dla TA MOKO jest jego znaczenie: dobrane i narysowane przez starszyznę lub szamana specjalnie dla jednej osoby. Ta specyficzna dekoracja twarzy składa się z linii, wzorów i figur, podkreślających kształty oczu, nosa lub ust. Elegancko wytatuowana twarz była wielkim powodem do dumy dla maoryskiego wojownika, ponieważ czyniła go zawziętym w boju a także atrakcyjnym dla kobiet. Ta moko stanowiło jakby historię życia osoby wypisaną na jego twarzy i świadczyło o zasługach oraz statusie społecznym posiadającej go jednostki.
2. Tatuaże na Hawajach odzwierciedlają motywy obserwowalne w naturze, takie jak zęby rekina czy kości węgorza. Każdy z wzorów jednak ma również inne, bardziej osobiste i indywidualne znaczenie.
3. Na Fidżi tradycyjnie tylko kobiety nosiły tatuaże. Były to proste, geometryczne wzory tuż powyżej linii włosów łonowych.

• TATUAŻ Z AMERYKI POŁUDNIOWEJ
W kulturze Majów i innych ludów zamieszkujących niegdyś ten kontynent noszenie tatuażu było oznaką odwagi i męstwa. Z drugiej strony karano nim przestępców, np. za kradzież.
Indianie południowoamerykańscy oznaczali swe ciała symbolami duchów, ponieważ wierzyli, że umierający potrzebują przewodników, którzy doprowadzą ich do pośmiertnego szczęścia i bezpieczeństwa. Tatuowano również wojowników, w zależności od ich osiągnięć i rangi, oraz zwykłych członków społeczności, jako znak ich umiejętności i przydatności społecznej. Wierzono również w funkcję terapeutyczną niektórych form tatuażu, np. ornament wokół nadgarstka i palców miał odstraszać choroby. Innym celem tatuażu było odróżnienie od siebie członków poszczególnych plemion i klanów.
Motywy, które pojawiały się na ciele rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej, to liczne bóstwa i demony, również w postaci zwierząt, takich jak: ropuchy, żółwie, węże czy aligatory.
• TATUAŻ Z AMERYKI PÓŁNOCNEJ
Nieopisane znaczenie przykładali do tatuażu Indianie z Ameryki Północnej. "Niczym mundury wojskowe z dystynkcjami, odznaczeniami i barwą, noszone przez Indian malunki zawierały informacje o pozycji społecznej właściciela, jego męstwie, zasługach i innych przymiotach. Czerwień symbolizowała wojnę, błękit zaś przegraną (np. w plemieniu Cheerokee). Indianie wierzyli, że liczne zjawiska naturalne, takie jak burza czy tęcza, są sygnałami pochodzącymi od bogów i starali się ochronić przed ich gniewem, przekształcając się przy pomocy farby i licznych rekwizytów w inne istoty - bizony lub niedźwiedzie."
Tatuaże indiańskie były przedstawieniami zwierzęcymi, roślinnymi, ludzkimi oraz wzorami geometrycznymi, zróżnicowanymi ze względu na przynależność plemienną.
• SZKOŁA AMERYKAŃSKA
Tu możemy obserwować rozwój pewnego systemu, nazwijmy go neostygmatyzmem. Właściwością tego rytuału jest kształt. Tu cechą szczególną jest odrębność formy i treści, zerwanie z tradycjami i kreowanie w nieskrępowanym otoczeniu. Neostygmatyzm powoli nabiera kształtu współcześnie obserwowanego zjawiska
Częstym motywem tatuażu stają się: serca pik, kości do gry, klawn, kula bilardowa "8", koniczynka, smok, itd......- większość z tych motywów intuicyjnie rozumiana przez współczesnego obywatela ameryki pokazuje model psychologicznego rozumowania. Uświadomione treści przetopione w trwałe, nieskończone logicznie symbole Ameryki! Hazard! Szczęśliwy traf! Przekroczony Rubikon!! Itd...

Pierwotnie wzornictwo charakteryzuje się prostą ornamentyką, minimalną kompozycją. Kolorystycznie i technicznie skąpą, co wynikało raczej z trudności sprzętowych niż z ułomności artystycznych wykonawców.

Współcześnie tematyka tatuażu amerykańskiego wydaje się być sentymentalna i niczym nie różni się od innych wcześnie ukształtowanych form ekspresji i przekazu.
Tatuaż amerykański ulega transformacjom i wpływom z europy.

• TATUAŻ CELTYCKI
Sztuka celtycka znana jest z mnogości przeplatających się wzorów, składających się na swego rodzaju niezwykle złożone i wypracowane plecionki, form spiralnych, zwierzęcych, bardzo często kolorystycznie zróżnicowanych.
Węzły celtyckie pełne są pętli, o niemożliwym do odnalezienia początku ani końcu. Podobnie jest z wzorami przeplatających się zwierząt, z tą jednak różnicą, że zwieńczeniami splotów są głowy, łapy bądź ogony przedstawianej fauny.
Znaczenie celtyckich węzłów przeciwstawia się jakiejkolwiek dosłowności i należy go szukać na o wiele głębszych poziomach: przeplatające się węzły symbolizują nieustające krzyżowanie się tego, co duchowe z materialnymi aspektami życia, zaś nigdy niekończące się sploty oznaczają ciągłość i trwałość kontinuum życia, miłości i wiary. Tradycyjne celtyckie tatuaże to: Trzy Sfery (Three Realms; niebo, morze i ziemia), Głowa (The Head), Drzewo (The Tree), Spirala (The Spiral), Krąg (The Circle), Złote Koło Życia (The Golden Wheel of Life), Mandale, Sploty, Krzyże i wiele, wiele innych.

• TATUAŻ NOWOCZESNY
1. EUROPEJSKI – MODERN TATTOO
Ten rodzaj tatuażu doszedł do tego poziomu, że daje on możliwość wykonania praktycznie wszystkiego. Poczynając od trybali, biomechaniki i kończąc na portretach, kopiach obrazów itd. Jest to naprawdę wysoki poziom tatuowania charakteryzujący się wysokim poziomem, techniką i umiejętnościami artystycznymi.
2. EUROAMERYKAŃSKI
Oprócz przetwarzania i łączenia egzotycznych lub tradycyjnych motywów, począwszy od lat 70-tych XX wieku niezwykle popularne jest wykorzystywanie tematyki zapożyczonej z rodzimej kultury popularnej: komiksów, filmów animowanych, kultury pop, ruchu punk i innych, kopiowanie okładek książek i obwolut płyt.
Istotnym elementem współczesnego tatuażu euroamerykańskiego jest kształt: istotna bowiem jest jak największa odrębność formy i treści od dotychczasowych dokonań tatuatorskich, zrywanie z istniejącymi tradycjami. Tatuowanie obecnie na ogół nie ma nic wspólnego z rytuałem czy manifestacją dojrzałości.
Główną wartością dzisiejszego tatuażu są jego walory estetyczne, zaś możliwości techniczne pozwalają na osiąganie coraz bardziej skomplikowanych, złożonych efektów. Zastosowanie techniki cieniowania, w zasadzie niemożliwe w tatuażu plemiennym, wprowadzanie różnorodnych faktur, manipulowanie światłocieniem stanowią dziś nierozerwalne elementy sztuki tatuatorskiej.
Zmianie uległa również rola i pozycja tatuatora: nie podlega on już obowiązkowi wiernego kopiowania tradycyjnych wzorów, ma wolność i swobodę korzystania z dostępnych motywów, niezależnie od ich kulturowego pochodzenia czy znaczenia. Konsekwencją takiej dowolności bywa często "tatuażowy chaos" na ciele jednej, poddawanej zabiegom w różnych miejscach i u różnych "mistrzów", osobie.
• STARA SZKOŁA - OLD SCHOOL
Jest to początek tatuowania za pomocą maszyny, charakteryzuje się on bardzo prostą techniką: grubo wykonany kontur i jednolite wypełnienie, rzadziej cieniowany. Był bardzo popularny wśród marynarzy. Najczęstsze motywy to róże, serca z imionami, statki, orły, kobiety, marynarze ,itd.
• NOWA SZKOŁA - NEW SCHOOL
Odrodzony „Old School”, w nowoczesnym ujęciu warsztatowym. Wykonywany przez młodszą generację, oparty o większą wiedzę techniczną i bogatszy w środkach kompozycyjnych. Motywy są prawie te same, ale wykonane lepiej: cieniowanie, przestrzenny kolor, dużo światła i kompozycji. Popularny zarówno w europie jak i w USA.

TATUAZ TRADYCYJNY JAPOŃSKI – SZKOŁA JAPOŃSKA
Tatuaż typowy dla Japonii, bardzo popularny na całym świecie. Wykonywany następującą metodą :zwykle kontur jest wykonany maszyną a cienie i kolory za pomocą tzw. patyka na końcu którego umocowane są igły; długotrwały proces gdyż zwykle tatuowane jest całe ciało (BODYSUTE). Yakuza jest najlepszym przykładem, jeżeli chodzi o styl japoński.
TRIBAL
Tribal jest formą tatuażu, którego nazwa pochodzi od słowa "plemię”.
Tribal opowiada o naszych zajęciach, troskach, obowiązkach, narodzinach i śmierci - jest z człowiekiem przez całe życie. Te obrazkowe historie łatwo zestawić z prymitywnymi malowidłami. Jeśli nieco wyolbrzymimy kształty postaci, podmiotu i nadamy im pewna cechę stylistyczną (wiatru, ognia) otrzymamy opowieść o upieczonym koźle lub zamarzniętym na śmierć człowieku który zabłądził w lesie.
Ciało ma własną harmonię, więc należy ją przestrzegać na równi z prawami natury. Poznanie ciała zrozumienie jego funkcji pozwala na właściwe tatuowanie. Więc jeśli robimy tatuaż, to w miejscu widocznym dla osób postronnych. Jego celem pierwszym jest informować, kim jestem, jaki mam status i pracę. Jakie żywioły mną rządzą i jakie mnie chronią. Tatuaż pokazuje czy jestem niewolnikiem, panem a może wolnym człowiekiem.
Jeśli opowiada historię mojego rodu lub moją karierę osobistą, jestem dumny. A jeśli zrobiłem coś złego to również wypisane jest na moim ciele! Czy mam rodzinę czy jestem samotny. Czy przynależę do społeczności czy nie.
W dzisiejszych czasach popularne są raczej formy obrazkowe, przestrzenne, fotografie itp. Gdy zwykły tribal jest linią: harmoniczną, symetryczną, bezładną lub spiralną. Czasami to nie jest ważne, byleby tylko zaspokajał potrzeby wizualne klienta. Niestety to przykre, acz prawdziwe. Szukamy wzoru który nam się podoba. To jest wyznacznik zasadniczy, nie interesuje nas nic ponad to.

• TATUAŻ WIĘZIENNY – dziarga, dziara, dziark
Niechlubna reputacja tatuażu, która w znacznym stopniu pokutuje jeszcze w społeczeństwie tak polskim, jak i wielu innych krajów Europy, związana jest niewątpliwie z faktem kojarzenia tej formy zdobienia ciała z praktykami o charakterze kryminalnym.
W połowie XIX wieku nasiliły się w społeczeństwach europejskich postawy dyskredytujące tatuaż jako przejaw "kryminogennego" charakteru osoby go noszącej. Orędownikiem tego typu tez był włoski kryminolog, antropolog i psychiatra C. Lombroso, który wiązał tatuaż z pewnymi predyspozycjami osobowościowymi, takimi jak "moralne upośledzenie" czy "skłonności przestępcze”.
Niezależnie od negatywnych konotacji całości zjawiska tatuażu, bezspornym wydaje się być fakt, że środowiska przestępcze i więzienne nie tylko dawniej, lecz również współcześnie chętnie sięgają po tę formę zdobienia ciała. Najczęściej spotykanymi przyczynami wykonywania tatuażu u osób związanych z grupami kryminalnymi są:
1. chęć imponowania najbliższemu otoczeniu, zarówno na wolności, jak i w zakładzie karnym;
2. konieczność posiadania określonych znaków, stanowiących formę komunikacji oraz sposób podkreślenia przynależności do danego środowiska;
3. presja związana z aktualną modą oraz otoczeniem społecznym;
4. odzwierciedlenie stratyfikacji społecznej, panującej zarówno w zakładzie karnym, jak i na wolności;
5. wewnętrzny bunt przeciwko przymusowemu odizolowaniu (przebywaniu w zakładzie karnym);
6. potrzeba stymulacji seksualnej, zaspokajana poprzez tatuowanie motywów o charakterze erotycznym;
7. potrzeba rejestrowania najważniejszych wydarzeń w życiu przestępczym i więziennym .
8. sposób odzyskania własnej tożsamości, odebranej wraz z wolnością.

J. S. Kobiela i K. Malinowski pogrupowali symbole więzienne i przestępcze w zależności od:
• symbole ogólne (uniwersalne, używane na wolności i w więzieniu),
• symbole wyrażające stosunek do woli tatuowanego (znaki dobrowolne, obowiązkowe, przymusowe),
• symbole uwzględniające hierarchę lub stopień wtajemniczenia,
• symbole uwzględniające rodzaj działalności przestępczej (oznaczające przynależność do danej szajki lub bandy, określające rodzaj wykonywanej działalności, określające zdolności i umiejętności w danej specjalizacji),
• symbole odbywania kary więzienia (uniwersalne, symbolizujące liczbę odbytych kar, herby lub pełne nazwy zakładów karnych, w których odbywana była kara),
• symbole wyrażające protest (hasła polityczne lub antypaństwowe, hasła przeciw praworządności, hasła przeciw wypadkom losowym),
• symbole uwzględniające sylwetkę seksualną przestępcy (uprawianych perwersji płciowych, sutenerstwa, o ogólnej treści erotycznej) oraz inne, związane z wydarzeniami z życia danego osobnika, ozdobne lub religijne

Na pozór przypadkowe rozmieszczenie motywów stanowi przejrzysty, znany zainteresowanym członkom świata przestępczego, kod, za pomocą którego są oni w stanie odczytać wiele informacji na temat wytatuowanej osoby. Oznacza to, że tatuaż więzienny i przestępczy stanowi ostatnią bodaj dzisiaj odmianę tatuażu, gdzie obowiązuję ścisłe, nienaruszalne reguły.
Sposoby tatuowania są różne – skórę nakłuwa się lub nacina, drapie, czy też wciera różne substancje po uprzednim odbiciu na ciele wzoru tatuażu.
Motywy i ich znaczenie:
• Motyl na stopie – złodziej, który podczas skoku porusza się cicho i zwinnie
• Serce na wysokości krtani – alkoholik podejmujący się każdego zadania za wódkę, lub wino
• Głowa kobiety z opaską na oczach – niewinnie skazany
• Uśmiechnięty więzień na tle krat – zadomowiony w kryminale jak we własnym domu
• Liczba młodych pęków wykwitających obok kwiatu róży – kolejne zakażenia wstydliwą chorobą
• Trupia czaszka z piszczelami na wysokości krtani – morderca
• Wąż w koronie lub owinięty wokół sztyletu – dokonanie zemsty
• Sam sztylet – planowanie zemsty
• Kropki, kreski na powiekach, tzw śpioszki lub wąskie, zaciśnięte usta poniżej obojczyka – motywy świadczące o dyskrecji więźnia
• Czasza i napis „przeżyłem własną śmierć” – skłonność do samookaleczenia
• Kropki na kolanach – nie będę klękał przed policją
• Kreska/kropka/kreska na przegubie ręki – siedział i miał wyrok
• Trzy kropki po wewnętrznej stronie ręki pomiędzy łokciem a dłonią – trójkąt złodziejski- wizytówka złodzieja
• Kropka kreska kropka – przerwa w życiorysie
• 4 x Z – za zdradę zapłacę zabijając
• SKIFWLIZ – Śmierć Kurwom i Frajerom Wolność Ludziom i Złodziejom
• II – będę lepszy w drugim życiu
• USA – Urodziłem się Aniołem, A szatanem Umrę
• LTZ – Litość to zbrodnia
• KTM – Kocham tylko Matkę
• KTW – Kocham tylko Wolność
• PSM – Pamiętaj Słowa Matki, Pij Słodkie Mleko, Pierdol Same Małolatki
• Kropka za uchem – konfident
• Kropka za obydwoma uszami – cwel
• Kropka pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym – byłem w pace, jestem złodziejem
• Kropka na nosie – cwel
• Kropka pomiędzy nosem a ustami – cwel
• Kropka pomiędzy brwiami – świr
• Kropka na prawym policzku – złodziej
• Kropka na lewym policzku – sutener
• Półksiężyc między kciukiem a palcem wskazującym – nocny złodziej
• Pistolet i maska – bandyta dokonujący rozbojów i napadów
• BKR na czole – Boże Kopsnij Rozum
• Pagony – stopnie za ilość odginanych lat
• Kobra - jest symbolem, który jest znakiem rozpoznawczym dla każdego cwaniaka, dzierganie i odbijanie kobry jest zasadnicze, wzorek odbija się z ręki innego cwaniaka na folię z której przerysowywuje się na rękę innego posiadacza - cwaniaka
 



wzorow cv i listow motywacyjnych w jezyku
wzorow obliczac pola powierzchni
wzorów umów aneksy do umowy
wzorów adresowania kopert
wzorów biznes planów
wzorów fizyka matura
wzorów funkcji trygonometrycznych
wzorow henna tattoo
wzorów kartek świątecznych
wzorów kolczyków do pępka
wzorów kwestionariuszy osobowych
wzorów matematycznych w Wordzie
wzorów na objętość stożka
wzorów na obliczanie pól
wzorów na obliczenie pola
  • trzustka niewydolnosc
  • trader media east
  • pl j hallera 9 103 warszawa
  • zawor egr ford
  • eurobank;token;kod;aktywacyjny
  • WISSA SZCZUCZYN
  • kebab w brodach
  • urzad skarbowy ciecanow
  • tani notebook